Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Najwyższy czas na przełamanie

piątek, 18 października 2024 07:00
Najwyższy czas na przełamanie
fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com

W piątkowy wieczór Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Stołeczny klub nie wygrał w Ekstraklasie już od czterech kolejek, co mocno zahamowało marsz w górę tabeli. Lechiści z kolei zmagają się z kłopotami nie tylko natury sportowej. W najbliższym starciu będzie okazja, aby sprawdzić czy przerwa na kadrę pomogła Feio i jego podopiecznym poprawić grę.


Niesprzyjający Gdańsk


Legia słabo gra na stadionie w Gdańsku - trzy ostatnie spotkania nie zakończyły się po naszej myśli. Ostatni raz obydwie ekipy spotkały się ze sobą w sezonie 2022/23. W rundzie wiosennej Ekstraklasy Lechia wygrała z legionistami 1-0, natomiast w Pucharze Polski po dogrywce był remis, ale gracze ze stolicy lepiej egzekwowali rzuty karne. Rok wcześniej, czyli sezon 2021/22 to również nieudana ligowa wyprawa "Wojskowych" nad morze. Wtedy gospodarze nie pozostawili przeciwnikom żadnych złudzeń, pokonując ich aż 3-1. Co ciekawe, wówczas honorowego gola w samej końcówce strzelił Tomas Pekhart, który w piątek ponownie będzie miał okazję pokonać bramkarza rywali. Czech ma zresztą patent na strzelanie goli Lechii na jej obiekcie. Pod koniec kwietnia 2021 roku Pekhart zapewnił Legii wygraną 1-0, co było jednocześnie ostatnim zwycięstwem drużyny z Warszawy w Gdańsku.


Nie tylko sportowe kłopoty Lechii


Ten sezon jest dla Lechii szczególny, ponieważ jest pierwszym po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. W poprzednich rozgrywkach I ligi gdańszczanie uplasowali się na pierwszej lokacie, gromadząc 68 punktów na swoim koncie, aż o sześć "oczek" wyprzedzili drugi GKS Katowice. Wszystko to stało się pod wodzą Szymona Grabowskiego, który w czerwcu ubiegłego roku stanął przed zadaniem awansu. 43-latek nie ma jednak łatwego wejścia w Ekstraklasę. Na jedenaście rozegranych kolejek Lechia pod jego wodzą wygrała tylko dwa razy - na wyjeździe z Górnikiem i u siebie z Radomiakiem. Oprócz tego zanotowała sześć przegranych i trzy remisy.


To wszystko sprawiło, że przed najbliższą kolejką klub z Gdańska z dorobkiem dziewięć punktów zajmuje 16. miejsce w tabeli. Taki stan rzeczy z całą pewnością nie jest zadowalający dla zarządu klubu. Na domiar złego Grabowski nie podreperował swojej sytuacji startem w Pucharze Polski. Pod koniec września w ramach 1. rundy Lechia odpadła niespodziewanie po rzutach karnych z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W ostatniej kolejce piątkowi rywale legii także zawiedli, przegrywając w Mielcu ze Stalą 2-1. Jedynego gola dla biało-zielonych strzelił Dominik Piła.


Nie jest tajemnicą, że mimo nerwowej atmosfery przy Łazienkowskiej i niepewnej przyszłości trenera oraz dyrektora sportowego, sytuacja w Gdańsku jest jeszcze gorsza. Największym problemem Lechii, podobnie zresztą jak w ostatnich latach, jest brak odpowiednich funduszy. Według doniesień medialnych, Lechia ma problem z wypłacaniem na czas piłkarzom należnych im pensji, co na pewno również odbija się na zespole.


- Spodziewam się przeciwnika podwójnie zmotywowanego i ciężko pracującego. Trudne momenty łączą grupy i mobilizują ludzi. Lechia to grupa ludzi wraz ze sztabem i trenerem Grabowskim, przeciwko któremu grałem już wiele meczów. To jest drużyna, która zrobiła awans razem. Będą mieli największą frekwencję w tym sezonie, grają u siebie, więc kibice będą zmuszać ich do wysiłku. Ponadto zagrają z Legią, a w takich meczach podwójnie każdy się mobilizuje - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Feio.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com


Praca nad skutecznością


Ostatni ligowy mecz był dla Legii niezwykle istotny. Stołeczny klub przed dwoma tygodniami mierzył się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, z którą nie było mu ostatnio po drodze. "Wojskowi" zaprezentowali się wówczas z kompletnie dwóch różnych stron. W pierwszej połowie zagrali słabo i zasłużenie przegrywali, schodząc do szatni na przerwę. Potem było już zdecydowanie lepiej. Legia wreszcie grała odważniej, dzięki czemu była w stanie stworzyć sobie kilka bramkowych okazji. Jedną z nich na gola zamienił Marc Gual, dla którego było to pierwsze trafienie od sześciu spotkań. Przeciwko Jagiellonii trener Goncalo Feio po raz kolejny zdecydował się na grę czterema obrońcami, co ponownie dało ciekawe efekty. Ze względu na trudną sytuację w tabeli, remis to zdecydowanie zbyt mało czego można było oczekiwać, ale jednak gdzieś pojawiło się w tym wszystkim światełko w tunelu.


Podczas przerwy na reprezentację Legia trenowała różne schematy rozgrywania akcji w ofensywie. Szkoleniowiec nie mógł skorzystać w tym czasie m.in. z nieobecnych Bartosza Kapustki czy Maximiliana Oyedele, którzy przebywali na zgrupowaniu kadry Polski. To właśnie do aspektu gry w ataku można mieć aktualnie najwięcej zastrzeżeń. Ostatni raz, kiedy piłkarze stołecznego klubu pokonali bramkarza rywali więcej niż jeden raz miał miejsce pięć spotkań temu, gdy na własnym stadionie "Wojskowi" rozgromili Motor Lublin. Od tamtej pory Legia zanotowała w lidze dwie porażki 0-1 i dwa remisy 1-1. Fakty są więc takie, że w lidze legioniści notują serię czterech starć bez zwycięstwa, co w efekcie sprawiło, że przed najbliższą kolejką drużyna znajduje się na szóstym miejscu, mając już trzy punkty straty do znajdującej się lokatę wyżej Pogoni i aż dziewięć do lidera z Poznania. Statystyka równie słabo prezentuje się, jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie wyjazdowe spotkania w Ekstraklasie. Czy w piątek legionistom uda się wreszcie przełamać i przywieźć do stolicy komplet punktów?


Ostatnie mecze Legii na wyjazdach w lidze:

R
Jagielonlia 1-1
P
Pogoń 0-1
R
Śląsk 1-1
R
Puszcza 2-2
W
Korona 1-0

Gdzie obejrzeć?


Spotkanie Legii z Lechią rozpocznie się w piątek o godzinie 20:30. Transmisję będzie można zobaczyć na Canal+ Sport3, Canal+ 4K Ultra HD oraz Canal+ Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.


Przewidywany skład


Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.


Przewidywany skład

Udostępnij