W czwartek Legia Warszawa rozegra pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji. W Norwegii przeciwnikami "Wojskowych" będzie dobrze znane polskim kibicom Molde FK. W swojej historii legioniści rywalizowali z tym zespołem czterokrotnie i ani razu nie udało im się wygrać. Najwyższy czas na skończenie złej serii!
Wyrównać rachunki
Walka trwa
W dwóch ostatnich meczach Legia pokazała, że w tym sezonie nie zamierza szybko składać broni. Najpierw "Wojskowi" awansowali do półfinału Pucharu Polski, pokonując u siebie Jagiellonię, a kilka dni potem, również na Łazienkowskiej, zgarnęli trzy punkty w starciu ze Śląskiem Wrocław. Przed ostatnim spotkaniem wydawało się, że legionistom nic nie może przeszkodzić w zwycięstwie. Rywal był totalnie bez formy, natomiast gospodarze uskrzydleni po dobrym występie w krajowym pucharze. Śląsk mimo wszystko sprawił graczom Goncalo Feio nieco problemów, którzy sprawy wygranej rozstrzygnęli po przerwie. Wówczas najpierw do siatki trafił Ruben Vinagre, a potem Wojciech Urbański. W tamtym pojedynku szkoleniowiec miał okazję po raz kolejny przetestować w praktyce ustawienie z teoretycznie dwoma napastnikami. Na murawie od pierwszej minuty znaleźli się Ilja Szkurin oraz Marc Gual. Jak na razie takie rozwiązanie sprawdza się, gdyż w dwóch meczach w takim początkowym ustawieniu Legia strzeliła łącznie sześć goli.
Kadrowe osłabienia
Pewnym jest jednak, że tego manewru trener nie powtórzy w czwartek. Szkurin poleciał wprawdzie z drużyną do Molde, jednak nie jest zgłoszony do gry w europejskich pucharach. Ryoyą Morishitą również jest w Norwegii, ale musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Szkoda, bo akurat Japończyk znajduje się ostatnio w bardzo dobrej formie i mógłby zrobić dużą różnicę na boisku. Dobrymi informacjami są natomiast powroty dwóch zawodników. W kadrze znalazło się miejsce dla Luquinhasa i Radovana Pankova. Obydwaj jeszcze do niedawna leczyli kontuzji, lecz wszystko wskazuje na to, że ich powrót do gry jest już bardzo blisko.
Z Molde bez wygranej
Na przestrzeni ostatnich lat Legia czterokrotnie rywalizowała z Molde FK. Co ciekawe ani razu nie udało jej się jeszcze pokonać norweskiego klubu. W sezonie 2013/14 dwukrotnie był remis - najpierw 1-1 w Molde, a potem 0-0 w Warszawie, co ostatecznie dało stołecznemu klubowi awans do 4. rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Znacznie gorzej było w poprzednim sezonie. Molde stanęło na drodze Legii w 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Na wyjeździe "Wojskowi" szybko stracili trzy gole, ale ostatecznie dali kibicom nadzieję, wyciągając wynik na 2-3. W pamiętnym rewanżu wszystko skończyło się jednak fatalnie. Na Łazienkowskiej Molde prowadziło już po kilku minutach meczu. Wraz z końcowym gwizdkiem arbitra na tablicy wyników widniał z kolei rezultat aż 0-3 dla Norwegów. Tutaj jako ciekawostkę można dodać, że mecze z Molde na ich terenie rządzą się pewną regułą. W pierwszej połowie zawsze strzelają gospodarze, natomiast po zmianie stron do siatki trafiają już tylko legioniści.
