Legia Warszawa w sezonie 2025/26 rozegrała dokładnie 50 spotkań. Legioniści, grając na trzech frontach i rywalizując o Superpuchar Polski, zakończyli rozgrywki z bilansem 20 zwycięstw, 15 remisów i 15 porażek. Tradycyjnie, po każdym z tych meczów wystawialiśmy graczom stołecznej drużyny nasze "Plusy i minusy". Rok temu najwięcej pozytywnych not otrzymał Steve Kapuadi. W minionym sezonie w naszej klasyfikacji z największą liczbą plusów zwyciężył inny obrońca, Radovan Pankov.
Plus sezonu 2025/26: Radovan Pankov
Miniony sezon dla warszawskiego klubu był po prostu słaby. Po długich poszukiwaniach, legioniści ostatecznie rozpoczęli go z trenerem Edwardem Iordanescu u sterów. Po świetnym początku i pewnym zwycięstwie w Superpucharze Polski z Lechem Poznań oczekiwania zaczęły narastać. Początek w lidze również był niezły, lecz do czasu. "Wojskowi" łącząc Ekstraklasę z eliminacjami do europejskich pucharów coraz częściej zaczęli osiągać niekorzystne wyniki. Wymęczony awans do fazy ligowej Ligi Konferencji nieco przykrył jednak te niedoskonałości. Przy grze na trzech frontach było już tylko gorzej. Brak zwycięstw w europejskich pucharach i lidze, a także odpadnięcie z Pucharu Polski przy pierwszej okazji przechyliły szalę goryczy i spowodowały zwolnienie rumuńskiego szkoleniowca.
Misji ratunkowej podjął się Inaki Astiz, który jednak pociągnął zespół na samo dno. Hiszpan nie potrafił poprowadzić go do zwycięstwa w 8 kolejnych meczach, wygrywając jedynie na koniec swojej przygody z drużyną z Gibraltaru. Te wyniki przypieczętowały odpadnięcie Legii z europejskich rozgrywek, a rundę jesienną w Ekstraklasie Legia zakończyła na przedostatnim miejscu.
Po żmudnych negocjacjach od początku rundy wiosennej zatrudniony został trener Marek Papszun. Doświadczony szkoleniowiec miał teoretycznie łatwiejsze zadanie, gdyż mógł skupić się tylko na jednym rozgrywkach i wdrażaniu swoich rozwiązań taktycznych w licznych treningach między meczami. Początek pokazał jednak, że nie będzie to takie łatwe i nawet tak dobry trener może sobie nie poradzić. Z czasem legijna maszyna zaczęła funkcjonować coraz lepiej i zmieniać passę meczów bez zwycięstwa na serię spotkań bez porażki. Choć styl nie powalał, wyniki się zgadzały. Szczególnie udana była sama końcówka, która nie tylko odsunęła widmo spadku, ale pozwoliła także myśleć o walce o europejskie puchary na przyszły sezon. Ostatecznie mało który zawodnik warszawskiego klubu mógł uznać ten sezon za równy i udany zarówno pod kątem wyników drużynowych, jak i indywidualnych.
Najwięcej "plusów" w sezonie 2025/26
1. Radovan Pankov - 15 (26 meczów, 2176 minut, ok. 58% pozytywnych występów)
2. Juergen Elitim - 14 (36 meczów, 2695 minut, ok. 39% pozytywnych występów)
3. Kacper Tobiasz - 12 (36 meczów, 3186 minut, ok. 33% pozytywnych występów)
Jednym z zawodników, który może czuć względne zadowolenie jest Radovan Pankov. Serb jako jeden z trzech piłkarzy stołecznego zespołu otrzymał od nas plusa w ponad połowie swoich występów w minionym sezonie. Defensor został oceniony przez naszą redakcję pozytywnie dokładnie 15 razy, przy 26 meczach i zaledwie 4 ocenach negatywnych. Można więc powiedzieć, że był zdecydowanie najrówniej grającym legionistą w ostatnich miesiącach. Choć runda jesienna była dla niego ciężka, nie zawsze występował w pierwszym składzie, to gdy otrzymywał swoją szansę, nigdy nie zawodził. Obrońca emanował pewnością i spokojem, górował nad rywalami fizycznością oraz sprytem, dzięki czemu zapewniał zespołowi wiele korzyści. Z nim na boisku Legia jesienią przegrała tylko 4 spotkania. Pankov został oceniony przez naszą redakcję pozytywnie aż w 75% meczów. Mimo to wydawało się, że zimą pożegna się z Warszawą. Serb ostatecznie został i stał się jedną z ważniejszych postaci układanki trenera Papszuna. Wiosną opuścił tylko dwa mecze, zachowując wysoką formę, która zaowocowała tym, że w marcu i kwietniu został naszym "Plusem miesiąca", a liczba pozytywnych występów pozwoliła mu ostatecznie zająć 1. miejsce w klasyfikacji końcowej. Niestety, najlepiej oceniany przez nas zawodnik w sezonie 2025/26 w przyszłych rozgrywkach nie będzie już występował przy Łazienkowskiej, co może być dla Legii bardzo dużą stratą.

