Rozpoczął się drugi tydzień zgrupowania Legii na Cyprze. Do tej pory piłkarze przede wszystkim "ładowali akumulatory", teraz czekają ich aż trzy sparingi - we wtorek, środę i piątek. Można się więc domyślić, że zajęcia będą oparte przede wszystkim na taktyce. Na porannym treningu piłkarze nadal jednak pracowali nad mocą, niemal godzinę spędzając w siłowni podzieleni na dwie grupy.
Fotoreportaż z treningu - 20 zdjęć turi
"Panowie, więcej ruchu!"
Dopiero po godzinie podopieczni Skorży wybiegli na boisko przy hotelu. Osobno trenowali oczywiście bramkarze, którzy już od początku zajęć pracowali pod okiem Krzysztofa Dowhania.
Na początku treningu z piłkami legioniści mieli za zadanie wymieniać szybkie podania, niekoniecznie z pierwszej piłki. Skorża przemieszczał się pomiędzy dwoma grupami, obserwując jak piłkarze radzą sobie z ćwiczeniem. Nie wszyscy dostali pochwały. "Szybciej Miłek, szybciej, dokładniej, możecie sobie przyjąć!" - obsztorcował młodszych zawodników szkoleniowiec. Po chwili zrugany został także Dickson Choto. "Rusz tyłek Dickson, nie stój jak ta kukła" - krzyknął trener. "Panowie, żwawiej, więcej ruchu!" - podsumował Skorża. Do końca treningu nie dotrwał Olek Jagiełło, który doznał urazu kolana i po konsultacji z Jackiem Magierą oraz doktorem Machowskim wrócił do hotelu.
Po grze w dziadka nadszedł czas na zajęcia strzeleckie. Legioniści wymieniali między sobą podania, a każda z akcji ofensywnych miała zakończyć się golem. Podczas tych ćwiczeń Moussa Traore skutecznie wyprowadził z równowagi Dusana Kuciaka. Kopnięty w czułe miejsce bramkarz zwijał się z bólu, puszczając przy okazji soczyste "wiązanki" w polsko-słowackim języku. Traore prezentował się dobrze - kilka razy ładnie minął legijnych bramkarzy i umieścił futbolówkę w siatce.
Wraz z drugą grupą na boisku pojawił się szczęśliwy Miroslav Radović, któremu rano urodził się wyczekiwany synek Niksza. Radko przyjmował gratulacje z szerokim uśmiechem, a po powrocie do hotelu odpisywał na niezliczone sms-y od przyjaciół i rodziny. "Czekam na zdjęcie małego, jeszcze go nie widziałem" - powiedział Serb, który ma nadzieję, że Maciej Skorża pozwoli mu dzień wcześniej wyjechać do Belgradu, by mógł zobaczyć synka.
Fotoreportaż z treningu - 20 zdjęć turi
