Do meczu z Termaliką Legia przystępowała z nadziejami zakończenia serii bez wygranej w lidze, która trwa już od półtora miesiąca. Wydawało się, że rywalizacja z ekipą, która nie wygrała meczu od sierpnia, będzie idealnym momentem na przełamanie. Zespół, który przed sezonem, a później długo w jego trakcie przekonywał, że jeśli nie zdobędziemy mistrzowskiego tytułu, będzie wstyd... Dziś o tytule już chyba nikt nie myśli, a i awans do europejskich pucharów (szczególnie wobec odpadnięcia z rozgrywek Pucharu Polski) wydaje się ultra-optymistycznym scenariuszem. Tym bardziej, że niebezpiecznie zbliżamy się do strefy spadkowej. Biorąc pod uwagę, jakie kwoty przepalane są w klubowych gabinetach na grajków, sztab itd.
Relacja z trybun: Wkur...nie sięgnęło zenitu
wtorek, 11 listopada 2025 19:56
BodziachLegionisci.com
Spotkanie rozgrywaliśmy parę dni po powrocie ze Słowenii, gdzie również nasze gwiazdy nie zdołały wywalczyć choćby punktu. Frekwencja, pomimo sprzedanych wielu biletów (blisko kompletu) ,była znacznie niższa, na co z pewnością miały wpływ długi weekend, a także "fantastyczna" forma drużyny. Ostatecznie na Ł3 zasiadło 22,2 tys. kibiców. Nie najgorzej, ale zawsze trzeba mierzyć wyżej. Jak to bywało już w przeszłości, właśnie na takich meczach, kiedy na trybunach pojawiają się fanatycy, którzy nie przychodzą dla wyników, bądź głośnych rywali, atmosfera jest o niebo lepsza. O to także zadbał "Szczęściarz", który jak zwykle ubrany na krótko, rozgrzewał swoją energią wszystkich zebranych na Żylecie.
Tego dnia na trybunie rodzinnej pojawiło się 450 kibiców z Przasnysza i okolic - super wynik! Tam też wywieszony został transparent w barwach klubu z hasłem "20 lat KLC Przasnysz", z wpisanym zakazem skrętu w lewo w cyfrę zero. Wielkie brawa za dotychczasową działalność ku chwale Legii. W naszym oflagowaniu dało się dostrzec m.in. biało-czerwone płótno "Listopad 1918 PamiętaMY". Z kolei na trybunie Deyny wywieszony został transparent ("Koncert 20 lat NS 15.11.25 - zapraszamy!") zapraszający na sobotni koncert z okazji 20-lecia NS-ów, na który gorąco zapraszamy.
Kibice Termaliki do Warszawy przyjechali autokarami w 215 osób z siedmioma flagami. Wywiesili biało-czerwone płótno "Bóg Honor Ojczyzna", a także "KS Nieciecza", "Termalika", "Nieliczni na wyjeździe", "Łęg Tarnowski", "Zgierz" i "FC Tarnów". W trakcie odgrywanego przed meczem hymnu narodowego zaprezentowali biało-czerwoną mini sektorówkę, która "przeszła" nad głowami przez cały ich sektor. W trakcie meczu machali chorągiewkami w barwach i prowadzili regularny doping przez większość meczu.

Przed rozpoczęciem meczu nagrodę za rozegranie 100 meczów w naszych barwach odebrał Kapuadi, otrzymując od kibiców brawa. Jak się później okazało, swój jubileusz, tak jak w Celje, okrasił asystą przy zwycięskiej bramce dla rywali... Spotkanie poprzedziło odegranie Mazurka Dąbrowskiego - w końcu nagranie miało cztery zwrotki, czyli tyle, ile od lat śpiewamy na trybunach. Oczywiście wszystko z okazji nadchodzącej 107. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, która wypadała dwa dni później. "Cześć i chwała Bohaterom" - skandowali fani z Łazienkowskiej.

Na murawie stara bieda. Pięćset wymienianych podań, z których nic nie wynika. Z kolei goście z Niecieczy zrobili dwie akcje, z których mogli strzelić dwie bramki... ale zdobyli jedną. "Legia grać, k... mać!" - ryknęliśmy po raz pierwszy po trafieniu z 23. minuty. Później jednak wróciliśmy do dopingu, byśmy przynajmniej my prezentowali się godnie. Jak na Legię Warszawa przystało. "Do boju Legio marsz, zwycięstwo czeka nas..." - śpiewaliśmy, by później przypomnieć dziś rzadko śpiewaną pieśń z lat 90. - "Gooooooooool, hej Legia gol, hej Legia gol, hej Legia goooooooooool". Długo nic na boisku nie zmieniało się i schodzących do szatni zawodników żegnały gwizdy i okrzyki "Legia grać...", które również pojawiły się kilkakrotnie w II połowie.
Kiedy w końcu na kwadrans przez końcem, po rykoszecie, udało się doprowadzić do wyrównania, ryknęliśmy "Legia walcząca do końca!". Odpowiednio przywitany został przez Żyletę Artur Jędrzejczyk, który pojawił się na murawie w samej końcówce, by pomóc naszym fantastycznym napastnikom za kilka baniek euro. W końcówce spotkania śpiewaliśmy długo i donośnie "Hit z Wiednia". Każdy do końca łudził się, że w końcu uda się strzelić zwycięskiego gola... Ale z każdą minutą i kolejnym nieudanym zagraniem, wiara była coraz mniejsza. "Co wy robicie, wy naszą Legię hańbicie" - ryknęliśmy jeszcze przed końcowym gwizdkiem, i przed stratą bramki. W ostatniej akcji meczu, zawsze groźna Termalica pokazała naszym przepłacanym gwiazdom jak się biega, atakuje i strzela.

Nasze wkur...nie sięgnęło wtedy zenitu. Miarka się przebrała. Raz po raz, przez kilka minut skandowaliśmy "Zejdźcie z boiska, nie róbcie z nas pośmiewiska!", "Legia grać, k... mać!" oraz "Co wy robicie, wy naszą Legię hańbicie". Stadion opuszczaliśmy w podłych nastrojach. To co się odpier...la w naszym klubie to skandal. Teraz przed nami krótka przerwa, spowodowana meczami reprezentacji. Na stadion wracamy dopiero 22 listopada na domowy mecz z Lechią.
P.S. Na Żylecie wywieszony został transparent "Ś.P. Darek". W przerwie meczu dla fanatyka z Woli, który niestety odszedł do sektora niebo, dedykowanych było kilka pożegnalnych słów oraz zdjęcie wyświetlone na telebimie.
Frekwencja: 22 205
Kibiców gości: 215
Flagi gości: 7
Autor: Bodziach
