Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Koszykówka

Twarde Pierniki Toruń 85-93 Legia Warszawa

piątek, 4 kwietnia 2025 20:45 galeria wideo
Twarde Pierniki Toruń 85-93 Legia Warszawa
Twarde Pierniki - Legia - fot. Maciek Gronau
Legionisci.com
Woytek, vid. BodziachLegionisci.com

W meczu 24. kolejki PLK koszykarze Legii Warszawa pokonali na wyjeździe Twarde Pierniki Toruń 93-85. Pierwszą kwartę trzema punktami wygrali gospodarze, ale w drugiej "Zieloni Kanonierzy" przeprowadzili istną kanonadę, rzucając aż 36 oczek i do przerwy prowadzili 53-39. Z kolei trzecią odsłonę zdecydowanie wygrali Torunianie (26-13) i o końcowym rozstrzygnięciu decydowała czwarta kwarta. W niej lepsi okazali się warszawiacy!



Początek spotkania w Toruniu zdecydowanie należał do gospodarzy. Wynik meczu otworzył Viktor Gaddefors, a następnie dwukrotnie skutecznie zapunktował Divine Myles. Po trzech minutach gry Twarde Pierniki prowadziły już 6:0. Legioniści długo nie mogli odnaleźć rytmu, ale przełamanie przyniósł Andrzej Pluta, który zdobył pierwsze punkty dla warszawskiego zespołu po akcji 2+1. Niestety, gospodarze natychmiast odpowiedzieli i powiększyli swoją przewagę do dziewięciu punktów (12:3), co zmusiło trenera Legii, Heiko Rannulę, do wzięcia pierwszego czasu. Po przerwie Legia ruszyła do odrabiania strat. Najpierw Pluta trafił za trzy, a chwilę później Kameron McGusty w efektownym stylu zakończył akcję 2+1. Przewaga gospodarzy stopniała do zaledwie trzech punktów. Kolejne minuty to wyrównana gra, z akcjami punkt za punkt. W końcu pomylił się zespół z Torunia, a Legia to wykorzystała – Dominik Grudziński trafił z dystansu, zmniejszając różnicę do jednego punktu. Trener gospodarzy, Jarosław Zawadka, poprosił o przerwę, widząc rosnącą pewność siebie warszawian. Ostatnie słowo w pierwszej kwarcie należało jednak do gospodarzy – Barret Benson trafił za dwa, ustalając wynik tej odsłony na 20:17:



Drugą kwartę Legia rozpoczęła z dużą energią i szybko przejęła inicjatywę. Dzięki punktom Aleksy Radanova, Michała Kolendy oraz Maksymiliana Wilczka warszawianie po raz pierwszy w tym spotkaniu objęli prowadzenie, wychodząc na 3 punktowe prowadzenie. W kolejnych minutach gra toczyła się punkt za punkt, jednak kluczowy moment przyszedł po celnym rzucie za trzy Ojārsa Siliņša, który wyprowadził Legię na sześciopunktowe prowadzenie (35:29). Trener Twardych Pierników, widząc rosnącą przewagę gości, poprosił o czas. Przerwa nie przyniosła oczekiwanego przełamania dla gospodarzy. Legioniści kontynuowali dobrą grę – po skutecznych akcjach Kamerona McGusty'ego oraz Mate Vučicia przewaga Legii wzrosła do dziesięciu punktów. Choć przez chwilę obie strony wymieniały się punktami, to w końcówce kwarty znów dominowali warszawianie. Aleksa Radanov trafił z dystansu, wyprowadzając swój zespół na najwyższe dotąd, piętnastopunktowe prowadzenie – 49:34. Ostatnie słowo w tej połowie należało jednak do gospodarzy – były zawodnik Legii, Grzegorz Kamiński, trafił zza łuku, zmniejszając nieco stratę drużyny z Torunia. Po dwóch kwartach Legia Warszawa prowadziła w Toruniu 53:39.


fot. Maciek Gronau
fot. Maciek Gronau


Po bardzo udanej drugiej kwarcie w wykonaniu Legii, trzecia odsłona meczu rozpoczęła się pod znakiem odrabiania strat przez gospodarzy. Najpierw celnie za trzy trafił Michael Ertel, a chwilę później skuteczną akcję wykończył Myles, zmniejszając przewagę Legii do dziewięciu punktów. Twarde Pierniki złapały rytm i dzięki dobrej grze duetu Ertel–Myles zdołały odrobić większość strat. Na pięć minut przed końcem trzeciej kwarty przewaga Legii stopniała do zaledwie trzech oczek (61:58), co skłoniło trenera Heiko Rannulę do wzięcia czasu. Po przerwie oglądaliśmy wymianę ciosów z obu stron. Dla Legii punktowali Keifer Sykes i Ojārs Siliņš, a po stronie Torunian skutecznie odpowiadali Viktor Gaddefors i Grzegorz Kamiński. Na tablicy wyników widniał rezultat 66:62 dla Legii. Ostatnia akcja kwarty mogła przynieść gospodarzom remis, jednak Abdul Abu trafił tylko jeden z dwóch rzutów osobistych. Po trzech kwartach Legia Warszawa prowadziła w Toruniu minimalnie – 66:65.


