Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Ostatni krok!

środa, 27 sierpnia 2025 21:52
Ostatni krok!
Bartosz Kapustka - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WoytekLegionisci.com

W czwartek 28 sierpnia Legia Warszawa podejmie Hibernian FC w rewanżowym meczu 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Pierwsze spotkanie w Edynburgu zakończyło się zwycięstwem Legii 2-1, co daje drużynie Edwarda Iordanescu niewielką zaliczkę przed decydującą konfrontacją. Można być pewnym, że na stadionie przy Łazienkowskiej 3 będzie wyjątkowo gorąca atmosfera!


Stawka spotkania jest ogromna - szczególnie dla Legii, której budżet jest mocno uzależniony od gry w europejskich pucharach. Jednego celu już nie udało się zrealizować, czyli awansu do Ligi Europy. Brak jesiennych zmagań w Lidze Konferencji postawi pod znakiem zapytania wiele spraw w nadchodzących dniach i miesiącach. Oprócz względów finansowych przy Łazienkowskiej zawsze ważne będą ambicje sportowe, a te sięgają dużo wyżej, niż trzeci poziom rozgrywkowy w Europie. Równocześnie rywalizacja w Lidze Konferencji daje szansę na kolejny sezon punktowania w rankingu UEFA i łatwiejsze eliminacje w kolejnych latach - o ile oczywiście "Wojskowi" nie zawiodą w lidze...


Co przemawia za Legią, a co za Hibernianem?


Rewanżowe spotkanie ma oczywiście swojego faworyta – w końcu legioniści wygrali spotkanie wyjazdowe. Argumentów za 16-krotnymi mistrzami Polski jest jednak więcej. Za Legią Warszawa przemawiają:


Doświadczenie i sukcesy w europejskich pucharach: Legia jest ograna w Europie - gra regularnie, a w poprzednim sezonie osiągnęła ćwierćfinał Ligi Konferencji. To wiele mówi o klasie zespołu, co przyznał również trener Hibernianu, David Gray. Obecny skład Legii jest ograny na międzynarodowej arenie, co może zaprocentować w decydujących momentach rywalizacji.
Atut własnego stadionu i kibiców: Legia słynie z gorącej atmosfery przy Łazienkowskiej. Fanatyczni kibice zasiądą na Żylecie, by ponieść gospodarzy do zwycięstwa. W obecnych eliminacjach legioniści są niepokonani w Warszawie.


Forma strzelecka Jean-Pierre'a Nsame – w Edynburgu pewnie wykorzystał rzut karny i zdobył bramkę w piątym kolejnym meczu w tegorocznych pucharach. W formie są również Paweł Wszołek oraz Jan Ziółkowski, który meczem rewanżowym z Hibernian najpewniej pożegna się z Legią i już kolejnego dnia wyjedzie do Rzymu.


Z kolei najważniejsze atuty Hibernian FC to:


Walka do końca: Drużyna z Edynburga pokazała ogromny charakter w poprzedniej rundzie eliminacji. Hibernian stracili przewagę z pierwszego wyjazdowego spotkania (0-2), jednak udało im się strzelić decydującego gola w dogrywce i zapewnić awans przeciwko faworyzowanemu Partizanowi Belgrad. Legia będzie musiała zachować pełną koncentrację.


Bramkostrzelni liderzy zespołu: W ataku Hibs mają zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę. Martin Boyle – skrzydłowy i gwiazda zespołu – w III rundzie eliminacji strzelił dwa gole Partizanowi. Boyle dysponuje szybkością oraz doświadczeniem z występów w reprezentacji Australii. Obok niego błysnął 22-letni napastnik Kieron Bowie, który strzelił decydującego gola w dogrywce przeciw Partizanowi, a w sezonie ma już 3 trafienia.


Rola underdoga i solidna forma w meczach wyjazdowych: Mało kto w Szkocji liczył przed sezonem, że Hibernian przebije się do Europy. Tymczasem, nieznacznie ustąpili mocnym Duńczykom z Midtjylland (dwumecz 2-3) w eliminacjach do Ligi Europy, wyeliminowali faworyzowany Partizan i pozostają w grze w rywalizacji z Legią. Co więcej, w dwóch ostatnich dwumeczach w europejskich pucharach ani razu nie przegrali na wyjeździe, choć w Warszawie remis im nie wystarczy.