Jedną pozytywną notę mniej otrzymał od nas Juergen Elitim. "Plus sezonu" 2023/24 walczył ponownie o to miano szczególnie w drugiej części minionych rozgrywek. Początek sezonu w wykonaniu Kolumbijczyka był obiecujący. W większości meczów był pierwszym wyborem do środka pola i starał się pełnić rolę lidera, głównego rozgrywającego. Poza zaangażowaniem i walką, pomocnik dokładał od siebie "liczby", których wcześniej mu brakowało. Do końca września zanotował po 3 gole i asysty, które były kluczowe w wywalczeniu Superpucharu i awansie do fazy głównej europejskich rozgrywek. W pewnym momencie jego forma zaczęła jednak szybować w dół, a dodatkowo doznał poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry aż do początku zimowych przygotowań. Podczas nich zyskał w oczach trenera Papszuna. Elitim wiosną miał znacznie więcej zdań defensywnych, lecz wywiązywał się z nich bez zarzutów. Swoimi licznymi odbiorami, wizją i kluczowymi podaniami zapewniał Legii wiele korzyści i znacząco pomógł zespołowi poprawić wyniki i wyjść z ogromnego kryzysu. Powrót do dobrej dyspozycji w rundzie wiosennej pozwolił mu na osiągnięcie miana naszego "Plusa rundy" i poprawę swojego miejsca w końcowej klasyfikacji, choć nieco poniżej 40-procentowa liczba pozytywnych występów w przypadku tak technicznie uzdolnionego zawodnika nie robi wrażenia. Mimo to w poprzednim sezonie Elitim był jednym z najlepszych zawodników warszawskiego klubu, a jego odejście, podobnie jak w przypadku Radovana Pankova, może sporo kosztować.

Na najniższym stopniu podium w klasyfikacji pozytywnie ocenianych graczy Legii w sezonie 2025/26 uplasował się Kacper Tobiasz. Golkiper zawdzięcza to głównie pierwszym miesiącom, w których jego forma była naprawdę wysoka i zwiastowała powrót do dyspozycji z najlepszych momentów w barwach warszawskiego zespołu. Bramkarz wygrał rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie i udowadniał, że na nie zasługuje. Swoimi interwencjami ratował zespół, szczególnie w walce o europejskie puchary, w której, podobnie jak w sezonie 2023/24, stał się jednym z bohaterów i ojców awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji. W lipcu i sierpniu otrzymał od naszej redakcji 9 plusów, zostając najlepiej ocenianym zawodnikiem w obu tych miesiącach. Z biegiem czasu jego dyspozycja jednak drastycznie spadała. Tobiasz zaczął popełniać proste błędy, wielokrotnie nie podejmował interwencji w sytuacjach, w których powinien, stał się bierny i chaotyczny. Zamiast wybraniać mecze i pomagać zespołowi w trudnym momencie, został jedną z głównych twarzy fatalnych wyników. Przez to, że Tobiasz prezentował coraz słabszą dyspozycję i miał coraz mniej pewności, pozycja bramkarza została zimą wzmocniona. Choć 23-latek rozpoczął wiosnę między słupkami, nie poprawił swoich notowań i stracił pozycję na rzecz Otto Hindricha. Mimo to, wcześniej zdobyte 12 plusów pozwoliło mu na zajęcie 3. miejsca, co tylko pokazuje, jak niestabilna była forma reszty zawodników stołecznego zespołu.

