W Poznaniu Franciszek Smuda zamyka treningi Lecha przed postronnymi obserwatorami, a w Warszawie legioniści zachowują spokój przed niedzielnym meczem. "W drużynie panuje bardzo spokojna atmosfera. W Warszawie to wcale nie jest najważniejszy mecz sezonu. W Poznaniu ciśnienie jest większe niż u nas" - uważa trener "wojskowych" Jan Urban.
Nie ma mowy o ciśnieniu
"Na pewno dla kibiców Lecha to najważniejszy mecz w sezonie. I nie chodzi tylko o to, że lider zagra z wiceliderem. Po prostu to mecz z Legią i to już wystarczy. Nie można więc zapominać, że Lech to niedawny lider, który stracił przodownictwo w tabeli. Gdyby nie to, to w Warszawie zadowoliłby ich remis. A tak, muszą walczyć o wygraną" - mówi szkoleniowiec.
Urban zdaje sobie sprawę, że wygrana w niedzielę znacznie przybliżyłaby Legię do zdobycia mistrzostwa Polski. Kto więc poprowadzi "wojskowych" do zwycięstwa? "Mamy skutecznego Takesure Chinyamę, który sam może wygrać mecz. Jako zespół mamy też bardziej kreatywną drugą linię, która powinna stworzyć więcej dogodnych sytuacji niż Lech. A od zdominowania środka pola będzie zależał przebieg meczu" - przewiduje trener Legii.
