Legioniści w czwartek zaserwowali kibicom dokładną powtórkę z niedzielnego starcia z Ruchem. Tak jak w weekend wygrali 4-1, strzelił Nikolić, stracona bramka padła przy wyniku 3-0 dla Legii, a wynik ustalił Prijović. Cieszymy się, bo wynik piękny, niestety sama gra taką radością nas już napawać nie mogła.
Plusy i minusy po meczu z Lechią
Igor Lewczuk 
Aleksandar Prijović 
Nemanja Nikolić 
Guilherme 
Dominik Furman - Nie wyróżnił się niczym specjalnym aż do momentu, w którym fenomenalnie zablokował w polu karnym Krasicia. Dusan Kuciak za tę interwencję powinien kupić koledze butelkę dobrej whiskey, my powinniśmy wystawić Dominikowi plusa. Interwencja wyraźnie uskrzydliła pomocnika Legii, który dobrze i skutecznie walczył w środku pola stwarzając kolegom możliwość wyprowadzania akcji ofensywnych. Może nie był to najlepszy mecz Dominika w barwach Legii, no ale ten wślizg z 41 minuty...
Bartosz Bereszyński - Z jednej strony gubił się w akcjach ofensywnych, z drugiej bardzo pewnie poczynał sobie w defensywie. Odważnie kasował zapędy przeciwników dobrymi wślizgami, choć minus należy mu się za ogranie przez skrzydłowego w 42. minucie, co mogło i powinno zakończyć się bramką, gdyby nie to, że Nazario za punkt honoru postawił sobie przenoszenie piłki nad poprzeczką.
Dusan Kuciak – Bardzo trudny występ do oceny. Z jednej strony popełniał dziecinnie proste błędy - z których jeden nie zakończył się bramką tylko dzięki genialnemu wślizgowi Furmana – z drugiej kilkakrotnie ratował zespół z opresji. Należy także pamiętać o tym, że w pierwszej połowie spotkania Kuciak odniósł jakiś uraz, który mógł przeszkadzać mu w graniu na 100% swoich umiejętności.
Jakub Rzeźniczak – W swoich interwencjach wykazywał się pewnością, kilkakrotnie znakomicie wychodził do przodu i przejmował bezpańskie piłki. Znów jednak nie ustrzegł się błędu przy akcji bramkowej – zdecydował się bowiem na podwojenie krycia wraz z Lewczukiem, przez co zostawił zupełnie niepilnowanego Maka. Być może patrzę na „Rzeźnika” zbyt krytycznym okiem, jednak od dzbana wymaga się, żeby był napełniony większą miarą niż kubek.
Tomasz Brzyski – To właśnie jego stroną poszła akcja, po której padł honorowy gol dla gości. Oprócz tego w defensywie prezentował się solidnie. Ofensywna aktywność Brzyskiego znów pozostawiała jednak wiele do życzenia – jedynym przebłyskiem był „centrostrzał” (bo chyba nikt nie uwierzy, że uderzenie to było mierzone) z 62. minuty, po którym gola zdobył Nikolić. Trochę błędów, trochę przebłysków – bilans wychodzi na zero.
Stojan Vranjes – Bośniak nie wyróżnił się niczym szczególnym. Zanotował kilka dobrych odbiorów, ale oprócz tego bezmyślnie faulował na 25 metrze stwarzając rywalom szansę na gola i kilkakrotnie zbyt długo zwlekał z oddaniem piłki. Pomocnik Legii trochę przeszedł obok meczu. O ile na Lechię taka postawa wystarczyła, o tyle na Napoli będzie się musiał naprawdę zmobilizować.
Michał Kucharczyk 
Zmiennicy:
Rafał Makowski - Kolejny raz otrzymał szansę od trenera i powoli zdobywa doświadczenie, które powinno zaowocować w przyszłości. Przy golu dla Lechii nie przeciął piłki, która trafiła do Maka.
Broź i Saganowski - grali tylko po 15 minut.
Średnia ocen redakcji Legioniści.com (skala 1-6)
Prijović - 5,0 
Lewczuk - 4,7 
Nikolić - 4,5 
Bereszyński - 4,2 
Kuciak - 4,0 
Rzeźniczak - 4,0 
Brzyski - 3,8 
Guilherme - 3,8 
Makowski - 3,3
Furman - 3,1
Vranjes - 3,1
Saganowski - 3,0
Broź - 3,0
Kucharczyk - 2,9 
UWAGA! Średnia ocen wystawionych przez redakcję nie musi być spójna z treścią "Plusów i minusów" i stanowi niezależną część tej publikacji.