Poza wspomnianą trójką, jeszcze tylko trzech legionistów w minionym sezonie potrafiło przebić barierę 10 pozytywnych ocen. Mowa tu o Kamilu Piątkowskim, który zakończył rozgrywki z 11 plusami na koncie, a także Rafale Augustyniaku i Pawle Wszołku, którzy zostali przez nas ocenieni pozytywnie dokładnie 10-krotnie. Całe to trio rozegrało jednak ponad 30 meczów, co jedynie w przypadku pierwszego z wymienionych dało ponad 30% udanych występów. Tylko trzech zawodników przebiło barierę ponad połowy pozytywnych meczów, co jest jednym z najgorszych wyników, od kiedy oceniamy zawodników Legii. Jednym z takich graczy jest Rafał Adamski. Napastnik sprowadzony do Legii zimą jest twarzą lepszej części minionego sezonu. Adamskiemu udało się pewnie wkroczyć w szeregi warszawskiego zespołu, a przez naszą redakcję został oceniony pozytywnie w 7 ze wszystkich 13 swoich występów. Na wyróżnienie zasługuje również drugi z zimowych nabytków - Otto Hindrich. Choć początkowo Rumun nie wygrał rywalizacji w między słupkami, szybko otrzymał swoją szansę i wykorzystał ją, zostając numerem 1 do końca sezonu. Golkiper wprowadził do drużyny dużo pewności, spokoju, a parę razy uratował ją i pomógł dowieźć pozytywny wynik do końca. Bramkarz otrzymał od nas plusa po 5 z 13 spotkań i jako jedyny regularnie grający gracz Legii nie zanotował ani jednej noty negatywnej.

Najwięcej "minusów" w sezonie 2025/26
1. Mileta Rajović - 29 (43 mecze, 2746 minut, ok. 67% negatywnych występów)
2. Bartosz Kapustka - 19 (41 meczów, 2788 minut, ok. 46% negatywnych występów)
3. Rafał Augustyniak - 17 (38 meczów, 2846 minut, ok. 45% negatywnych występów)
Zdecydowanie najczęściej negatywnie ocenianym przez naszą redakcję zawodnikiem w sezonie 2025/26 był Mileta Rajović. Duńczyk otrzymał od nas minusa aż po 29 meczach, co jest absolutnym rekordem, od kiedy tworzymy sezonowe podsumowania. Oczekiwania wobec napastnika były naprawdę duże. Rajović przychodził do Warszawy latem z mianem rekordu transferowego nie tylko Legii, ale całej Ekstraklasy. Atakujący nie potrzebował jednak wiele czasu, by zacząć udowadniać, że wydane na niego pieniądze nie spłacą się. Choć zanotował najwięcej występów z całego zespołu, a na boisku pojawiał się przy każdej sposobności, gdy był do dyspozycji sztabu szkoleniowego, nie wykorzystywał licznych szans. Duńczyk nie potrafił wykorzystać swoich warunków fizycznych, regularnie przegrywając pojedynki z obrońcami i mając trudności z utrzymaniem piłki tyłem do bramki. Zarówno bez futbolówki, jak i w momentach gdy był przy piłce, wyglądał na ociężałego i spóźnionego. Brakowało mu dynamiki, agresji w pressingu oraz odpowiedniego zaangażowania w działania całego zespołu. W wielu spotkaniach sprawiał wrażenie odciętego od gry, a jego obecność w wyjściowym składzie często nie przekładała się na jakiekolwiek korzyści. Rajović jednak przede wszystkim emanował nieskutecznością, na potęgę marnował dogodne okazje i zamiast cieszyć swoją grą, z meczu na mecz coraz bardziej irytował obecnością na murawie. Został zarówno najgorzej ocenianym przez nas zawodnikiem rundy jesiennej, jak i rundy rewanżowej, co musiało przełożyć się na cały sezon.

