Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pod Lupą LL! - Kamil Piątkowski

piątek, 26 września 2025 08:10
Pod Lupą LL! - Kamil Piątkowski
Kamil Piątkowski - fot. Piotr Galas / Legionisci.com
Legionisci.com
Filip LewandowskiLegionisci.com

Od pierwszego występu w barwach Legii Kamil Piątkowski zbiera doskonałe recenzje. Jest niemal bezbłędny w destrukcji, a poza tym wniósł dużo jakości w wyprowadzeniu piłki - swoje występy w ostatnich dwóch kolejkach ligowych zwieńczył obecnością w jedenastce kolejki. Stał się pełnoprawnym liderem Legii niemal od momentu pojawienia się na boisku i po tak krótkim czasie większość kibiców nie wyobraża sobie bez niego defensywy. W ligowym hicie przeciwko Jagiellonii Piątkowski stworzył parę stoperów wraz z Kapuadim i to właśnie były zawodnik Red Bull Salzburg trafił pod naszą lupę. 

 

Przed meczem ostrzyliśmy sobie zęby na pojedynki Afimico Pululu z Kamilem Piątkowskim. Nie musieliśmy długo czekać na pierwszy z nich, bo już w 4. minucie reprezentant Demokratycznej Republiki Konga wszedł w fizyczne starcie z Piątkowskim. Pululu grając tyłem do bramki próbował się zastawić i utrzymać piłkę, jednak Piątkowski szybko pozbawił go złudzeń. Nie poprzestał on jednak na tym i parę sekund później zaliczył podwójną interwencję, czystym wślizgiem uniemożliwiając wyjście na wolne pole Dawidowi Drachalowi.
Kamil Piątkowski jest obrońcą mającym duże umiejętności w rozegraniu piłki, o czym wspomnieliśmy już we wstępie. Nie przeszkadza mu obecność wysoko pressujących zawodników rywala. Pod koniec 8. minuty został przez Kapuadiego wrzucony „na minę”, a mimo tego wyszedł z opałów bez szwanku - pierwszym kontaktem z piłką minął naciskającego go Drachala, a drugim zagrał piłkę do Recy co poskutkowało wyjściem legionistów z pressingu i możliwością przejścia do szybkiego ataku. 
Warto odnotować fakt, który nie jest mierzalny statystykami - do wielu pojedynków z udziałem Piątkowskiego w ogóle nie dochodzi z uwagi na doskonałą antycypację zamiarów rywala i kasowaniu akcji na wcześniejszym etapie. Tak było chociażby w 39. minucie, gdy po stracie Stojanovicia groźną piłkę w pole karne posłał Dawid Drachal. Do Pululu przyklejony był jednak już Piątkowski, który z zadziwiającą łatwością wybił mu futbolówkę sprzed nóg, zanim Kongijczyk zdążył podjąć jakąkolwiek decyzję. 

Pululu nie miał tego wieczoru łatwego życia z reprezentantem Polski. Czuł na swoich plecach jego oddech za każdym razem, gdy próbował przyjąć piłkę tyłem do bramki i się z nią obrócił. W 47. minucie Piątkowski nawet nie musiał się z napastnikiem Jagiellonii przepychać w siłowym starciu, a zamiast tego po prostu go wyprzedził i w łatwy sposób zabrał mu piłkę. Umiejętność wygrywania pojedynków przez tego zawodnika jest tak duża, że często zawodnicy atakujący drużyny przeciwnej są przez niego wręcz ośmieszani. 
W momencie zagrania akcji… 
 

screenshot Jagiellonia
fot. Canal+ Sport

I parę sekund później…
 
screenshot Jagiellonia
fot. Canal+ Sport

W środowym starciu z białostocką drużyną Piątkowski nie pastwił się jedynie nad napastnikiem tej drużyny, lecz jego ofiarą padł również Oskar Pietuszewski, czyli największy talent Jagiellonii, a może i polskiej piłki. W 68. minucie Kamil Piątkowski wszedł ciałem w błyskotliwego skrzydłowego, nim ten zdążył się rozpędzić. Efekt tego był taki, że natychmiastowo Pietuszewski wylądował na ziemi, łapiąc piłkę w ręce i próbując wymusić faul, na co sędzia Sylwestrzak się nie nabrał. 
W 84. minucie Pietuszewski minął dwóch rywali i zrobił przewagę na małej przestrzeni, lecz w ułamku sekundy został powstrzymany perfekcyjnym wślizgiem przez Piątkowskiego, który opuścił strefę niskiego bloku i doskakując bez zawahania z do rywala zatrzymał rozwijający się atak pozycyjny rywali. Parametry motoryczne to również aspekt, w którym Piątkowski wygląda rewelacyjnie i dzięki temu jest w stanie operować on na dużej przestrzeni i posiadanie takich dwóch stoperów jest ułatwieniem dla zespołu, który wysoko zakłada pressing, a tak jest w przypadku warszawskiej Legii. 
Na oceny letnich transferów przychodzących jeszcze przyjdzie pora, ale na dzień dzisiejszy to bezapelacyjnie Kamil Piątkowski jest najlepszym ruchem transferowym Legii Warszawa. Duże wątpliwości budziła sprzedaż Janka Ziółkowskiego do AS Romy, ale w zamian dostaliśmy stopera dojrzalszego, ogranego na arenie międzynarodowej i przy całym szacunku do ogromnego potencjału Ziółkowskiego - na ten moment po prostu lepszego. Tak grający Piątkowski bez wątpienia znajdzie się na liście powołań Jana Urbana i w dopiero krystalizującej się kadrze pod wodzą byłego szkoleniowca Legii może odegrać istotną rolę. Do tej pory Piątkowski w ligowych starciach nie miał godnego siebie przeciwnika wśród rywali i można śmiało postawić tezę, że jest to gracz przerastający Ekstraklasę swoimi umiejętnościami. 

Statystyki Kamila Piątkowskiego w meczu z Jagiellonią:
Minuty: 90
Bramki: -
Asysty: -
Strzały/celne: 2/1
Liczba podań / celne: 54/44
Podania kluczowe: -
Dośrodkowania / celne: 
Dryblingi / udane: 2/1
Odbiory: 2
Dystans: 10.16 km
Sprinty: 11
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -

Legia Warszawa 0-0 Jagiellonia Białystok Kamil Piątkowski
fot. Piotr Galas / Legionisci.com

Udostępnij