W czwartkowe popołudnie serce piłkarskiej Polski, a w szczególności tej jej części bijącej przy Łazienkowskiej, zatrzymało się na chwilę w zadumie. Pożegnaliśmy Jacka Magierę – człowieka, który wielu legionistów był kimś znacznie więcej niż tylko byłym piłkarzem czy trenerem.
Ostatnia droga Jacka Magiery. Pożegnaliśmy „Magica”
Uroczystości żałobne rozpoczęły się mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, którą wypełnił tłum ludzi. Obok pogrążonej w smutku rodziny, pojawili się współpracownicy z kadry narodowej, przedstawiciele wielu klubów z całej Polski oraz rzesza kibiców, którzy chcieli oddać ostatni hołd "Magicowi".
Prezydent Karol Nawrocki przyznał pośmiertnie Jackowi Magierze Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
O godzinie 14:30 kondukt żałobny odprowadził trumnę na Cmentarz Wojskowy na Powązkach.
Symbolika tego miejsca porusza do głębi – śp. Jacek Magiera spoczął tuż obok największej legendy naszego klubu, śp. Lucjana Brychczego. Dwaj wielcy legioniści, dwie epoki, teraz zostali połączeni na wiecznej warcie.

Skala poruszenia, jakie wywołała śmierć Jacka Magiery, dobitnie pokazuje, jak wielki wzbudzal szacunek i jak wielki autorytet zbudował przez lata. Nie robił tego krzykiem czy kontrowersją, lecz spokojem, wiedzą i niezwykłą bezinteresownością. W świecie futbolu, często brutalnym i powierzchownym, Jacek był zjawiskiem. Jacek Magiera po prostu lubił ludzi. A my, z wzajemnością, uwielbialiśmy jego.
„Jaceeek Magieraaaa!”
Kibice Legii Warszawa pożegnali swojego piłkarza i trenera tak, jak na to zasłużył. Już dzień po tragicznej wiadomości o jego śmierci, trybuny stadionu przy Łazienkowskiej stały się miejscem hołdu. Przygotowana przez Nieznanych Sprawców w krótkim czasie, lecz niezwykle wymowna oprawa oraz głośne, miarowe skandowanie „Jaceeeeekk Magieraaaaa!”, które niosło się nad Warszawą, pokazały, że pamięć o nim nigdy nie zgaśnie.
Choć odszedł niespodziewanie 10 kwietnia 2026 roku, w wieku zaledwie 49 lat, zostawił po sobie testament wartych naśladowania wartości: uczciwości, szacunku do drugiego człowieka i niespotykanej pasji do sportu.
Jacek Magiera w Legii występował w latach 1997-1999, a następnie 2001-2005, wywalczył 2 mistrzostwa Polski, Puchar Polski, Puchar Ligi i Superpuchar Polski. Jako trener rowadził stołeczny klub w Lidze Mistrzów i zdobył mistrzostwo Polski.
W sumie w koszulce z eLką na piersi rozegrał 228 spotkań i zdobył 19 bramek. Z Legią związany był łącznie przez 20 lat.
Panie Jacku, dziękujemy za wszystko. Spoczywaj w pokoju.










