Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Z obozu rywala

Radomiak przed meczem z Legią. Kryzys

sobota, 13 września 2025 12:00
Radomiak przed meczem z Legią. Kryzys
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

W niedzielne popołudnie Legia Warszawa wróci do zmagań ligowych po przerwie reprezentacyjnej. Legioniści podejmą na własnym stadionie Radomiaka Radom, z którym będą chcieli wyrównać porachunki po ostatniej, wysokiej porażce. Zespół z Radomia na początku sezonu pokazał, że potrafi sprawić dużą niespodziankę, jednak w ostatnich tygodniach złapał zadyszkę. Dodatkowo radomianie nie wygrali na wyjeździe od marca bieżącego roku. Zapraszamy na raport z obozu najbliższego rywala "Wojskowych".

 


Dla Radomiaka obecny sezon jest już piątym po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od 2021 roku zespół z Radomia notował jednak ciągłą tendencję spadkową. Od 7. miejsca na inaugurację, po pozycję w górnej części dołu tabeli, aż po drżenie do końca o utrzymanie. Choć w poprzednim sezonie radomianie nieco się poprawili, ostatecznie zajmując 12. miejsce, to i tak praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć, by w następnych rozgrywkach nadal występować w Ekstraklasie. W powodzeniu misji utrzymania znacznie pomogła styczniowa zmiana na stanowisku pierwszego trenera i zatrudnienie João Henriquesa (na zdjęciu niżej). Choć 52-latek nie rozpoczął swojej przygody w Radomiu dobrze, to ostatecznie szybko poukładał drużynę i doprowadził do tego, że w rundzie wiosennej musiała uznać wyższość rywala zaledwie pięć razy. Choć duża część pozostałych spotkań kończyła się podziałem punktów, Radomiak ostatecznie podołał zadaniu i utrzymał się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W Radomiu liczono, że portugalskiemu szkoleniowcowi uda się podtrzymać dobrą passę i poprawić wyniki zespołu także w nowym sezonie, jednak jego początek pokazuje, że w drużynie nadal próżno szukać stabilności.

Żarło, ale zdechło

Inauguracja rozgrywek w wykonaniu Radomiaka mogła wszystkich jego sympatyków napawać naprawdę dużym optymizmem.  W pierwszych trzech kolejkach, w których drużyna z Radomia mierzyła się z Pogonią Szczecin, Arką Gdynia i Rakowem Częstochowa, radomianie zdobyli aż 7 punktów, pokonując na własnym stadionie dwa znacznie wyżej notowane od siebie zespoły i remisując na wyjeździe z jednym z beniaminków. Do tego oba z tych zwycięstw były przekonujące, a szczególnie spotkanie z zespołem ze Szczecina, któremu Radomiak strzelił aż 5 bramek, mogło stanowić dodatkową nadzieję na rozpoczynający się sezon. Z biegiem czasu jednak radomskie tryby przestały funkcjonować, a wszystko zaczęło się od niezwykle bolesnej porażki w "Świętej Wojnie" z Koroną Kielce 0-3. Po niej przyszła pierwsza domowa strata punktów z Jagiellonią Białystok oraz tylko remis 1-1 na własnym stadionie z Termalicą Bruk-Betem Nieciecza. Czwarty mecz bez zwycięstwa z rzędu Radomiak zanotował przed przerwą reprezentacyjną. Choć zespół z Radomia objął w Katowicach prowadzenie po pierwszym kwadransie, to w końcówce pierwszej połowy musiał ratować remis, co ostatecznie mu się udało. To jednak gospodarze byli bardziej konkretni i skuteczni w drugiej części, zdobyli trzecią bramkę, na którą Radomiak już nie potrafił odpowiedzieć. W ostatnich tygodniach zespołowi prowadzonemu przez trenera Henriquesa udało się więc zdobyć tylko 1 punkt. Radomianie w niedzielę na pewno będą chcieli wrócić do lepszej dyspozycji, zdobywania punktów i postarają się przełamać fatalną passę bez zwycięstwa na wyjeździe, która trwa już od końcówki marca.

Pigułka statystyczna z ostatniego meczu

Przeciwnik - GKS Katowice
Wynik - 2-3
Posiadanie piłki - 53%
Strzały (celne) - 9 (4)
Gole oczekiwane - 0,26
Interwencje bramkarza - 4
Podania (celne) - 299 (225)
Stałe fragmenty gry - 16 rzutów wolnych i 4 rzuty rożne
Faule - 21
Żółte kartki (czerwone kartki) - 6 (brak)

