Los bywa niezwykle przewrotny. Tydzień temu wydawało się, że w środę Legia Warszawa przyklepie mistrzowski tytuł w Gdańsku, a tymczasem musi o niego walczyć do ostatniej kolejki. W niedzielę zagra u siebie z Pogonią Szczecin i jeżeli marzy o wygraniu ekstraklasy na stulecie klubu, to musi zgarnąć trzy punkty. W innym wypadku trzeba będzie zaglądać do Gliwic, gdzie Piast zmierzy się z Zagłębiem Lubin.
Zapowiedź: Niebo albo piekło!
Wóz albo przewóz

Prezes Bogusław Leśnodorski na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego stwierdził, że ustawienie wygląda ciekawie i na pewno zapowiada to sporo emocji. Już pierwsze kilkanaście minut spotkania pokazało w jak dużym był błędzie. W środę Legia wyglądała bezradnie zarówno na boisku jak i na ławce rezerwowych. Piłkarze nie mogli skonstruować żadnej akcji w ofensywie, a trener nie miał kompletnie pomysłu jak wzmocnić siłę ognia. Wprowadzenie na plac gry Łukasza Brozia, Bartosza Bereszyńskiego oraz Michała Kopczyńskiego byłoby dopuszczalne kiedy Legia broniłaby korzystnego wyniku, a nie gdy musiała gonić rezultat. Mówi się, że "Wojskowi" nie wytrzymali ciśnienia tego meczu. Jeżeli to prawda, to trudno wyobrazić sobie, co będzie w ich głowach działo się w niedzielę, kiedy żadnego marginesu błędu już nie będzie. O losach mistrzostwa Polski zadecyduje 90 minut pojedynku z Pogonią, która co prawda o nic już nie walczy, ale z pewnością chce się zapisać na kartach historii ligi jako zespół, który pozbawił tytułu niemal ukoronowaną już Legię. Co może pocieszać kibiców z Warszawy? Na pewno fakt, że legioniści na swoim stadionie, a na wyjeździe to dwie kompletnie inne drużyny. Od pewnego czasu na Łazienkowskiej stoi prawdziwa twierdza, która pod rządami Stanisława Czerczesowa ostatni raz uznała wyższość przyjezdnych 25 października zeszłego roku.
Ostatnie mecze
![]() |
![]() |
Pogoń walcząca do końca
Pogoń w ligowej tabeli zajmuje obecnie szóste miejsce i nie ma już szans na europejskie puchary. Gracze Czesława Michniewicza tracą do czwartej Cracovii trzy punkty i co prawda znajdowali się po rundzie zasadniczej wyżej od krakowskiego zespołu, lecz ich wszelkie plany burzy Lechia Gdańsk. Ostatni rywal legionistów gra na wyjeździe właśnie z Cracovią i bez względu na to, jaki rezultat padnie w tym pojedynku, to jedna z ekip będzie w tabeli przed Pogonią. W rundzie mistrzowskiej szczecinianie radzą sobie w kratkę. Potrafili wygrać z Lechem Poznań oraz kilka dni temu z Cracovią, lecz ulegli Lechii, Piastowi i Zagłębiu. "Portowcy" na pewno chcą dobrze pożegnać się z ekstraklasą, dlatego w niedzielę przyjadą na Łazienkowską niezwykle zmotywowani.
W kadrze Pogoni najwięcej strzelonych ligowych bramek w tym sezonie ma Łukasz Zwoliński. Napastnik, o którym co jakiś czas mówi się w kontekście transferu do Legii, w 29 kolejkach zdobył osiem goli. W ostatnim spotkaniu swojej drużyny wpisał się na listę strzelców w 82. minucie, dzięki czemu zagwarantował Pogoni wygraną nad Cracovią.
Ostatni mecz ligowego sezonu rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:00. Bezpośrednią transmisję ze spotkania z Pogonią Szczecin przeprowadzą stacje Canal+ i TVP2. Zapraszamy do śledzenia naszej Relacji LIVE! prosto ze stadionu, czytania wszystkich materiałów pomeczowych oraz obejrzenia fotogalerii.

15.05, 17:55 Canal+
15.05, 17:50 TVP 2


