Jakub Rzeźniczak: Termalica była dla nas godnym przeciwnikiem. Miała dzisiaj sytuacje bramkowe, a jedną z nich, podobnie jak my, wykorzystała. Mecz zakończył remisem, chociaż obydwie drużyny mogły zdobyć gola przy wyniku 1-1. Podział punktów odzwierciedla to, co działo się na boisku. Jesteśmy niezadowoleni, że nie udało nam się zdominować Termaliki.
Powiedzieli o meczu z Termaliką
Chcieliśmy atakować ich wysokim pressingiem, ponieważ wiedzieliśmy że rozgrywają piłkę już od bramkarza. Ponadto w linii obrony często ryzykują, lecz nie wykorzystaliśmy tego. Spotkanie nie ułożyło się tak, jak zamierzaliśmy i nie zaprezentowaliśmy się tak, jak chciałby tego trener. W przypadku Legii o kryzysie mówi się już po dwóch niewygranych starciach. Chcielibyśmy, aby takie sytuacje jak dzisiaj zdarzały się jak najrzadziej.
W czwartek poprzeczka zostanie podniesiona jednak jeszcze wyżej. Gramy z zawodnikami Napoli, których można było oglądać w Lidze Mistrzów. W tym pojedynku nie mamy nic do stracenia, ponieważ wszyscy skazują nas na porażkę. Skupiać się już musimy także na starciu z Górnikiem w Zabrzu. Trzeba tam jechać i zdobyć komplet punktów. Chciałbym wiedzieć, dlaczego mamy taką słabą passę w ligowych meczach na własnym stadionie. Trochę łatwiej nam się gra na wyjeździe i częściej tam zdobywamy punkty. Może wynika to z tego, że na Łazienkowskiej nierzadko goście przyjeżdżają się bronić. Kiedy gramy na obiektach przeciwników, to starają się oni grać bardziej ofensywnie.
Łukasz Broź: Nie jesteśmy zadowoleni po tym spotkaniu. Graliśmy o zwycięstwo, a zdobyliśmy tylko jeden punkt. Atmosfera w szatni po takim meczu nie mogła być wesoła. Termalica grała otwarty futbol i podobnie jak my stworzyła sobie kilka sytuacji. Mogliśmy dzisiaj wygrać, ale nie udało się... Ten podział punktów traktujemy niczym porażkę. Nasi rywale w ogóle się nas nie przestraszyli i starali się wyprowadzać akcje niemal od własnej bramki. To starcie nie było łatwe i kosztowało nas wiele sił. Termalica zbytnio nas nie zaskoczyła. Oglądaliśmy ich poprzednie mecze i wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Przed nami jeszcze dużo kolejek, więc do zdobycia sporo punktów. Trzeba teraz skoncentrować się na każdym kolejnym ligowym meczu.
Stojan Vranjes: Dzisiaj nie potrafiliśmy grać tak jak powinniśmy. Termalica zagrała bardzo dobrze – mądrze utrzymywali się przy piłce i nie popełniali błędów mimo naszego pressingu. Jeżeli tak będziemy grali z Napoli, to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Musimy wziąć się w garść i zacząć grać tak jak na Legię przystało. Wiem doskonale, że w Warszawie wymagania są bardzo duże i my po prostu musimy im sprostać. Mieliśmy swoje okazje, ale nie wykorzystaliśmy ich i możemy mieć pretensje tylko do siebie. Termalica zasłużyła na ten punkt. W meczu z Napoli musimy pokazać, że to jest Warszawa, że to jest Legia i zagrać na miarę oczekiwań.
Bartłomiej Babiarz (Termalica): Mamy duży niedosyt. Stworzyliśmy wiele sytuacji, a mając ich aż tyle po prostu trzeba mecz wygrać. Graliśmy otwartą piłkę, nie chcieliśmy grać z kontry i myślę, że piłkarsko wyglądało to dobrze. Legia podchodziła pressingiem, ale nie była w stanie odebrać nam piłki. Oprócz straty bramki w pełni ten mecz nam wyszedł, tak jak mówiłem – niedosyt jest, ale szanujemy ten punkt wywalczony na Legii.
Mamy swój sposób na granie. Chcemy grać otwartą piłkę, naszym celem nie jest wybijanie jej „byle dalej od bramki.” Liczymy się z tym, że tak prowadząc grę jesteśmy narażeni na kontry, jednak nie boimy się tego. Dzisiaj pokazaliśmy się z dobrej strony i Legia nie była w stanie narzucić nam swojego stylu gry.
Wczoraj widziałem ciekawą sondę w internecie – ludzie z Warszawy byli pytani: „Co to jest Nieciecza?” Padały bardzo ciekawe odpowiedzi – polecam zobaczyć. Jedną z ciekawszych były jaszczurka i brak cieczy. Mam nadzieję, że jutro rano dużo ludzi w Warszawie będzie wiedziało co to jest Termalica Bruk-Bet Nieciecza i będzie nas darzyć większym respektem. Trener Berg powiedział bardzo fajne słowa: „Nie gra miejscowość, a drużyna.” Wydaje mi się, że tą drużyną w pełni jesteśmy. Co daje nam taki luz? Trener podaje nam specjalny sok (śmiech).
Dawid Plizga (Termalica): Bardzo żałuję, że nie udało mi się wykorzystać dwóch świetnych sytuacji, ale Dusan Kuciak to bardzo dobry bramkarz i zachował się przy nich znakomicie. Spokojnie mogliśmy pokusić się o 3 punkty. Mecz co prawda zakończył się remisem, jednak z tego co pamiętam to my stworzyliśmy więcej sytuacji niż warszawska drużyna. Mimo wszystko punkt wywieziony z Łazienkowskiej jest cennym punktem.
Staramy się grać po swojemu. Gdyby ktoś zaproponował nam wczoraj remis na pewno nie wzięlibyśmy go w ciemno, ale walczyli o 3 punkty, tak jak walczyliśmy i dziś. Zaczynamy wracać do takiego grania, jakie uskutecznialiśmy w 1 lidze. To my prowadzimy grę, rywale zaczynają się nas bać, co z pewnością bardzo cieszy. Naszym nadrzędnym celem jest utrzymanie, ale ja rozumiem to jako bycie w pierwszej ósemce. Jeśli się do niej dostaniemy będzie to równoznaczne z pozostaniem w lidze.
Wynik świadczy o tym, że Legia nas niczym specjalnym nie zaskoczyła. Oglądaliśmy jej mecze, przygotowaliśmy się na kilka wariantów gry i myślę, że udało nam się zagrać dobre spotkanie. Dzisiaj walczyliśmy z „Wojskowymi”, ale w Lidze Europy życzę im jak najlepiej.
