Po pełnym emocji spotkaniu Legia Warszawa pokonała 1-0 Górnika Zabrze i została liderem Ekstraklasy. Legioniści długo nie mogli przełamać defensywy zabrzan, ale udało się to w 85. minucie za sprawą niezawodnego Kaspera Hamalainena. Poniżej oceniliśmy grę „Wojskowych” w tym spotkaniu.
Plusy i minusy po meczu z Górnikiem
Guilherme 
Kasper Hamalainen 
Inaki Astiz 
Maciej Dąbrowski 
Adam Hlousek 
Łukasz Broź – Solidny w obronie, ale przydarzały mu się techniczne błędy. W 5. minucie prostym zwodem minął dwóch rywali i wypuścił „Kuchego” na prawej flance, a w 26. minucie sam zapędził się pod pole karne gości i w prosty sposób stracił futbolówkę, co skończyło się szybkim kontratakiem Zabrzan.
Arkadiusz Malarz – Niedzielne spotkanie zakończył z czystym kontem, jednak nie wszystkie jego interwencje były pewne. W 15. minucie odbił przed siebie uderzenie Igora Angulo, a w 27. minucie miał problemy z wyłapaniem strzału Szymona Żurkowskiego. W drugiej części spotkania kapitan „Wojskowych” zanotował dwie ważne interwencje – dobrze piąstkował po dośrodkowaniu Kurzawy, a także efektownie interweniował w doliczonym czasie gry. Zastrzeżenia można mieć do jego interwencji z 66. minuty, kiedy to minął się z piłką, ale na szczęście asekurował go Astiz.
Thibault Moulin – Nierówny występ Francuza, ale momentami miał przebłyski i co najważniejsze zanotował asystę przy trafieniu Hamalainena. W 9. minucie świetnie zagrywał „fałszem” do ustawionego na lewej stronie „Hamy”, z kolei sześć minut później jego niefortunne kopnięcie piłki zainicjowało akcję gości, po której cieszyli się oni ze zdobycia gola. Na szczęście tylko przez chwilę. W drugiej części spotkania Moulin dobrze zagrywał prostopadle do Kuchego, a w 85. minucie przechwycił futbolówkę przed polem karnym gości i zanotował asystę przy trafieniu swojego kolegi.
Krzysztof Mączyński – Dobrze radził sobie w destrukcji i przerywał akcje gości, chociaż momentami duet Żurkowski - Matuszek nie dawał mu chwili wytchnienia. Oprócz wykonywania typowo defensywnych zadań „Mąka” wykazał się w tym spotkaniu także kilkoma prostopadłymi zagraniami do swoich kolegów oraz poprawnie bił stałe fragmenty gry. Ponadto bardzo mądrze utrzymywał się przy piłce w końcówce spotkania.
Michał Kucharczyk – Rozpoczął bardzo obiecująco, bowiem oddał „kąśliwy” strzał na bramkę Loski i dobrze zagrywał w pole karne z prawej strony, ale w drugiej połowie znacznie obniżył loty. Trzeba jednak zauważyć, że w tym spotkaniu „Kuchy” często wychodził do prostopadłych piłek i sporo pracował w defensywie. Zdecydowanie mógł lepiej się zachować w sytuacji z drugiej połowy, kiedy to „Wojskowi” wyprowadzali kontrę, a on niecelnie zagrywał piętą do Hamalainena.
Jarosław Niezgoda 
Zmiennicy:
Cristian Pasquato – Otrzymał kwadrans na „rozbujanie” gry Legii i był bliski zanotowania asysty. Pod bramką rywali Włoch zaprezentował swoje wyszkolenie techniczne, ale w doliczonym czasie nie popisał się na swojej połowie, kiedy to na 20-metrze zagrywał piłkę ręką.
Armando Sadiku – Spędził na murawie ponad trzydzieści minut, ale nie wniósł nic do gry swojego zespołu. Albańczyk był mało aktywny, nie wychodził do podań, a przede wszystkim nie potrafił utrzymać się przy piłce. Pomimo tego i tak mógł zdobyć gola, ale jego strzał z ostrego kąta zatrzymał Loska.
Tomasz Jodłowiec - Grał zbyt krótko by go ocenić.
