Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pod Lupą LL! - Luquinhas

poniedziałek, 7 kwietnia 2025 07:45
Pod Lupą LL! - Luquinhas
Luquinhas - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Filip LewandowskiLegionisci.com

W niedzielnym meczu przeciwko Górnikowi Zabrze Luquinhas skorzystał z absencji Bartosza Kapustki i po przesunięciu Ryoyi Morishity do środka pola, to właśnie Brazylijczyk wyszedł na boisko w pierwszej jedenastce, gdzie zajął pozycję na lewym skrzydle. Przeanalizowaliśmy występ zawodnika wypożyczonego z brazylijskiej Fortalezy, który okazał się bohaterem spotkania.


Przez większość część pierwszej połowy „Luqui” był bezbarwny tak jak większość zawodników ofensywnych Legii Warszawa. Atak pozycyjny w wykonaniu naszej drużyny wyglądał koszmarnie, wymiana 2-3 podań progresywnych to było maksimum możliwości graczy w zielonych koszulkach. Na tym tle niczym specjalnym nie wyróżniał się Luquinhas, dopiero w 35. minucie wykonał indywidualny rajd skrzydłem, udanym dryblingiem zgubił obrońców Górnika, lecz niestety po wejściu w pole karne nie zauważył dobrze ustawionego Juergena Elitima na 15. metrze, gdzie był pozostawiony bez krycia. Brazylijczyk wybrał opcję uderzenia na bramkę, które zostało zablokowane.


W 2. połowie zobaczyliśmy więcej konkretów w ofensywie Legii, mimo że nadal zbyt często zdarzały się błędy techniczne takie jak złe przyjęcie piłki. W 51. minucie Luquinhas podjął dobrą decyzję o podaniu prostopadłym do wchodzącego w pole karne Kacpra Chodyny. Brazylijczyk przesadził z siłą tego zagrania, jednak w takiej sytuacji powinniśmy oczekiwać wejścia wślizgiem na piłkę Chodyny, ponieważ miał ją w swoim zasięgu, co słusznie zauważył komentujący mecz Kamil Kosowski.


W 58. minucie skrzydłowy Legii podjął słuszną decyzję o uderzeniu sprzed pola karnego. Strzał został przyblokowany głową przez Rafała Janickiego, a piłka po rykoszecie wylądowała w siatce bramki Filipa Majchrowicza.


Zaledwie 9 minut później zobaczyliśmy drugą bramkę Luquinhasa. Po ciekawym rozegraniu rzutu rożnego przez Legionistów Ilja Szkurin uderzył na bramkę Majchrowicza, a drogę piłki do bramki przeciął właśnie „Luqui”. Wydaje się, że gdyby nie jego dołożenie nogi to bramka i tak by padła, ale zachowanie Brazylijczyka było jak najbardziej właściwe, bo mogłoby dojść do sytuacji, że ostatni obrońca Górnika wybiłby tę piłkę z bramki.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com


Tym występem Luquinhas dał włodarzom Legii argument za wykupieniem go z Fortalezy. Wypożyczenie tego zawodnika kończy się w czerwcu, a więc już niedługo powinniśmy spodziewać się oficjalnego komunikatu ze strony Legii. Uważam, że Michał Żewłakow może mieć twardy orzech do zgryzienia, ponieważ jest to zawodnik, który w tym sezonie zdobywał ważne bramki takie jak te z Broendby czy Molde, a z drugiej strony Legia potrzebuje transferów w postaci 2-3 klasowych graczy, którzy będą w stanie zrobić różnicę. Czy Luquinhas może jeszcze wejść w buty jednego z liderów zespołu, a może jednak najlepszą wersję tego gracza widzieliśmy podczas jego poprzedniej kadencji w Legii? Jeżeli druga hipoteza miałaby okazać się prawdą to nie ma sensu wydawać ponad miliona euro na zawodnika rezerwowego.


Luquinhas
Minuty: 87
Bramki: 2
Asysty: -
Strzały/celne: 3/2
Liczba podań / celne: 40/32
Podania kluczowe: -
Dośrodkowania / celne: 0/0
Dryblingi / udane: - 2/0
Odbiory: 0
Dystans: 10.43
Sprinty: 16
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -

Udostępnij