W czwartek w Finlandii w meczu Legii z KuPS rozstrzygną się losy awansu do 3. rundy eliminacyjnej Ligi Europy. Po pierwszym spotkaniu nieznaczną przewagę mają legioniści, którzy wygrali przed tygodniem na własnym stadionie po bramce Mateusza Wieteski. Zespół z Kuopio nie zamierza jednak składać broni, a historia pokazuje, że na własnym obiekcie potrafią wygrywać z bardziej renomowanymi przeciwnikami.
Awans obowiązkiem

W niedzielnym spotkaniu z Koroną Vuković dokonał wielu zmian w wyjściowym składzie. Tłumaczyć to można było chęcią zachowania świeżości przez podstawowych graczy, chociaż takie słowa na początku sezonu brzmią nieco niepokojąco. Duża rotacja w jedenastce sprawi, że w czwartek na boisku znowu zagrają ze sobą zawodnicy, którym w pewnych elementach będzie brakowało jeszcze zgrania. Raczej nie będziemy mogli spodziewać się Tomasza Jodłowca na pozycji Carlitosa, czy grającego przez pewien czas na skrzydle Gwilii - czego doświadczyliśmy w ostatniej ekstraklasowej kolejce. Największym osłabieniem będzie brak Mateusza Wieteski. Środkowy obrońca trenował ostatnio indywidualnie z powodu urazu i nie poleciał do Kuopio. Młody piłkarz byłby zagrożony pauzą w następnej rundzie, jeżeli zostałby upomniany żółtą kartką.
Forma: Korona (2-1), KuPS (1-0), Pogoń Szczecin (1-2), Europa FC (3-0), Radomiak Radom (5-0)
Legia wygra do zera? Kurs 2,83!

Przed tygodniem drużyna KuPS nie pokazała na Łazienkowskiej nic wielkiego. Finowie sporadycznie przedostawali się pod pole karne polskiej drużyny i mieli niewiele dogodnych okazji do zdobycia bramki. W drugiej połowie zdecydowanie najbliższej szczęścia był jeden z graczy główkujący po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, lecz wówczas piłkę z linii bramkowej zdołał wybić Sandro Kulenović. Można było odnieść wrażenie, że podopieczni Janiego Honkavaary są zadowoleni z... tak niskiej porażki, ponieważ wiedzą, że na własnym stadionie będą w stanie postawić przeciwnikom zdecydowanie trudniejsze warunki. Z całą pewnością ich atutem będzie sztuczna murawa, którą mają zainstalowaną na swoim stadionie. Piłkarze Legii oraz trener Vuković nie przepadają za takim rodzajem nawierzchni, o czym głośno mówili po pierwszym meczu z Europa FC w ramach 1. rundy eliminacyjnej Ligi Europy.
Forma: Kokkolan Palloveikot (1-2), Legia (0-1), Mariehamn (0-0), Witebsk (1-1), Witebsk (2-0)
Rewanżowy mecz Legii z Kuopion Palloseura rozpocznie się w czwartek o godzinie 18:00. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja TVP Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Transmisja TV:
TVP Sport
