W niedzielę pożegnamy się z rozgrywkami Ekstraklasy w sezonie 2018/19. Tego dnia, wciąż walcząca o obronę mistrzowskiego tytułu, Legia podejmie na własnym stadionie Zagłębie Lubin. Jeżeli stołeczny zespół marzy o ponownym zdobyciu tytułu, to musi to spotkanie wygrać, a w rundzie mistrzowskiej ta sztuka udała mu się do tej pory tylko dwukrotnie. Ponadto musi liczyć na potknięcia Piasta w starciu z Lechem, które wydaje się jednak mało prawdopodobne.
Niedziela cudów?

Gra drużyny z Warszawy w rundzie finałowej rozczarowuje. Zawodnicy nie wygrali trzech ostatnich meczów. Co więcej, zdobyli w nich tylko jeden punkt i jeżeli w niedzielę o godzinie 20:00 nie będą świętowali obrony tytułu, to będzie to tylko i wyłącznie ich wina.
W ostatniej kolejce Vuković zaskoczył wystawionym składem. W spotkaniu, które musiał wygrać, posadził na ławce rezerwowych najlepszego strzelca Carlitosa, a także wracającego do formy Jarosława Niezgodę. Jego uznania nie zyskał także Sandro Kulenović, któremu szkoleniowiec sporadycznie daje szanse gry w lidze. Ostatecznie na środku ataku zagrał Hamalainen, co kompletnie nie wypaliło. Fin był niewidoczny i nie dostawał żadnych podań od partnerów z linii pomocy. Miejmy nadzieję, że tym razem decyzje trenera okażą się w stu procentach dobre i dadzą Legii trzy punkty.
Forma: Jagiellonia (0-1), Pogoń (1-1), Piast (0-1), Lechia (3-1), Lech (0-1)

Podopieczni Bena van Daela, podobnie jak ich najbliżsi przeciwnicy, nie grają ostatnio najlepszych meczów. W pięciu spotkaniach wygrali tylko raz, kiedy pod koniec kwietnia ograli u siebie Jagiellonię. Oprócz tego ponieśli dwie porażki i zanotowali dwa remisy. Z całą pewnością nie jest to wynik ich zadowalający, jednak wydaje się, że celem nadrzędnym dla Zagłębia był awans do grupy mistrzowskiej, czego udało im się dokonać bez większych kłopotów.
Najlepszym strzelcem Zagłębia (13 goli) w tym sezonie jest Filip Starzyński, czyli etatowy wykonawca stałych fragmentów gry. Pomocnik w przeszłości, jeszcze nawet jako zawodnik Ruchu Chorzów, sprawiał problemy bramkarzom Legii. Dlatego też w niedzielę piłkarze gospodarzy powinni wystrzegać się jakichkolwiek fauli w okolicach pola karnego. Ponadto skuteczny jest także mający o trzy trafienia mniej Patyk Tuszyński. W obecnych rozgrywkach 29-latek pokonał dwa razy golkipera "Wojskowych". Miało to miejsce w 1. kolejce, kiedy Zagłębie przyjechało do Warszawy i pokonało legionistów 3-1.
Forma: Cracovia (1-2), Lechia (1-1), Lech (1-1), Jagiellonia (2-0), Piast (0-1)
Ostatni mecz sezonu, w którym Legia podejmie Zagłębie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:00. Bezpośrednią tranmisję z tego starcia przeprowadzi stacja Canal+ Sport 2. Zapraszamy również do śledzenia naszej Relacji LIVE! oraz czytania i oglądania materiałów pomeczowych.
Transmisja TV
19.05, 18:00 Canal+ Sport 2
Autor: Wiśnia