Minionego sezonu do udanych nie zaliczy również Bartosz Kapustka. Pomocnik rozegrał 41 meczów, jednak w aż 19, czyli prawie połowie, został przez nas oceniony negatywnie. Od jednego z kapitanów Legii oczekiwaliśmy, że będzie filarem drugiej linii i zawodnikiem, który swoją postawą zapewni drużynie równowagę. W praktyce jednak jego forma przez całe rozgrywki pozostawiała sporo do życzenia. Zamiast nadawać tempo grze i porządkować działania zespołu w środku pola, nierzadko spowalniał rozegranie lub podejmował decyzje, które utrudniały rozwijanie akcji. W jego grze widoczne były również problemy z aktywnością bez piłki oraz wpływem na przebieg spotkań w najważniejszych momentach. Jako jeden z najbardziej doświadczonych zawodników, kapitanów, powinien dawać drużynie poczucie stabilizacji i przejmować odpowiedzialność za organizację gry. Jego obecność na murawie jednak nie zawsze przekładała się na lepszą kontrolę nad tym, co działo się na boisku. W sezonie, w którym Legia przez długi okres musiała skupiać się na walce o utrzymanie, od tak ogranego i długo związanego z klubem piłkarza można było oczekiwać znacznie większego wpływu na funkcjonowanie i poprawę gry zespołu. Kapustka mimo naprawdę słabego sezonu w swoim wykonaniu podpisał nowy kontrakt z warszawskim klubem i będzie miał szansę na poprawę gorszego wizerunku zbudowanego przez ostatnie miesiące.

Tylko dwa minusy mniej otrzymał od nas drugi z zawodników, który w ostatnich tygodniach podpisał z Legią nowy kontrakt - Rafał Augustyniak. Występy obrońcy od początku sezonu były nieregularne, zarówno pod kątem formy, jak i gry w wyjściowym składzie. Choć w Ekstraklasie początkowo nie zawsze był podstawowym wyborem, to w eliminacjach oraz fazie ligowej europejskich pucharów należał do najważniejszych postaci defensywy. Paradoksalnie właśnie na arenie międzynarodowej najczęściej rozczarowywał. Ponad 60% jego występów w tych rozgrywkach oceniliśmy negatywnie, a w wielu spotkaniach miał wyraźne problemy z utrzymaniem odpowiedniej koncentracji i poziomu gry. Augustyniak przez cały sezon nie potrafił wypracować stabilnej formy. Potrafił rozegrać bardzo solidny mecz, by kilka dni później popełniać błędy, których trudno oczekiwać od tak doświadczonego zawodnika. Zdarzały mu się niepotrzebne straty, spóźnione reakcje czy proste pomyłki w ustawieniu, które narażały zespół na problemy w defensywie. Po objęciu drużyny przez trenera Papszuna jego pozycja w składzie praktycznie nie podlegała dyskusji - w rundzie wiosennej opuścił tylko jedno spotkanie z powodu nadmiaru żółtych kartek, co pokazuje, jak dużym zaufaniem był darzony przez sztab szkoleniowy. Nie przełożyło się to jednak na powtarzalność występów. Brakowało mu stabilności, a od zawodnika pełniącego tak ważną rolę w defensywie można było oczekiwać nie tylko większej niezawodności, ale również częstszego brania odpowiedzialności za organizację gry obronnej całego zespołu. Być może uda mu się wypracować większą stabilność w przyszłym sezonie i opuścić grono często ocenianych negatywnie zawodników.

Zdecydowanie więcej zawodników Legii przebiło w tym sezonie granicę 10 minusów niż plusów. W tym gronie, poza wymienioną trójką, znalazło się jeszcze aż 10 innych zawodników. Tuż za podium, z 16 negatywnymi notami, znaleźli się Ermal Krasniqi oraz Ruben Vinagre. Kosowianin już po roku opuścił Warszawę, natomiast Portugalczyk, który stracił sporą część sezonu z powodu kontuzji, jesienią po raz kolejny rozczarował. Kolejno 15 i 16 minusów zanotowali od nas prawi wahadłowi - Kacper Chodyna i Paweł Wszołek. Obaj zawodnicy prezentowali słabą formę szczególnie w rundzie jesiennej, choć młodszy z tej dwójki potrafił nieco odbić się na wiosnę. Tyle samo minusów co Chodyna otrzymał od nas Steve Kapuadi, który opuścił Legię w zimowym oknie transferowym. Reprezentant Demokratycznej Republiki Konga zaliczył jednak słabe pół roku, zostając negatywnie oceniony w dokładnie połowie występów. Do reszty często negatywnie ocenianych przez nas zawodników należeli w tym sezonie Wahan Biczachczjan, Arkadiusz Reca, Petar Stojanović, Kacper Tobiasz i Kacper Urbański. Z mniej grających zawodników procentowo największą średnią negatywnych występów zanotował natomiast Ryoya Morishita, którego 75% ze wszystkich 12 meczów przed odejściem z klubu były słabych.

