Drużyna „Wojskowych” pojechała do Zabrza po wpadce w meczu z Arką. Trener Jozak przed meczem Pucharu Polski wrócił do dobrze nam już znanej formacji 4-2-3-1 oraz postanowił dokonać czterech zmian personalnych. Tym razem legioniści zaprezentowali całkiem solidny poziom gry, jednak aby zwyciężyć zabrakło skuteczności. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami zawodników Legii po meczu z Górnikiem.
Plusy i minusy po meczu z Górnikiem
Marko Vešović 
Krzysztof Mączyński 
Kasper Hamalainen 
Sebastian Szymański – Trener postawił na niego od pierwszej minuty. Sebastian zagrał niezły mecz, był bardzo aktywny w ofensywie, ale liczba niewykorzystanych przez niego sytuacji była zdecydowanie za duża. W 40. minucie znalazł się z piłką 5 metrów od bramki, jednak spudłował. Miał kilka świetnych zagrań i znacznie pomógł drużynie przy zdobyciu bramki, prostopadle podając do Kaspera Hamalainena. W 36. minucie oddał bardzo groźny strzał z rzutu wolnego, który Loska z trudem wybił na rzut rożny.
Radosław Cierzniak – Złe wybicia i przyjęcia to najczęstsze błędy, jakie popełnia w meczach i tym razem nie było niestety inaczej. W drugiej połowie jego gra nogami znacznie się poprawiła. W 75. minucie nie udało mu się uratować Legii z opresji przy strzale na bramkę z wolnego Rafała Kurzawy. W 80. minucie po błędzie Michała Pazdana, Radek wygrał pojedynek oko w oko z 18-letnim Wojciechem Hajdą.
William Rémy – Od kilku spotkań wyróżnia się na tle drużyny. Gra odważnie i bardzo ostro, przez co Igor Angulo miał duże problemy, aby znaleźć się w dogodnej sytuacji do strzału. Wielkim atutem Francuza są dalekie podania, te niestety są ryzykowne i czasami kończą się stratą piłki. Niestety to on sprokurował rzut wolny przed własnym polem karnym, po którym gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Michał Pazdan – Zagrał co najmniej poprawnie. Jeżeli rozliczamy napastników ze strzelonych bramek, to obrońców ze straconych. W ostatnich dwóch meczach Legia traciła bramki tylko po rzutach wolnych, co pokazuje, że obrona Remy - Pazdan funkcjonuje na przyzwoitym poziomie.
Domagoj Antolić – Źle wszedł w mecz i na początku notował dużo strat i niecelnych podań. Resztę spotkania zagrał przyzwoicie, jednak należy od niego oczekiwać więcej celnych strzałów z daleka i większego spokoju przy wyprowadzeniu piłki. W pierwszej połowie zagrał sprytną piłkę w pole karne do Hamalainena. Miał udział w akcji bramkowej Legii - odebrał piłkę i podał do Szymańskiego. W ostatniej fazie tej akcji zachował się mądrze i zostawił futbolówkę lepiej ustawionemu Vesoviciowi.
Eduardo – Po raz kolejny dostał szansę gry w pierwszym składzie drużyny z Warszawy, niestety raczej jej nie wykorzystał. Nie można mu odmówić, że świetnie się zastawia i dogrywa piłkę do kolegów z drużyny, jednak od napastnika oczekujemy bramek, a on na tą chwile niestety ma ich nadal okrągłe 0. Najlepszą okazję zmarnował w 16. minucie, gdy piłkę na 6 metr dograł mu Hamalainen. Eduardo w 40. minucie takim samym zagraniem obsłużył Vesovicia, a wcześniej dobrze dostrzegł biegnącego w pole karne Jędrzejczyka - jednak żaden z nich nie zdobył w tych sytuacjach bramek, zabierając tym samym asysty napastnikowi Legii.
Artur Jędrzejczyk 
Adam Hlousek 
Zmiennicy:
Cristian Pasquato – Wszedł w 66. minucie za Hamalainena. Nie wniósł wiele jakości do zespołu, na dodatek nie ustrzegł się groźnych strat piłki. Nie można odmówić mu chęci walki.
Jarosław Niezgoda – Zmienił Eduardo w 74. minucie. W 79. minucie źle trafił w piłkę i wylądowała ona obok bramki. Nie dostał dużo czasu, aby pokazać swoje umiejętności na boisku, ale jak zaznaczył szkoleniowiec Legii - Jarek nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry przez 90 minut.