Decydującą kwartę znakomicie rozpoczęła Legia Warszawa. Michał Kolenda trafił zza łuku, a chwilę później Andrzej Pluta skuteczną indywidualną akcją wyprowadził stołeczny zespół na sześciopunktowe prowadzenie (71:65). Reakcja trenera gospodarzy była natychmiastowa – czas dla Twardych Pierników. Legioniści jednak nie zwalniali tempa. Kameron McGusty popisał się dwiema udanymi akcjami z rzędu i Legia prowadziła już 75:67, odzyskując kontrolę nad meczem. W pewnym momencie ostatniej kwarty doszło do nietypowej sytuacji – w toruńskiej hali zgasło światło, co wymusiło krótką przerwę w grze. Ta przerwa wyraźnie podziałała na korzyść gospodarzy – po wznowieniu gry Michael Ertel trafił, zmniejszając straty do pięciu punktów. Mimo to Legia nie pozwoliła na zbyt wiele – znów zaczęła trafiać i powiększyła swoją przewagę do siedmiu punktów. Na minutę przed końcem meczu wynik brzmiał 88:81 dla Legii. Końcówka przyniosła jednak sporo nerwów. Dwie szybkie straty warszawian bezlitośnie wykorzystali Viktor Gaddefors i Myles, dzięki czemu gospodarze zbliżyli się na zaledwie trzy punkty. Trener Heiko Rannula zareagował natychmiast, prosząc o czas. Po przerwie faulowany został McGusty, który pewnie wykorzystał oba rzuty wolne. Przy stanie 90:85 dla Legii i 30 sekundach do końca o czas poprosił jeszcze trener gospodarzy, ale to Legioniści byli górą w końcówce. Ostatecznie to Legia punktowała w ostatnich sekundach i przypieczętowała zwycięstwo 93:85 w Toruniu.


Kolejne spotkanie legioniści rozegrają 12 kwietnia o godz. 20:00 z Treflem Sopot.


PLK: Arriva Polski Cukier Toruń 85-93 Legia Warszawa
Kwarty: 20-17, 19-36, 26-13, 20-27


Arriva Polski Cukier Toruń


nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0A. Abu10:5952/5 (40%)2/5 (40%)1/2 (50%)302
1D. Myles32:46229/12 (75%)9/11 (81%)0/1 (0%)4/7 (57%)554
3M. Ertel 30:43238/11 (72%)3/4 (75%)5/7 (71%)2/2 (100%)152
6P. Sowiński3:0800/1 (0%)0/1 (0%)001
9D. Wilczek20:0451/6 (16%)0/1 (0%)1/5 (20%)2/2 (100%)300
10I. Grochowski3:460000
17H. Lipiński0:000000
18V. Gaddefors36:42157/16 (43%)7/13 (53%)0/3 (0%)1/3 (33%)542
21B. Diduszko6:5542/2 (100%)2/2 (100%)001
27H. Prokopowicz0:000000
31G. Kamiński26:1952/6 (33%)1/2 (50%)1/4 (25%)501
40B. Benson28:3962/7 (28%)2/4 (50%)0/3 (0%)2/2 (100%)914
Suma8533/66 (50%)26/42 (61%)7/24 (29%)12/18 (66%)331517

Trener: Srdjan Subotić


Legia Warszawa


nrzawodnikminutypunktyrzuty z akcjiza 2 punktyza 3 punktyza 1 punktzbiórkiasystyfaule
0K. Mcgusty24:53229/16 (56%)9/13 (69%)0/3 (0%)4/5 (80%)311
3A. Pluta27:56114/9 (44%)2/4 (50%)2/5 (40%)1/1 (100%)182
10M. Vucić25:3993/6 (50%)3/6 (50%)3/4 (75%)1320
12A. Radanov17:0451/7 (14%)0/2 (0%)1/5 (20%)2/4 (50%)421
15O. Siliņš26:2594/10 (40%)3/5 (60%)1/5 (20%)624
23M. Kolenda27:39155/8 (62%)1/1 (100%)4/7 (57%)1/2 (50%)322
25D. Grudziński14:00133/5 (60%)1/2 (50%)2/3 (66%)5/6 (83%)401
28K. Sykes19:3552/2 (100%)1/1 (100%)1/1 (100%)303
32M. Wilczek6:0842/2 (100%)2/2 (100%)011
35E. Onu10:4200/3 (0%)0/2 (0%)0/1 (0%)213
Suma9333/68 (48%)22/38 (57%)11/30 (36%)16/22 (72%)411918

Trener: Heiko Rannula


Komisarz: Jarosław Czeropski
Sędziowie: Łukasz Jankowski, Michał Chrakowiecki, Jakub Pietrzak


Centrum informacji o koszykarskiej Legii -> legionisci.com/kosz



fot. Maciek Gronau
fot. Maciek Gronau

Udostępnij