W Nadarzynie koszykarze Legii odnieśli kolejne zwycięstwo, choć początek nie należał do łatwych. O komentarz do spotkania poprosiliśmy gracza gospodarzy, Łukasza Kiełka. "Mecz zaczęliśmy dobrze, bez strachu. Przechwyciliśmy kilka piłek, a atak nie sprawiał nam większych problemów. Widać to było po wyniku pierwszej kwarty, gdy remisowaliśmy z Legią 26-26. Druga kwarta też była całkiem niezła w naszym wykonaniu, choć warszawianie zaczęli już w niej nieco przeważać" - stwierdził Kiełek.
"W drugiej połowie w naszym zespole coś się załamało. Chyba zabrakło nam sił, a Legia pokazała, dlaczego lideruje w tabeli. Przyznam szczerze, że chciałbym jak najszybciej zapomnieć o ostatniej kwarcie, w której straciliśmy aż 44 punkty i skupić się na kolejnym spotkaniu" - zakończył gracz zespołu z Nadarzyna.