Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Po przełamaniu czas na więcej? Legia jedzie na teren lidera

sobota, 28 lutego 2026 21:09
Po przełamaniu czas na więcej? Legia jedzie na teren lidera
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com

W niedzielę Legia Warszawa zagra w Białymstoku z Jagiellonią, która zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Gracze Marka Papszuna są na przeciwległym biegunie. Ostatnio zanotowali upragnione trzy punkty, ale wciąż walczą o wyjście ze strefy spadkowej - i jak pokazują wyniki innych meczów, nie będzie to takie proste.

Przełamanie

W ostatnim spotkaniu Legia wreszcie odniosła zwycięstwo. Na zdobycie trzech punktów w Ekstraklasie stołeczny zespół czekał od 28 września, kiedy to pokonał Pogoń Szczecin. Wygrana przed tygodniem z Wisłą Płock była jednocześnie pierwszą pod wodzą Marka Papszuna i można mieć nadzieję, że doda ona więcej pewności siebie zawodnikom. Mecz z płockim zespołem miał trzech nieoczywistych bohaterów.

 

Pierwszym z nich był Rafał Adamski, który lepszego debiutu na Łazienkowskiej nie mógł sobie wymarzyć. To właśnie on otworzył wynik w pierwszej połowie, popisując się instynktem strzeleckim w polu karnym przeciwnika. Drugim piłkarzem, zasługującym na wyróżnienie, jest Kacper Chodyna. Pomocnik wszedł z ławki i to właśnie on przesądził tego dnia o wygranej. Dla niego to trafienie może okazać się ostatnim momentem, w którym zacznie prezentować bardziej stabilną formę. Ostatnim cichym bohaterem, chociaż najmniej oczywistym, jest bramkarz Legii Otto Hindrich. Podobnie jak dla Adamskiego, tak i dla Rumuna, starcie z Wisłą było pierwszym oficjalnym w legijnych barwach. 25-latek czekał na swoją szansę dość długo, ale kiedy ona się pojawiła, to w pełni ją wykorzystał. Jeżeli utrzyma dobrą formę, to może posadzić Kacpra Tobiasza na ławce rezerwowych na dłuższy czas.

Nie gramy jeszcze tak, jak byśmy chcieli. Zdajemy sobie z tego sprawę. Natomiast dzisiaj najważniejsze są dla nas punkty - mówił trener Legii po zwycięstwie z Płockiem.


 

Napędzili Włochom stracha

Jagiellonia miała zdecydowanie mniej czasu, aby przygotować się do niedzielnego meczu. W czwartek gracze Adriana Siemieńca rywalizowali w Lidze Konferencji, z której ostatecznie odpali po dwumeczu z Fiorentiną. Przeciwko włoskiej drużynie białostoczanie zaprezentowali się jednak dobrze - szczególnie w rewanżu. Pomimo tego, że przystępowali do niego w roli kopciuszka, mając w pamięci porażkę na swoim stadionie sprzed tygodnia aż 0-3, to napędzili faworytom sporo strachu. W regulaminowym czasie gry Jagiellonia zwyciężyła 3-0, a bohaterem okazał się 19-letni Bartosz Mazurek. Pomocnik dopiero w tym sezonie zameldował się na stałe w pierwszej drużynie, a występ przeciwko Fiorentinie zdecydowanie może uznać za jeden z lepszych w swojej krótkiej jak na razie przygodzie z piłką.

W dogrywce Włosi pokazali klasę, wygrywając w niej 2-1. Nadzieję na awans dał jeszcze Jagiellonii Jesus Imaz, strzelając gola w końcówce, lecz na niewiele się to zdało. Po tak wyczerpującym meczu klub z Białegostoku na pewno potrzebuje więcej czasu, aby odpowiednio się zregenerować. Przed tygodniem, kiedy Jagiellonia również kilka dni po starciu w europejskich pucharach grała z Radomiakiem, padł wynik 1-1. Był to jednocześnie drugi ligowy remis graczy Adriana Siemieńca z rzędu, gdyż wcześniej podzielili się punktami z Cracovią. Pomimo straconych czterech "oczek", Jagiellonia nadal przewodzi ligowej stawce, mając dwa punkty przewagi nad Zagłębiem Lubin. Dodatkowo mają oni w zanadrzu jeden mecz zaległy.

Brak Szymańskiego

Sytuacja kadrowa Legii przed najbliższym spotkaniem jest niezła. Z powodu nadmiaru żółtych kartek Marek Papszun nie będzie mógł skorzystać z Damiana Szymańskiego. Pomocnik ostatnio był ważnym ogniwem wyjściowej jedenastki, więc jego nieobecność wymusi na trenerze pewne roszady. Ponadto przed kilkoma dniami z klubem pożegnał się Steve Kapuadi, który jeszcze w poprzednim roku był podstawowym zawodnikiem. Obrońca został nowym piłkarzem Widzewa Łódź, dając na sobie zarobić ok. 3 mln euro. Pozytywami są natomiast powroty Bartosza Kapustki i Radovana Pankova, którzy nie zagrali w poprzednim meczu z Wisłą Płock z powodu wymuszonej pauzy za żółte kartki.