Młodzieżowy "plus sezonu" 2025/26:
1. Jan Ziółkowski - 6 / 1 (9 meczów, 789 minut, ok. 67% pozytywnych i ok. 11% negatywnych ocen)
2. Jakub Żewłakow - 4 / 3 (14 meczów, 365 minut, ok. 29% pozytywnych i ok. 21% negatywnych ocen)
3. Kacper Urbański - 4 / 12 (28 meczów, 1423 minuty, ok. 14% pozytywnych i ok. 43% negatywnych ocen)
4. Wojciech Urbański - 3 / 8 (30 meczów, 1070 minut, 10% pozytywnych i ok. 27% negatywnych ocen)
5. Jan Leszczyński - 1 (4 mecze, 182 minuty, 25% pozytywnych i brak negatywnych ocen)
6. Henrique Arreiol - 1 / 2 (4 mecze, 258 minut, 25% pozytywnych i 50% negatywnych ocen)
7. Samuel Kováčik - 1 (4 mecze, 106 minut, brak pozytywnych i 25% negatywnych ocen)
W sezonie 2025/26 w barwach Legii wystąpiło siedmiu młodzieżowców. Choć nie ma go w klubie od końcówki sierpnia, najwięcej pozytywnych ocen z młodych zawodników otrzymał od naszej redakcji Jan Ziółkowski. Obrońca rozegrał w minionych rozgrywkach 9 meczów w barwach stołecznej drużyny i otrzymał aż 6 plusów, notując prawie 70% pozytywnych występów. O dwie mniej pozytywne noty zanotowali Kacper Urbański i Jakub Żewłakow. To ten drugi może potraktować miniony sezon jako względnie udany. Ofensywny pomocnik otrzymał szansę w 14 meczach, choć w wyjściowym składzie zagrał tylko 3 razy. Pokazał jednak, że warto na niego stawiać i dawać mu więcej okazji do gry. Były reprezentant Polski natomiast całkowicie zawiódł. Przychodził do Legii jako hitowy transfer, jednak nie wytrzymał presji, a prawie 50% jego występów zostało ocenionych przez nas negatywnie. W kolejnym sezonie swoich szans nie wykorzystywał Wojciech Urbański. Pomocnik rozegrał najwięcej meczów ze wszystkich młodzieżowców, jednak w 30 występach zasłużył na 3 pozytywne noty, co daje zaledwie 10% udanych występów. Poza tym po 4 mecze zanotowali jeszcze Henrique Arreiol, Samuel Kováčik oraz Jan Leszczyński. Szczególnie ten ostatni, nie notując żadnej oceny negatywnej, pokazał, że może realnie rywalizować w pierwszym zespole i walczyć o miejsce w wyjściowym składzie w przyszłym sezonie.

Pełna klasyfikacja "Plusów i minusów" za sezon 2025/26
Radovan Pankov - 15 / 4 (26 meczów, 2176 minut, ok. 58% pozytywnych i ok. 15% negatywnych ocen)
Juergen Elitim - 14 / 5 (36 meczów, 2695 minut, ok. 39% pozytywnych i ok. 14% negatywnych ocen)
Kacper Tobiasz - 12 / 11 (36 meczów, 3186 minut, ok. 33% pozytywnych i ok. 31% negatywnych ocen)
Kamil Piątkowski - 11 / 9 (31 meczów, 2734 minuty, ok. 35% pozytywnych i ok. 29% negatywnych ocen)
Paweł Wszołek - 10 / 14 (39 meczów, 3118 minut, ok. 26% pozytywnych i ok. 36% negatywnych ocen)
Rafał Augustyniak - 10 / 17 (38 meczów, 2846 minut, ok. 26% pozytywnych i ok. 45% negatywnych ocen)
Damian Szymański - 9 / 5 (30 meczów, 2045 minut, 30% pozytywnych i ok. 17% negatywnych ocen)
Bartosz Kapustka - 8 / 19 (41 meczów, 2788 minut, ok. 20% pozytywnych i ok. 46% negatywnych ocen)