Pomimo tego, że od ostatniego meczu z Legią nie minęło dużo czasu, to w Molde sporo się pozmieniało. Drużyna jest słabsza niż przed rokiem. Jeśli chodzi o osłabienia, to m.in. za 6 mln euro sprzedany został do Parmy Mathias Fjortoft Lovik, który grał przeciwko Legii w sezonie 2023/2024. Ponadto przed czwartkowym meczem Molde trapione jest kontuzjami i kartkami. Norwegowie przede wszystkim będą musieli radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca - Magnusa Eikrema, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Z tego samo powodu nie zagra podstawowy defensor Isak Amundsen. Natomiast kontuzjowani są Markus Kassa i Kristoffer Haugen, którzy również byli graczami wyjściowego składu. Co ciekawe najprawdopodobniej nie obejdzie się bez zmian między słupkami. W lutym ubiegłego roku do Molde dołączył 22-letni Albert Posiadała, który w poprzednim sezonie miał pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Po zmianie trenera nie ma już tak mocnej pozycji i spekuluje się o tym, że w czwartek może zasiąść na ławce rezerwowych. W poprzedniej rundzie Ligi Konferencji rolę pierwszego bramkarza pełnił Jacob Karlstrøm.

Rozczarowanie w lidze
Liga norweska rywalizuje w innym systemie rozgrywkowym, dlatego obecnie Molde jest pomiędzy sezonami. Ostatni ligowy mecz najbliższy rywal Legii rozegrał 1 grudnia, kiedy to przegrał na wyjeździe 0-1 z Strømsgodset. Tym samym wówczas zakończył niezbyt dobry dla siebie sezon, plasując się na piątym miejscu w tabeli. Drużyna w 30 rozegranych meczach zdobyła 52 punkty i na finiszu rozgrywek straciła aż dziesięć "oczek" do mistrza Bodø/Glimt. Jednocześnie piąte miejsce nie dało gwarancji Molde na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, co dla klubu jest sporym rozczarowaniem. W poprzednich rozgrywkach Molde zajęło wprawdzie również piątą lokatę, ale wówczas prawo gry w Lidze Europy zyskało dzięki wygraniu krajowego pucharu.
Nowy trener
Dla Molde tak niskie miejsce jest pewnego rodzaju ewenementem. Wszak w ostatnich latach Molde rywalizowało o tytuł mistrzowski, który zdobyło w 2022 i 2019 roku. Z kolei w 2021, 2020, 2018 i 2017 roku byli wicemistrzami. Niewątpliwie klub przeżywa od kilku lat gorszy okres. Nowy sezon w lidze norweskiej zacznie się 29 marca i do niego drużyna przystąpi już nowymi nadziejami, ale przede wszystkim z nowym trenerem. Od stycznia jest nim Per-Mathias Høgmo, który ostatnio pracował w Japonii. Największe sukcesy jako szkoleniowiec Høgmo świętował z BK Häcken. W sezonie 2021/22 został z tym klubem mistrzem Szwecji, a rok później triumfował w Pucharze Szwecji. Patrząc nieco bardziej odlegle, to ma za sobą również sukcesy na rodzimym podwórku. W sezonie 2005/06 zdobył tytu mistrza Norwegii z Rosenborgiem BK.
Jak na razie pod wodza Høgmo Molde rozegrało dwa mecze w Lidze Konferencji. Dosyć niespodziewanie Norwegowie mieli problemy w dwumeczu z irlandzkim Shamrock Rovers, z którym przegrali najpierw u siebie 0-1, natomiast w rewanżu o awansie zadecydowały rzuty karne. Te lepiej egzekwowali gracze z Norwegii, wygrywając w nich 5-4. Oprócz tego Molde rozegrało kilka sparingów. Ostatni 27 lutego, kiedy zremisowali u siebie z Ranheim Fotball 1-1.
W tym sezonie Molde miało już okazję rywalizować z polskim zespołem. W listopadzie zeszłego roku w 3. kolejce Ligi Konferencji Norwegowie przyjechali do Białegostoku, gdzie zmierzyli się z Jagiellonią. Tamtego dnia nie mieli jednak zbyt wiele do powiedzenia. Jagiellonia pokonała ich pewnie 3-0. Oprócz tego Molde w ramach fazy grupowej Ligi Konferencji grało jeszcze z Larne FC (3-0), KAA Gent (1-2), APOEL-em Nikozja (0-1), HJK Helsinki (2-2) i Mladą Boleslav (4-3).
Gdzie obejrzeć?
Spotkanie Legii z Molde FK rozpocznie się w czwartek o godzinie 18:45 Transmisję będzie można zobaczyć na Polsat Sport i Polsat Sport Premium. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Przewidywany skład
Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

