Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pod Lupą LL! - Rafał Adamski

wtorek, 24 lutego 2026 07:50
Pod Lupą LL! - Rafał Adamski
Rafał Adamski - fot. Maciek Gronau
Legionisci.com
Filip LewandowskiLegionisci.com
Rywalizacja z „Nafciarzami” miała ogromny ciężar gatunkowy. Trener Papszun desygnował do gry odmienioną jedenastkę zawodników, decydując się na wiele rotacji. Tym samym dał sygnał całej drużynie, że w obliczu słabej dyspozycji zespołu każdy może walczyć o miejsce w składzie i nie ma mowy o statusie świętych krów. Jedną z niespodzianek w wyjściowej „11” był Rafał Adamski, który tym starciem debiutował w koszulce „Wojskowych”. Zapraszam do zapoznania się z moją analizą występu byłego gracza Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Od początku spotkania żadna z drużyn nie potrafiła przejąć inicjatywy. Większe posiadanie piłki miała Legia, lecz niewiele z tego wynikało. Nie były to korzystne warunki, aby zawodnicy ofensywni mogli błyszczeć. Mimo to już w 23. minucie nowy napastnik „Wojskowych” cieszył się z debiutanckiego gola w koszulce warszawskiego zespołu. Rafał Adamski wykazał się sprytem i przebiegłością, dopadając do piłki „wyplutej” przez golkipera gości – Rafała Leszczyńskiego. Może nie powinien robić na nas wrażenia fakt, że napastnik umie odnaleźć się w polu karnym i wbić piłkę do pustej bramki, lecz umówmy się – od dłuższego czasu nasze dziewiątki wyglądają w „szesnastce” jak ciała obce i zachowanie Adamskiego jest miłym zaskoczeniem.

 

W kolejnych minutach meczu dalej nie oglądaliśmy zbyt wielu kluczowych zagrań w trzeciej tercji boiska. Zamiast tego widzieliśmy nieefektywny atak pozycyjny w wykonaniu obu drużyn i fazy przejściowe. Rafał Adamski był szczególnie aktywny poza polem karnym – był zawodnikiem dającym swoim kolegom sygnał do pressingu. Po jednym ze skoków pressingowych w 31. minucie był blisko przejęcia piłki, a gdyby mu się to udało, znalazłby się w sytuacji sam na sam z Leszczyńskim. Imponować mogła jego mobilność, a także zaangażowanie i determinacja w grze bez piłki.
Na początku drugiej połowy byliśmy świadkami wymiany podań między Adamskim a Kunem, która chwilę później doprowadziła do stworzenia zagrożenia w polu karnym gości. Wydaje się, że Adamski to napastnik, który umiejętnie nadrabia braki w wyszkoleniu technicznym swoją motoryką i agresywnością. Chociażby na tym polu przewyższa Rajovicia, który przy grze na jednego napastnika będzie miał bardzo ciężko o utrzymanie miejsca w wyjściowym składzie.
Rafał Adamski to profil „dziewiątki”, który idealnie pasuje do koncepcji taktycznej Marka Papszuna. Doskonale wykonuje skoki pressingowe, utrudniając rozgrywanie futbolówki od tyłu przez zawodników rywala. Swoją przydatność w tym spotkaniu udowodnił również w okolicach własnej „szesnastki”, gdy w 54. minucie zdążył wrócić za szybkim atakiem Wisły i w ostatniej chwili wygarnął piłkę Wiktorowi Nowakowi, który zbierał się do strzału sprzed pola karnego.
Adamski dobrze prezentuje się także w aspekcie utrzymania się przy piłce. W 75. minucie nie pozwolił odebrać sobie piłki i, umiejętnie chroniąc futbolówkę ciałem, zmusił rywala do zatrzymania go faulem, który arbiter wycenił na żółtą kartkę.

Legia Warszawa - Wisła Płock Rafał Adamski Patryk Kun
fot. Mishka / Legionisci.com

Przyjście Rafała Adamskiego do Legii Warszawa nie wiązało się z wielkimi oczekiwaniami kibiców wobec tego gracza. Społeczność kibicowska przyjęła ten ruch transferowy z niedosytem, zakładając, że w obecnej sytuacji Legia potrzebuje napastnika, który na już zagwarantuje odpowiednią jakość i potrzebne gole. Okazuje się, że być może nie trzeba wydawać kilku milionów euro, by mieć gracza, który w polu karnym będzie umiał się odpowiednio ustawić i wykończyć sytuacje stworzone przez bardziej kreatywnych kolegów z zespołu. Na równi trzeba stawiać umiejętności Adamskiego w poruszaniu się bez piłki, co jest kluczowe w taktyce Marka Papszuna. Odpowiednia motoryka i intensywność pressingowa to bardzo istotne elementy w układance naszego trenera, dotyczące każdego z zawodników na boisku.


Warto zwrócić uwagę na liczby Adamskiego z tego spotkania. Spośród całej drużyny przebiegł on największy dystans – 12,17 km, zaliczył najwięcej sprintów – 13, a oprócz tego osiągnął największą prędkość – 31,64 km/h. Dołożył do tego zdobytą bramkę, a więc nie mógł sobie nawet wymarzyć lepszego debiutu. Po tym występie z całą pewnością wysunął się na prowadzenie w hierarchii napastników i rozbudził nasze kibicowskie nadzieje. Z dużą uwagą będziemy śledzić jego poczynania w hitowym starciu następnej kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym to Legia Warszawa rozegra wyjazdowe spotkanie w Białymstoku z liderującą w tabeli Jagiellonią.

Statystyki Rafała Adamskiego w meczu z Wisłą Płock

Minuty: 90
Bramki: 1
Asysty: -
Strzały/celne: 1/1
Liczba podań / celne: 11/8
Podania kluczowe: 1
Dośrodkowania / celne: -
Dryblingi / udane: -
Odbiory: 1
Dystans: 12.17 km
Sprinty: 13
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -



Udostępnij