Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pod Lupą LL! - Rafał Augustyniak

sobota, 26 lipca 2025 16:23
Pod Lupą LL! - Rafał Augustyniak
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Filip LewandowskiLegionisci.com

Czwartkowy mecz przeciwko Banikowi Ostrawa zakończył się rezultatem 2-2, który mimo wszystko należy przyjąć z pokorą patrząc na przebieg spotkania. Zawodnikiem, który odcisnął swoje piętno na tym spotkaniu był Rafał Augustyniak, więc wzięliśmy go pod naszą lupę.

Od początku spotkania mogły podobać się zachowania Augustyniaka w destrukcji, zbieranie drugich piłek przez tego zawodnika umożliwiało Legionistom utrzymywanie się przy piłce, jednak gracze bardziej ofensywni nie potrafili przekuć tego w klarowne okazje do zdobycia gola.



Rafał Augustyniak gra w Legii nie od dziś, dlatego bardzo dobrze znamy jego zalety jak i fazy gry, w których błędy zdarzają mu się dość często. Tak jest chociażby, gdy rywal przeprowadza szybki atak i - wykorzystując dużo przestrzeni - wymusza u naszych defensorów grę 1 na 1. Wtedy zostają uwypuklone braki Augustyniaka, czyli zwrotność i szybkość. Wydarzyło się to niestety w akcji bramkowej Banika, kiedy to Augustyniak nie nadążył za Matejem Sinem, a gdy prawie się z nim zrównał biegowo to wtedy właśnie Czech zamarkował uderzenie, na co nabrał się Augustyniak. Mając na uwadze swój deficyt motoryczny Augustyniak nie powinien „iść na raz”, a w tej konkretnej sytuacji można była wyantycypować, że Sin będzie szukał zejścia do swojej lepszej, lewej nogi.


W tym spotkaniu było parę sytuacji, w których zachowanie „Augusta” okazało się kluczowe w kreowaniu sytuacji. W 24. minucie popisał się dobrym przeglądem pola, zagrywając crossowe podania na drugie skrzydło do Morishity, który groźnie dośrodkował piłkę w okolicach 5. metra.


Kolejnym udanym zagraniem Augustyniak popisał się w 32. minucie, kiedy to przerzutem do Pawła Wszołka rozpoczął akcję bramkową. Widzimy powtarzalność w poczynaniach ofensywnych Augustyniaka, gdy potrafi on wyprowadzić piłkę z małej przestrzeni i gąszczu zawodników, robiąc tym samym przewagę w innym sektorze boiska.


W 54. minucie dał się łatwo ograć wbiegającemu w pole karne z piłką Davidowi Buchcie. Doprowadziło to do najgroźniejszej sytuacji Banika w drugiej połowie, w których mógł zdobyć kolejną bramkę.


Ten występ Rafała Augustyniaka nie pozostawia wątpliwości, że absolutną koniecznością jest sprowadzenie jakościowego zawodnika na tę pozycję. Nie można jednak odebrać Rafałowi pewnych umiejętności i tego, że w konkretnych spotkaniach nadal może być wartościowym zawodnikiem na tej pozycji. Wyeksponowanie jego atutów jest jednak ciężkie w meczach, w których rywal dobrze wykorzystuje przestrzenie, przeprowadza wiele szybkich ataków i wymusza tym stylem wiele pojedynków. Augustyniak dobrze się czuje w grze w niskim lub średnim pressingu, w kompaktowym bloku defensywnym, tak jak miało to miejsce w meczu z Lechem. Zawodnikiem, który lada moment ma dołączyć do drużyny warszawskiej Legii powinien być piłkarz, który parametrami motorycznymi zdecydowanie przewyższa Augustyniaka. Nadal jestem jednak przekonany, że obejrzymy jeszcze w tym sezonie spotkania, w których Augustyniak będzie ważnym ogniwem zespołu.

Udostępnij