Rafał Adamski - 7 / 4 (13 meczów, 887 minut, ok. 54% pozytywnych i ok. 31% negatywnych ocen)
Patryk Kun - 7 / 8 (19 meczów, 1511 minut, ok. 37% pozytywnych i ok. 42% negatywnych ocen)
Wahan Biczachczjan - 7 / 13 (35 meczów, 1852 minuty, 20% pozytywnych i ok. 37% negatywnych ocen)
Jean-Pierre Nsame - 6 / 1 (18 meczów, 1041 minut, ok, 33% pozytywnych i ok. 6% negatywnych ocen)
Jan Ziółkowski - 6 / 1 (9 meczów, 789 minut, ok. 67% pozytywnych i ok. 11% negatywnych ocen)
Mileta Rajović - 6 / 29 (43 mecze, 2746 minut, ok. 14% pozytywnych i ok. 67% negatywnych ocen)
Otto Hindrich - 5 (13 meczów, 1164 minuty, ok. 38% pozytywnych i brak negatywnych ocen)
Jakub Żewłakow - 4 / 3 (14 meczów, 365 minut, ok. 29% pozytywnych i ok. 21% negatywnych ocen)
Artur Jędrzejczyk - 4 / 5 (17 meczów, 852 minuty, ok. 24% pozytywnych i ok. 29% negatywnych ocen)
Kacper Urbański - 4 / 12 (28 meczów, 1423 minuty, ok. 14% pozytywnych i ok. 43% negatywnych ocen)
Kacper Chodyna - 4 / 15 (27 meczów, 1471 minut, ok. 15% pozytywnych i ok. 56% negatywnych ocen)
Steve Kapuadi - 4 / 15 (30 meczów, 2713 minut, ok. 13% pozytywnych i 50% negatywnych ocen)
Wojciech Urbański - 3 / 8 (30 meczów, 1070 minut, 10% pozytywnych i ok. 27% negatywnych ocen)
Arkadiusz Reca - 3 / 10 (26 meczów, 1226 minut, ok. 12% pozytywnych i ok. 38% negatywnych ocen)
Petar Stojanović - 3 / 11 (26 meczów, 1226 minut, ok. 12% pozytywnych i ok. 42% negatywnych ocen)
Marco Burch - 2 / 2 (7 meczów, 630 minut, ok. 29% pozytywnych i negatywnych ocen)
Antonio Čolak - 2 / 7 (20 meczów, 609 minut, 10% pozytywnych i 35% negatywnych ocen)
Ryoya Morishita - 2 / 9 (12 meczów, 677 minut, ok. 17% pozytywnych i 75% negatywnych ocen)
Ermal Krasniqi - 2 / 16 (31 meczów, 1619 minut, ok. 6% pozytywnych i ok. 52% negatywnych ocen)
Jan Leszczyński - 1 (4 mecze, 182 minuty, 25% pozytywnych i brak negatywnych ocen)
Henrique Arreiol - 1 / 2 (4 mecze, 258 minut, 25% pozytywnych i 50% negatywnych ocen)
Claude Goncalves - 1 / 2 (13 meczów, 654 minuty, ok. 3% pozytywnych i ok. 6% negatywnych ocen)
Noah Weisshaupt - 1 / 2 (10 meczów, 322 minuty, 10% pozytywnych i 20% negatywnych ocen)
Ilja Szkurin - 1 / 4 (9 meczów, 298 minut, ok. 11% pozytywnych i ok. 44% negatywnych ocen)
Migouel Alfarela - 1 / 6 (11 meczów, 526 minut, ok. 9% pozytywnych i ok. 54% negatywnych ocen)
Ruben Vinagre - 1 / 16 (27 meczów, 1889 minut, ok. 4% pozytywnych i ok. 59% negatywnych ocen)
Gabriel Kobylak - 1 (2 mecze, 210 minut, brak pozytywnych i 50% negatywnych ocen)
Samuel Kováčik - 1 (4 mecze, 106 minut, brak pozytywnych i 25% negatywnych ocen)
Marc Gual - 2 (2 mecze, 133 minuty, brak pozytywnych i 100% negatywnych ocen)
"Plusy" w poszczególnych miesiącach sezonu 2025/26
Runda jesienna
Lipiec - Kacper Tobiasz i Jan Ziółkowski - 4
Sierpień - Kacper Tobiasz - 5 / 1
Wrzesień - Kamil Piątkowski i Damian Szymański - 4
Październik - Wojciech Urbański - 2
Listopad - Radovan Pankov - 2
