Kapitan zespołu, Josué, rozegrał swój ostatni mecz w barwach Legii. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej występowi tego zawodnika przeciwko Zagłębiu Lubin.
Pod lupą LL! - Josue
Ciasteczka
Trzeba przyznać, że Josué często w magiczny sposób tworzy sytuacje podbramkowe dla kolegów z zespołu. Już w pierwszej akcji meczu świetnie odebrał piłkę pod polem karnym Zagłębia, zagrał do Bartosza Kapustki, który został zablokowany przez defensora gości. W 6. minucie zagrał w pole karne do Marca Guala, który minął zawodnika i strzałem po krótkim rogu "otworzył" wynik spotkania.
Kilkanaście minut później ponownie dostrzegł dobrze ustawionego Kapustkę, ale jego strzał obronił Jasmin Burić. Po ponad pół godzinie gry Josué rozegrał dwójkową akcję z Morishitą, zagrał Japończykowi idealną piłkę w pole karne, ale jego strzał zatrzymał Burić. W 40. minucie posłał świetną, długą piłkę do Guala, który zdobył drugiego gola po świetnym "nawinięciu" gracza Zagłębia. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy Josué ponownie poszukał hiszpańskiego napastnika, ale tym razem jego uderzenie obronił bramkarz gości.
Dośrodkowania ze stałych fragmentów gry
Legia w obecnym sezonie miała spore problemy z efektywnym wykorzystywaniem stałych fragmentów gry, zwłaszcza rzutów rożnych. Josué był głównym wykonawcą tych zagrań we wszystkich spotkaniach. W starciu z Zagłębiem już po dziesięciu minutach gry dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, gdzie świetnie odnalazł się Artur Jędrzejczyk, ale strzelił prosto w ręce Buricia.
W 27. minucie Josué dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, ale strzał Kapustki został zablokowany, co doprowadziło do kolejnego stałego fragmentu gry. W 59. minucie wrzucił piłkę z rzutu rożnego, Burić nie trafił w nią, a Wojciech Urbański strzelił obok bramki.
Jedenaście minut później Josué dośrodkował piłkę z wolnego, którą Jan Ziółkowski przedłużył, ale piłkarze Zagłębia wybili ją z obrębu własnego pola karnego. W 79. minucie podszedł do piłki ustawionej na 25. metrze, wrzucił w pole karne, ale gra została przerwana z powodu faulu w ataku. Jeszcze przed zejściem z boiska próbował swoich sił w poszukiwaniu trzeciej asysty, ale ponownie jeden z piłkarzy Legii sfaulował rywala w polu karnym.
Próbował uderzać, ale też popełniał błędy
Josué chciał zakończyć swój ostatni mecz w barwach Legii najlepiej, jak to możliwe, czyli zdobywając bramkę. Na początku spotkania uderzył sprzed pola karnego, ale piłka powędrowała obok bramki Buricia. Chwilę później podjął swoją drugą i - jak się później okazało - ostatnią próbę, ale tym razem posłał piłkę nad bramką Zagłębia. Obserwowany przez nas gracz popełnił kilka mniejszych błędów, które nie miały wpływu na wynik meczu. W 31. minucie zagrał niedokładnie do Morishity, ale jego błąd naprawili defensorzy Legii. Podobnie było w drugiej połowie, ale Japończyk powalczył o piłkę i ją odzyskał. W 77. minucie wrzucił piłkę z lewej flanki, ale ta trafiła w boczną siatkę bramki Buricia.
Josué pożegnał się z trybunami w typowy dla siebie sposób - pełen zaangażowania i prób kreowania gry, mimo kilku błędów. Jego obecność będzie trudna do zastąpienia w nadchodzących sezonach.
Josué
Minuty: 89
Gole: 0
Asysty: 2
Strzały/celne: 2 / 0
Liczba podań / celne: 62 / 53
Podania kluczowe: 8
Dośrodkowania / celne: 8 / 2
Dryblingi / udane: 1 / 1
Odbiory: 0
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0