Radomiak Radom - Legia Warszawa Joao Henriques
fot. Woytek / Legionisci.com


Nowe, ciekawe twarze i niespodziewany bohater

Klub z Radomia znany jest jako jeden z najbardziej egzotycznych w Ekstraklasie. Radomiak gustuje w sprowadzaniu w swoje szeregi nieco niespodziewanych, mało znanych zawodników z niższych lig. Nie inaczej było również w niedawno zakończonym oknie transferowym - Radomiaka wzmocnili piłkarze z takich krajów jak Angola, Gwinea Bissau czy chociażby z Republiki Zielonego Przylądka. Mimo oryginalności, radomianom udało się pozyskać kilka ciekawych nazwisk. Oczy będą szczególnie zwrócone na Romário Baró. 25-latek w swojej karierze zanotował ponad 50 spotkań dla portugalskiej potęgi, FC Porto, a ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w szwajcarskim FC Basel, jednak jego kariera ewidentnie skręciła w złym kierunku. Podobnie można stwierdzić w przypadku wypożyczonego w ostatnich dniach do Radomiaka Josha Wilsona-Ebranda. Lewy obrońca trafił na okres czasowy do Radomia z Manchesteru City, gdzie w seniorskiej drużynie zagrał tylko 3 razy, ale był w kadrze zespołu, który sięgnął po tytuł w Lidze Mistrzów. Na ten moment najbardziej jakościowy dla Radomiaka wydaje się jednak powrót do klubu Mauridesa. Napastnik nie zwojował ani Niemiec, ani Węgier i wrócił do Radomia po ponad dwóch latach. Brazylijczyk zanotował bardzo dobre wejście do starego-nowego zespołu, notując trafienie w ponownym debiucie i zdobywając już łącznie 3 gole. Gra zespołu spoczywa jednak nadal głównie na tych, którzy rządzili w Radomiaku już w zeszłym sezonie. Dobrą formę prezentuje Capita, którym latem interesowała się m.in. Legia, a najlepszym asystentem jest były legionista - Rafał Wolski - który na starcie sezonu zanotował już 3 ostatnie podania. Bardzo dobrze prezentuje się inny z byłych zawodników akademii stołecznej drużyny - Jan Grzesik (na zdjęciu niżej). Jeden z kapitanów Radomiaka, choć posiadający więcej zadań defensywnych, niejednokrotnie pokazał swój zmysł ofensywny i licznymi podłączeniami do ataku nie tylko dawał zespołowi opcję, ale także zapewniał "liczby". Grzesik w 7 meczach jako prawy wahadłowy trafił do siatki rywali już 4 razy i dołożył 1 asystę. Jeśli więc nowi piłkarze szybko odnajdą formę, a liderzy utrzymają poziom, radomianie mogą stać się jedną z ciekawszych drużyn tego sezonu Ekstraklasy. 

Letnie transfery

Przyszli: Maurides (napastnik, FC St. Pauli), Romário Baró (pomocnik, FC Porto), Depu (napastnik, Gil Vicente), Ibrahima Camara (pomocnik, Boavista FC), Adrian Dieguez (obrońca, Jagiellonia Białystok), Jeremy Blasco (obrońca, SD Huesca), Vasco Lopes (skrzydłowy, Avs FC), Elves Baldé (skrzydłowy, SC Farense), João Pedro (obrońca, Charlotte FC), Filip Majchrowicz (bramkarz, Górnik Zabrze), Alex Niziołek (napastnik, Borussia Dortmund), Josh Wilson-Esbrand (obrońca, wyp. Manchester City)


Odeszli: Bruno Jordão (pomocnik, CSKA Sofia), Renat Dadashov (napastnik, Motor Lublin), Rahlim Mammadov (obrońca, Araz Nachiczewan), Paulo Henrique (obrońca, CS Maritimo), Perotti (napastnik, Chapecoense SC), Rafael Barbosa (pomocnik, Avs FS), Francisco Ramos (pomocnik, Pacos Ferreira), Kamil Pestka (obrońca, Wieczysta Kraków), Radosław Cielemęcki (skrzydłowy, Podhale Nowy Targ), Damian Jakubik (obrońca, Pogoń Siedlce), Marco Burch (obrońca, koniec wyp. Legia Warszawa), Maciej Kikolski (bramkarz, koniec wyp. Legia Warszawa), Saad Agouzoul (obrońca, koniec wyp. AJ Auxerre)


Radomiak Radom - Legia Warszawa, Jan Grzesik
fot. Kazik Koper





Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Roberto Alves (pomocnik), Mateusz Cichocki (obrońca)


Przewidywany skład: Majchrowicz - Grzesik, Blasco, Dieguez, João Pedro - Kaput, Donis - Capita, Wolski, Lopes - Maurides


Ostatnie 5...

Jakim wynikiem kończyło się ostatnie pięć pojedynków Legii z Radomiakiem?


22.02.2025 Radomiak 3-1 Legia (Capita 17', Grzesik 42', Agouzoul 54' - Kapustka 6')

18.08.2024 Legia 4-1 Radomiak (Kramer 38' k., Kapustka 45+3', Gual 70' k., Urbański 90' - Capita 61')

05.05.2024 Legia 0-3 Radomiak (Semedo 66', Dias 73', Vusković 79')
05.11.2023 Radomiak 0-1 Legia (Josue 28' k.)
17.03.2023 Radomiak 0-2 Legia (Josue 45+1' k., Rosołek 73')

Historia

Niedzielne spotkanie będzie dopiero 11. starciem pomiędzy Legią a Radomiakiem. Stołeczna drużyna wygrała dokładnie połowę z dotychczasowych 10 spotkań, przegrywając przy tym 4-krotnie. Wszystkie te porażki miały miejsce już po powrocie Radomiaka do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2021 roku. Zespoły tylko raz podzieliły się punktami i miało to miejsce ponad 40 lat temu. Bilans bramkowy to 13-14 na niekorzyść "Wojskowych", a najczęściej do siatki radomskiej drużyny, bo dwukrotnie, trafiali Andrzej Buncol, Josue oraz Bartosz Kapustka. W poprzednim sezonie legioniści radzili sobie z Radomiakiem podobnie, jak w całej historii rywalizacji, czyli z połowiczną skutecznością. W sierpniowym starciu w rundzie jesiennej podopieczni trenera Goncalo Feio pewnie odprawili Radomiaka na własnym stadionie, pokonując go aż 4-1. Warszawiacy przykrą niespodziankę sprawili swoim kibicom na starcie zmagań wiosennych, przegrywając w Radomiu 1-3, mimo prowadzenia już od 6. minuty po trafieniu wspomnianego wcześniej Kapustki.

Radomiak Radom - Legia Warszawa Bartosz Kapustka
fot. Woytek / Legionisci.com


Udostępnij