Przewidywane składy


W weekend Legia nie grała meczu ligowego, więc zawodnicy mogli w pełni zregenerować się przed rewanżem. Podobnie zresztą uczynili The Hibs.


Trener Iordanescu prawdopodobnie nie będzie dokonywał rewolucji w składzie na rewanż. Z kadry meczowej ubył sprzedany do Blackburn Rovers Ryoya Morishita, pozostali gracze są do dyspozycji szkoleniowca. Możemy się spodziewać jedenastki podobnej do tej z pierwszego meczu, a w składzie trio obrońców: Jędrzejczyk, Ziółkowski, Kapuadi. Na wahadłach zagrają Vinagre i Wszołek, a w ataku pewne miejsce ma Nsame.


Hibernian FC do Warszawy przyleciał w 22-osobowym składzie. Trener Gray zwykle ustawia zespół w systemie 3-5-2 lub 3-4-2-1. Ataki napędzać będą najpewniej wspomniani Boyle i Bowie. Po poprzednich występach w pucharach założyć można, że The Hibs przyjadą bez kompleksów i zapewne postarają się od początku zaatakować, aby szybko odrobić stratę jednego gola.


Faworyt bukmacherów i możliwe scenariusze


W oczach bukmacherów Legia jest wyraźnym faworytem do zwycięstwa i awansu. Wystarczy sprawdzić kursy u naszych przyjaciół z Fortuny, by upewnić się, że Liga Konferencji jest na wyciągnięcie ręki - kurs na awans Legionistów wynosi zaledwie 1.11, co oznacza prawdopodobieństwo na poziomie ok. 90%.


Ciekawszą opcją do typowania będzie natomiast wygrana gospodarzy, tym bardziej, jeśli zagrasz u naszego wieloletniego partnera - z kodem promocyjnym Fortuny otrzymujesz 325 zł na start, które możesz przeznaczyć na zakłady, w dodatku bez wymogu obrotowego.


Kurs 1.75 (~55% szans) na wygraną Legii w połączeniu z 1-2 innymi opcjami AKO może zapewnić zysk. Oferta na remis w meczu przy Łazienkowskiej 3 wynosi 3.85 (~25% szans), natomiast na wygraną przyjezdnych – 4.30 (~23%). Każdy inny wynik niż awans Legii będzie więc ogromną niespodzianką.


Oczywiście, boisko zweryfikuje te przewidywania. Legia pod wodzą Iordanescu zapewne zagra ofensywnie, ale z zachowaniem koncentracji w obronie – stracony gol mógłby niepotrzebnie wprowadzić nerwowość. Szkoci zapowiadają natomiast odważną walkę: – Mamy 90 minut, by odrobić straty. Musimy być ostrożni, ale też pewni siebie. (…) To będzie 90 minut walki – deklaruje trener Gray.


Możliwe scenariusze to szybki atak Legii od początku i próba „dobicia” rywala jeszcze przed przerwą, albo odwrotnie – ostrożna gra i kontrola wyniku przy czyhaniu na kontry – taktyka często stosowana przez Legię przy korzystnym rezultacie. Z kolei Szkoci, jeśli będą przegrywać, najpewniej postawią wszystko na jedną kartę, gdy mecz wkraczał będzie w decydującą fazę.


Zdobywcy Pucharu Polski są na dobrej drodze do gry w Europie na jesieni, ale muszą jeszcze wykonać ostatni krok. Czy Legia potwierdzi swoją wyższość i awansuje zgodnie z planem, czy może klub z Edynburga sprawi sensację i odwróci losy dwumeczu? O tym przekonamy się już w czwartek wieczorem.


Pierwszy gwizdek o 21:00 w Warszawie – stadion przy Łazienkowskiej zapełni się niemal do ostatniego miejsca, włącznie z sektorem gości, bo do Polski przyleciało ponad 1700 Szkotów. Ci, którzy nie dotrą na stadion, będą mogli śledzić spotkanie w TVP 1.

Udostępnij