W czwartek Legia Warszawa będzie mogła zagwarantować sobie awans do kolejnej rundy Ligi Europy. Podstawowym warunkiem, aby to osiągnąć jest jednak pokonanie na własnym stadionie Metalista Charków, który przyjdzie na Łazienkowską zmotywowany, aby zdobyć swoje pierwsze punkty w fazie grupowej. Dopiero potem legioniści będą mogli spoglądać na rezultat drugiego pojedynku, w którym KSC Lokeren podejmie Trabzonspor.
Zapowiedź: Niech sen trwa nadal
Legia Warszawa od pewnego czasu jest w Europie prawdziwą rewelacją. W tym sezonie w europejskich pucharach mistrzowie Polski jeszcze nie przegrali. Co więcej, w fazie grupowej Ligi Europy są jednym z niewielu klubów, który po trzech rozegranych kolejkach ma na swoim koncie komplet punktów. Oprócz ekipy dowodzonej przez Henninga Berga takim bilansem mogą pochwalić się jeszcze drużyny Dinama Moskwa i Fiorentiny. W spotkaniach Ligi Europy Legia nie strzela może dużo goli, ponieważ w fazie zasadniczej ma ich na koncie tylko trzy, ale za to przoduje w innej statystyce. Dusan Kuciak nie musiał w spotkaniach grupowych jeszcze ani razu wyciągać piłki z siatki, co można uznać za prawdziwy fenomen. Czystym kontem bramkowym mogą pochwalić się jeszcze golkiperzy Fiorentiny, Interu Mediolan, Saint-Etienne oraz Torino. 
Tak dobre wyniki Legii w Lidze Europy to oczywiście w dużej mierze zasługa Henninga Berga, który zbudował w Warszawie prawdziwą drużynę. Kiedy rok temu patrzyliśmy na chaotyczną grę "Wojskowych" w starciach z Lazio Rzym czy Trabzonsporem trudno było chyba wyobrazić sobie, że w kolejnej edycji tych rozgrywek Legii jako jedna z pierwszych drużyn będzie walczyła o awans do 1/16 finału.
Podczas ostatniego pojedynku z Metalistem Charków z bardzo dobrej strony pokazał się Ondrej Duda, na którego w czwartek znów będą liczyli warszawscy kibice. Słowak, dzięki swojej dobrej grze w Legii, zasłużył na pierwsze w karierze powołanie do dorosłej reprezentacji Słowacji. Fakt ten na pewno doda mu w kolejnym spotkaniu jeszcze większej pewności siebie i motywacji, co wpłynie na ofensywną grę legionistów bardzo pozytywnie. Ekipa z Ukrainy będzie się już zawsze dobrze kojarzyła także innemu zawodnikowi Legii. Dusan Kuciak w pierwszym starciu z klubem z Charkowa obronił rzut karny po raz... pierwszy karierze. Słowak zatrzymał strzał z jedenastu metrów Brazylijczyka Jaja.


| Lechia Gdańsk | W | 1-0 | ![]() |
| Metalist Charków | W | 1-0 | ![]() |
| Zawisza Bydgoszcz | W | 2-1 | ![]() |
| Pogoń Szczecin | W | 3-1 | ![]() |
| Ruch Chorzów | W | 2-1 | ![]() |

W ostatnim spotkaniu Metalista 90 minut rozegrał najlepszy strzelec zespołu Cleiton Xavier. Brazylijczyk był wielkim nieobecnym pierwszego meczu z Legią w Kijowie, ponieważ z powodu napiętej sytuacji politycznej zdecydował się na podróż w rodzinne strony. Napastnik w lidze ukraińskiej zdobył jak na razie pięć bramek, mając na koncie zaledwie osiem meczów. 31-latek równie skuteczny jest w Pucharze Ukrainy. W tych rozgrywkach bramkarzy rywali pokonał dotychczas dwukrotnie, czyli jest autorem połowy wszystkich goli zdobytych przez Metalist. Jeżeli w czwartek wybiegnie na boisko od pierwszej minuty to automatycznie stanie się najgroźniejszym graczem przyjezdnych. To właśnie w dużej mierze na nim swoją uwagę powinni skupić tego dnia defensorzy mistrzów Polski.


| Metalurg Zaporoże | W | 2-1 | ![]() |
| Worskła Połtawa | W | 0-0 | |
| Legia Warszawa | P | 0-1 | |
| Zakarpattia | R | 1-1 | ![]() |
| Olimpik Donieck | R | 0-0 |
Jeden z najważniejszych meczów Legii Warszawa w ostatnich miesiącach rozpocznie się w czwartek o godzinie 21:05. Bezpośrednią transmisję z tego meczu przeprowadzą trzy stacje: Canal+ Sport, TVN Turbo oraz TTV. My zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej Relacji LIVE! prosto z Łazienkowskiej.

06.11, 20:00 TVN Turbo
06.11, 20:00 Canal+ Sport
06.11, 20:00 TTV