Grudzień - Wahan Biczachczjan - 2
"Plus jesieni" - Kacper Tobiasz - 12 / 9
Runda wiosenna
Luty - Patryk Kun - 2
Marzec - Juergen Elitim i Radovan Pankov - 2
Kwiecień - Juergen Elitim i Radovan Pankov - 3 / 1
Maj - Otto Hindrich - 3
"Plus wiosny" - Juergen Elitim - 8 / 1
Top 5 "plusów" w Ekstraklasie:
1. Radovan Pankov - 12 (22 mecze, 1816 minut, ok. 55% pozytywnych ocen)
2. Juergen Elitim - 11 (25 meczów, 1910 minut, 44% pozytywnych ocen)
3. Kamil Piątkowski - 9 (26 meczów, 2254 minuty, ok. 35% pozytywnych ocen)
4. Rafał Adamski - 7 (13 meczów, 887 minut, ok. 54% pozytywnych ocen)
Rafał Augustyniak (24 mecze, 1686 minut, ok. 29% pozytywnych ocen)
Damian Szymański (25 meczów, 1688 minut, 28% pozytywnych ocen)
5. Patryk Kun - 6 (16 meczów, 1241 minut, ok. 38% pozytywnych ocen)
Kacper Tobiasz (22 mecze, 1896 minut, ok. 27% pozytywnych ocen)
Top 5 "minusów" w Ekstraklasie:
1. Mileta Rajović - 23 (32 mecze, 2283 minuty, ok. 72% negatywnych ocen)
2. Bartosz Kapustka - 14 (28 meczów, 1866 minut, 50% negatywnych ocen)
3. Ermal Krasniqi - 13 (25 meczów, 1152 minuty, 52% negatywnych ocen)
4. Wahan Biczachczjan - 10 (21 meczów, 1175 minut, ok. 48% negatywnych ocen)
5. Rafał Augustyniak - 9 (24 mecze, 1686 minut, ok. 38% negatywnych ocen)
Kacper Urbański (21 meczów, 1035 minut, ok. 43% negatywnych ocen
Top 3 "plusów" w europejskich pucharach:
1. Paweł Wszołek - 6 (12 meczów, 1068 minut, 50% pozytywnych ocen)
2. Wahan Biczachczjan - 5 (12 meczów, 606 minut, ok. 42% pozytywnych ocen)
Kacper Tobiasz (13 meczów, 1200 minut, ok. 38% pozytywnych ocen)
3. Jean-Pierre Nsame - 4 (7 meczów, 473 minuty, ok. 57% pozytywnych ocen)
Bartosz Kapustka (12 meczów, 898 minut, ok. 33% pozytywnych ocen)
Top 3 "minusów" w europejskich pucharach:
1. Rafał Augustyniak - 8 (13 meczów, 1070 minut, ok. 62% negatywnych ocen)
Steve Kapuadi (12 meczów, 1110 minut, ok. 67% negatywnych ocen)
Ruben Vinagre (11 meczów, 904 minuty, ok. 73% negatywnych ocen)
2. Kacper Chodyna - 5 (9 meczów, 354 minuty, ok. 56% negatywnych ocen)
Bartosz Kapustka (12 meczów, 898 minut, ok. 42% negatywnych ocen)
Ryoya Morishita (7 meczów, 391 minut, ok. 71% negatywnych ocen)
Mileta Rajović (10 meczów, 398 minut, 50% negatywnych ocen)
Kacper Tobiasz (13 meczów, 1200 minut, ok. 38% negatywnych ocen)
Petar Stojanović (10 meczów, 439 minut, 50% negatywnych ocen)
3. Wahan Biczachczjan - 3 (12 meczów, 606 minut, 25% negatywnych ocen)
Arkadiusz Reca (5 meczów, 276 minut, 60% negatywnych ocen)
Kacper Urbański (6 meczów, 323 minuty, 50% negatywnych ocen)
Paweł Wszołek (12 meczów, 1068 minut, 25% negatywnych ocen)
"Plusy sezonów" w poprzednich latach
Steve Kapuadi - 19 / 18 w sezonie 2024/25
Juergen Elitim - 23 / 11 w sezonie 2023/24
Josue - 22 / 6 w sezonie 2022/23
Mateusz Wieteska - 27 / 6 w sezonie 2021/22
Luquinhas - 18 w sezonie 2020/21
Domagoj Antolić - 25 / 6 w sezonie 2019/20
Carlitos - 18 / 11 w sezonie 2018/19