 Zobaczymy, jak będzie dalej. Nie można nie zauważyć, że pozbywamy się jednego z lepszych zawodników, ale może na jego miejsce wskoczy ktoś równie dobry albo lepszy. Po to jestem ja i sztab. Czy to wypracujemy – zobaczymy. Trzeba myśleć długofalowo, ale sytuacja jest jaka jest i trzeba działać z tym, co jest - powiedział na konferencji prasowej Papszun, komentując odejście Kapuadiego.


Trener Jagiellonii również musi zmagać się z nieobecnością ważnego zawodnika środka pola. Z powodu czterech żółtych kartek nie zagra w niedzielę kapitan Taras Romańczuk. Były reprezentant Polski jest zawodnikiem wyjściowego składu, który w tym sezonie łącznie zagrał już w 34 meczach. 

Niełatwy wyjazd

Białystok jest terenem, na którym Legii gra się ostatnio niełatwo. W ostatnich dziesięciu latach "Wojskowi" wygrali tam tylko dwukrotnie - w 2016 i 2022 roku. Oprócz  tego zanotowali osiem remisów i trzy porażki. W dodatku na trzynaście meczów w tym okresie czasu legioniści aż siedem razy skończyli spotkanie z zerowym dorobkiem strzeleckim. To tylko pokazuje, że w niedzielę piłkarze będą musieli być niezwykle skoncentrowani i skuteczni w ofensywie, aby wywieźć z Białegostoku cenne trzy punkty. Tym bardziej, że w tym sezonie gra Legii na wyjazdach wygląda, delikatnie mówiąc, słabo... Na jedenaście pojedynków poza swoim stadionem, warszawski zespół wygrał tylko raz, a miało to miejsce na samym początku rozgrywek, w 2. kolejce Ekstraklasy.

Legia LEGIA W BIAŁYMSTOKU
Jagiellonia
18.11.2016 1-4 Z
21.05.2017 0-0 R
24.09.2017 1-0 P
06.05.2018 0-0 R
26.10.2018 1-1 R
15.05.2019 1-0 P
13.09.2019 0-0 R
24.06.2020 0-0 R
14.02.2021 1-1 R
13.05.2022 2-2 R
29.10.2022 2-5 Z
01.10.2023 2-0 P
06.10.2024 1-1 R
Bilans (13 meczów): 2 Zwycięstwa | 8 Remisów | 3 Porażki


Dwa bieguny

Jeżeli spojrzymy na tabelę, to nietrudno zauważyć, że obydwa zespoły dzieli przepaść. Jagiellonia w rozegranych 21 meczach ugrała 37 punktów, natomiast Legia, mając jedno spotkanie więcej, ma na koncie 13 "oczek" mniej. Stołeczny zespół ma szansę opuścić wreszcie strefę spadkową, ale aby tego dokonać potrzebne jest w niedzielę zwycięstwo. W piątek jej bezpośredni rywal w walce o utrzymanie - Arka Gdynia, zremisowała z Lechią Gdańsk, marnując dwubramkową przewagę i tym samym szansę na odskoczenie "Wojskowym". Patrząc na tabelę można też zauważyć, że najbliższy rywal Legii ma zdecydowanie najlepszy stosunek bramek strzelonych do straconych ze wszystkich klubów, wynosi on aż +13.

 Tabela Ekstraklasy

Duży wpływ na taki bilans ma skuteczność dwóch najlepszych graczy "Jagi", czyli Afimico Pululu oraz Jesusa Imaza. Pierwszy ma na koncie w sumie dziewięć strzelonych goli, a natomiast drugi o jedno trafienie więcej. To właśnie w nich trzeba spodziewać się największego zagrożenia, chociaż Pululu od czterech spotkań nie potrafił znaleźć drogi do siatki przeciwnika. Wokół jego osoby jest zresztą ostatnio sporo zamieszania. Wraz z końcem sezonu wygasa jego kontrakt z obecnym pracodawcą i na razie nie podjął jeszcze decyzji, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Wobec tego wydaje się być dla wielu klubów łakomym kąskiem transferowym.

Sezon 25/26 Jagiellonia
Afimico Pululu

Afimico
Pululu

Środkowy Napastnik
15
Gole
4
Asysty
34
Mecze
Ekstraklasa: 20 M / 9 G
Liga Konferencji: 7 M / 1 G
Eliminacje (LM/LE/LK): 5 M / 4 G
Puchar Polski: 2 M / 1 G
Jesús Imaz

Jesús
Imaz

Cofnięty Napastnik
16
Gole
10
Asysty
35
Mecze
Ekstraklasa: 20 M / 10 G
Liga Konferencji: 7 M / 3 G
Eliminacje (LM/LE/LK): 6 M / 3 G
Puchar Polski: 2 M / 0 G



Gdzie obejrzeć?

Mecz 23. kolejki Ekstraklasy Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa odbędzie się w niedzielę, 1 marca o godz. 14:45. Transmisja w Canal+ Sport 3. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI L!VE, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.

Przewidywany skład

Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

przewidywany składPrzewidywany skład wg. Legionisci.com




Udostępnij