Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Plusy i minusy po meczu z Wisłą

poniedziałek, 12 maja 2014 14:25
Qbasźródło: Legioniści.com

Przed meczem dało się usłyszeć głosy kibiców, że przydałoby się wreszcie wysokie zwycięstwo, choć Wisła, po wygranej 5-0 z Pogonią, wydawała się być na fali wznoszącej. Okazało się jednak, że zmiażdżenie „portowców” było tylko wypadkiem przy pracy, a podopieczni Franciszka Smudy szybko osiągnęli poziom, do którego w ostatnim półroczu przyzwyczaili swych sympatyków. A Legia? Legia zaimponowała formą godną mistrzów. Nikt nie zasłużył na minusa.

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
Bardzo trudno było wskazać najlepszego zawodnika meczu. Oczywiście na największe pochwały zasłużył Michał Żyro, bo przecież gol i asysta, a do tego kilka nietuzinkowych zagrań, spokój i płynność w grze. Prawdę mówiąc to najbardziej zachwycające było jego podanie, po którym Dossa Junior trafił do siatki. Piłka idealnie wylądowała na głowie Portugalczyka, a jednocześnie była poza zasięgiem zarówno stoperów, jak i bramkarza. Co równie ważne, Michał tracił bardzo mało piłek, bo raptem 4 przez całe spotkanie! Od „Żyrki” wcale nie był jednak gorszy Ivica Vrdoljak, bez którego obecnie nie sposób wyobrazić sobie Legię. Nasz kapitan, do spółki z Tomaszem Jodłowcem skutecznie zniechęcili do gry krakowskich pomocników. Ivica doskonale zabezpieczał nie tylko środek pola, ale też podążał z asekuracją do boków. Był pozytywnie nabuzowany, włączał się do akcji ofensywnych, a to jego zaangażowanie w ataki zespołu przyniosło efekt w postaci asysty przy bramce Żyry.


Równie wysoko należy ocenić Tomasza Jodłowca. „Jodła” ciężko harował tak z tyłu (najwięcej odbiorów w drużynie), jak i z przodu. Kilkukrotnie był bliski zdobycia bramki po zagraniach z stałych fragmentów, aż w końcu udało się w 44 minucie. Gdyby jeszcze Tomek miał dobry strzał z dystansu… (to pewnie nie grałby już w Legii…). Niemniej, pokazał Danielowi Łukasikowi, gdzie jest jego miejsce w szeregu.


Michał Kucharczyk wskoczył do wyjściowego składu po raz pierwszy za kadencji Henninga Berga i, jak sam twierdzi, chyba dał dużo do myślenia trenerowi. Udowodnił przede wszystkim, że w asekuracji lewego obrońcy jest nie gorszy od Henrika Ojamyy, a w ofensywie stwarza zdecydowanie większe zagrożenie. I tak, wspólnie z Tomaszem Brzyskim skutecznie powstrzymywał Sarkiego, a na dokładkę zdobył bramkę i kilkukrotnie pięknie się pokazał w atakach drużyny.


Na dużego plusa zasłużyli obaj środkowi obrońcy, choć trochę z innych powodów. Jakub Rzeźniczak na tyle skutecznie wybił z głowy grę w piłkę Brożkowi, że na drugą połowę mógł już wyjść ze smartfonem i strzelać sobie „selfie” z wiślakiem. Bezbłędny występ. Dossa Junior zaś parokrotnie gubił właściwe ustawienie, ale znów dominował w walce powietrznej, a do tego kapitalnie rozpoczął akcję i podążył za nią. Efekt? Piękna, debiutancka bramka w barwach Legii.


Wcale nie gorszy od wymienionych tu zawodników był Miroslav Radović, który z ogromną swobodą ogrywał statecznych wiślaków. Pyk, pyk i tyle go widzieli. „Rado” miał ogromną ochotę na granie, a i niemal wszystko mu wychodziło. Do pełni szczęścia Serbowi zabrakło gola, ale na osłodę ma piękną asystę przy trafieniu „Sagana”.


Dobrze wypadł też, mimo kilku błędów w defensywie, Tomasz Brzyski. Wprawdzie wciąż zbyt rzadko drużyna ma korzyść po jego podaniach ze stałych fragmentów, ale w piątek zanotował asystę, więc trudno się czepiać. Do ataków podłączał się regularnie. To po jego podaniu w 7 min. doskonałej sytuacji nie wykorzystał Żyro.
Jego vis-a-vis Bartosz Bereszyński też grał bardzo ofensywnie i doczekał się swej pierwszej, choć mocno przypadkowej, asysty w barwach Legii. „Bereś” podłączał się niemal do każdego ataku, czym dawał kolegom większe pole manewru przy rozprowadzaniu akcji. W defensywie popełnił jeden poważny błąd, gdy łatwo dał się przejść Guerrierowi, a potem Stilić huknął w poprzeczkę. Poza tym jednak bardzo skoncentrowany i skuteczny.


Ondrej Duda znów zagrał nieco gorzej niż potrafi, ale i tak poniżej wysokiego poziomu nie schodzi. Przeciwko Wiślakom nie zapunktował, choć, gdy w 70 min. pięknie minął rywala i znalazł się sam na sam z Miśkiewiczem wydawało się, że bramka jest pewna. Niestety, Słowak chybił. Przyjemnie się patrzy na to, jak porusza się na boisku, na to, jak szybko zaczął się doskonale rozumieć z Radoviciem. Ciągle szukał gry, miejsca dla siebie. To bardzo dobry i niezwykle inteligentny piłkarz, a wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze lepszy.


Dusan Kuciak zrobił to, co lubi robić najbardziej - zachował czyste konto, nie napracował się, a gdy trzeba było to wybronił uderzenia wiślaków. W 34 minucie poślizgnął się i nie przejął piłki zagranej przez „Rzeźnika”. Guerrier posłał ją do siatki, ale wcześniej z Brożkiem znajdował się na spalonym.


Zmiennicy


Henrik Ojamaa - znów zawiódł w ofensywie, koledzy nie bardzo chcą z nim grać. Za to dobrze asekurował „Brzytwę”.


Helio Pinto - powinien był zdobyć bramkę na 6-0, ale fatalnie zaprzepaścił tę szansę.


Marek Saganowski - król Marek. Wszedł i niemal natychmiast strzelił gola. To jest to!


Średnia ocen redakcji Legioniści.com (skala 1-6)


Michał Żyro - 5,1
Ivica Vrdoljak - 5,0
Dossa Junior - 4,9
Tomasz Jodłowiec - 4,6
Jakub Rzeźniczak - 4,5
Tomasz Brzyski - 4,2
Michał Kucharczyk - 4,2
Ondrej Duda - 4,2
Miroslav Radović - 4,1
Dusan Kuciak - 4,0
Bartosz Bereszyński - 3,6


Zmiennicy:


Henrik Ojamaa - 3,1
Helio Pinto - 3,3
Marek Saganowski - 4,4


UWAGA! Średnia ocen wystawionych przez redakcję nie musi być spójna z treścią "Plusów i minusów" i stanowi niezależną część tej publikacji.

Udostępnij