Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Vuković ujawnia kulisy spotkania z Żewłakowem: Czułem, że jestem naturalnym kandydatem

czwartek, 31 lipca 2025 12:50
Vuković ujawnia kulisy spotkania z Żewłakowem: Czułem, że jestem naturalnym kandydatem
Aleksandar Vuković - fot. Mishka / Legionisci.com
źródło: YouTube/Tomasz Ćwiąkała

W najnowszej rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą na YouTube, Aleksandar Vuković opowiedział o nieformalnym spotkaniu z Michałem Żewłakowem w sprawie powrotu do Legii Warszawa. Choć ostatecznie nie doszło do zatrudnienia, były szkoleniowiec Legii zdradził kulisy rozmów i swoje przemyślenia na temat decyzji klubu.


„Wiedzieliśmy, że nie chodziło o przeciek od Michała”


– Po mojej rozmowie z Michałem Żewłakowem – spotkaliśmy się gdzieś na mieście – długo zastanawiałem się, jak to się stało, że 15 minut później Łukasz Olkowicz napisał, że doszło do takiego spotkania. Mam pełne zaufanie do Michała i wiem, że nie jemu zależało na tym, żeby ta informacja wypłynęła. Może kelner był zamieszany – to był jedyny człowiek w tym lokalu, który nas widział. A może komuś z Legii zależało, żeby to ujrzało światło dzienne. Mniejsza o to.


„Dla mnie to wiele znaczyło”


– Spotkanie faktycznie się odbyło i rozmawialiśmy w kontekście ewentualnej pracy. Najważniejsze, co z tego wyniosłem, to przekonanie, że Michał Żewłakow – moim zdaniem najlepiej znający się na piłce człowiek w tym klubie – widział mnie jako trenera Legii. Nie pojawiałem się w medialnych spekulacjach, więc samo to, że byłem rozważany i jako jedyny trener z Polski brany pod uwagę, miało dla mnie duże znaczenie.


– Wiadomo, że było kilku innych kandydatów, niektóre tematy się posypały. Trener Iordănescu również był w tamtym czasie jedną z opcji. Ostatecznie przeważyła chęć właściciela i zarządu, by pójść w nowe rozdanie, w świeże nazwisko – i to przesądziło o decyzji. Takie odniosłem wrażenie z rozmowy z Michałem. Reszta rozmowy zostaje między nami – rozmawialiśmy długo o samej drużynie, klubie, potrzebach. Koniec końców wiemy jaka zapadła decyzja.


Naturalny kandydat, ale nie za wszelką cenę


- Wtedy myślałem: to jest Legia, trudno o lepsze miejsce pracy dla mnie. Ale też nie za wszelką cenę. Dyskutowaliśmy też o tym, czego ja oczekiwałbym w zamian za objęcie tej funkcji. Uważam – i cieszę się, że Michał podzielał to zdanie – że powinienem być naturalnym kandydatem do objęcia funkcji trenera Legii. Biorąc pod uwagę, co osiągnąłem z tą drużyną w przeszłości, mam do tego prawo. Ale rozumiem też właściciela, który chciał nowe otwarcie. I to bardziej mu się spodobało. Skończyło się, jak się skończyło.


Udostępnij