LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
KĄTEM OKA
261 artykułów
Kątem oka - 33. tydzień z głowy
24 sie 2009
Naprawdę trudno powiedzieć ile jeszcze razy Jan Urban musi się skompromitować, by wreszcie podać się do dymisji? Bo o tym, że zwolnią go władze klubu nie mamy nawet co marzyć. Wszakże idziemy dobrą drogą i już za niecałe 10 lat przejdziemy II rundę eliminacji do Ligi Europy, a za lat 20 zagramy w fazie grupowej! Grunt by powstał nowy stadion, most północny, druga linia metra, a Centralny przestał śmierdzieć. Wówczas nasi wspaniali dobroczyńcy spod znaku ITI wezmą się do budowania klubu z prawdziwego zdarzenia, bo ten kabaret, który funkcjonuje obecnie, ciężko nazwać profesjonalnym.
Kątem oka - 32. tydzień z głowy
20 sie 2009
Szykowałem się do radości po wygranej z Cracovią. Miałem nadzieję, że tydzień 32. będzie sponsorował Miro Radović (nasz Bratko!) i wreszcie zagra na miarę możliwości oraz oczekiwań. Wierzyłem też, że niepokojąca nieskuteczność legionistów z meczów przeciwko Broendby i Arce to już przeszłość. Aby dopełnić obrazu zawodu, jaki przeżyłem w ubiegłym tygodniu powinienem dodać jeszcze oczekiwania na wspaniałą oprawę sobotniego spotkania.
Kątem oka - 31. tydzień z głowy
12 sie 2009
Ubiegły tydzień sponsorowała liczba 31. To ładna liczba, zwłaszcza po meczu w Gdyni z Arką. Wprawdzie nieco gorzej może się kojarzyć po spotkaniu z równie żółto – niebieskimi z Kopenhagi, gdzie nasz nr 31 zmarnował doskonałą okazję do zdobycia gola, ale nie wybrzydzajmy. Maciek Rybus znów błyszczy, nie tylko w dyskotekach. Jego piękna bramka na Olimpijskiej zapewniła Legii zasłużone, acz wymęczone 3 punkty. Szkoda tylko, że na naszą "Rybkę" rzucili się dziennikarze próbując wydusić z niego jakieś cuda na kiju.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 30. tydzień z głowy
4 sie 2009
Proszę, już 30 tegorocznych odcinków "Kątem oka" za nami. Świętowania z tej okazji wprawdzie nie było, ale wagę chwili docenili piłkarze, którzy postanowili uhonorować nasz skromny jubileusz w sposób najlepszy z możliwych. Powieźli jak baranów beniaminka z Lubina, choć przez pierwszą połowę wcale nie zanosiło się, że to nasi wystąpią w roli wilków. Zwyczajnie brakowało zęba, a właściwie 11 zębów i tylko słychać było jak swoimi nerwowo zgrzyta Jan Urban. Poza tym stało się, co stać się miało, czyli powrócił "milczący protest" aktywnej kibicowsko części widowni, dla której dobrym pretekstem były wiadome wydarzenia w Kopenhadze.
Kątem oka - 29. tydzień z głowy
29 lip 2009
Wyjazdowa wygrana i awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy to najważniejsze wiadomości nieco sennego ubiegłego tygodnia. Już możemy odliczać godziny do kolejnego pucharowego spotkania z Broendby, a do tego już w niedzielę mamy zagrać przeciwko Zagłębiu Lubin. Mamy, bo nie wiadomo czy burdel związany z rozgrywkami zostanie posprzątany, a Ekstraklasa ruszy planowo. A propos – pełne poparcie dla ŁKS! A co poza tym u nas? Szkalowanie przez media kibiców Legii przy okazji zadymy pod KDT, emocjonujący mecz w Kielcach i coraz bardziej realna groźba powrotu do milczącej przeszłości...
Kątem oka - 28. tydzień z głowy
21 lip 2009
Ho, ho, drodzy moi, takiego rozpoczęcia sezonu to trener Urban jeszcze w Legii nie miał. Na początku swej przygody z Warszawą dwa lata temu dostał lanie w Wilnie i to już do przerwy, a potem miała miejsce pamiętna awantura na stadionie. Do tego rok temu pan Jan zaliczył blamaż w pierwszym meczu z FK Homel. A teraz proszę - gładkie 3-0 na przywitanie sezonu 2009/10. Są powody do radości? A są! Nawet jeśli, rywali prowadzi trener bardziej przypominający ochroniarzy z "Radia Luxembourg"... Możemy zatem bez nerwów przygotowywać się do rewanżu, choć jest sprawa, która ponownie mąci spokój.
Kątem oka - 27. tydzień z głowy
14 lip 2009
No to już się nacieszyliśmy świetnymi wiadomościami z Łazienkowskiej. Te, które dochodzą do nas z prasy, wyglądają na mniej optymistyczne. Tu przyjeżdżają po Takesure Chinyamę, tam chcą ściągnąć Jana Muchę, a jeszcze gdzie indziej zapraszają Rogera. Gdyby to była prawda, to można spokojnie odłożyć nerwy na bok i przygotować się na kolejny bezpłciowy sezon. Pamiętajcie jednak, że media muszą o czymś mówić, bo dziennikarstwo właśnie na tym polega. Trzeba paplać, byleby paplać. To ja też popaplam nieco o ubiegłym tygodniu, w którym wydarzyło się co najmniej kilka ciekawych rzeczy.
Kątem oka - 26. tydzień z głowy
9 lip 2009
Mijają kolejne dni, a sytuacja w Legii ma się znakomicie. Jest tak obrzydliwie dobrze, że naprawdę trudno się przyczepić. Nie licząc oczywiście skromnej aktywności transferowej, ale choćby samo pozyskanie Marcina Mięciela to nie w kij dmuchał, więc nawet "kątookowi" sceptycy mają powody do umiarkowanego zadowolenia. Wszystko i tak wyjdzie w praniu, czyli gdy zaczną się poważne mecze. Jak na razie jednak piłkarze "golą frajerów", prezentując przyzwoitą formę przed pierwszymi meczami eliminacyjnego maratonu do Ligi Europy.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 25. tydzień z głowy
30 cze 2009
No i minęła już połowa roku. Tydzień ją wieńczący był kolejnym przynoszącym naprawdę dobre wieści. Władze klubu, kibice i piłkarze nie mieli okazji, by się skompromitować. Za to ponownie potrafili się pozytywnie zaskoczyć. Działacze – ściągając do Legii Marcina Mięciela, piłkarze – wygrywając wysoko z Beskidem Andrychów w sparingu, a kibice kolejny raz udowadniając, że są wszędzie. Tym razem także wśród gór Beskidu Małego. Na szczęście w minionych siedmiu dniach nie zabrakło także momentów zabawnych, godnych by spojrzeć na nie kątem oka.
Kątem oka - 24. tydzień z głowy
23 cze 2009
Gdy jedni wylegują się na Rodos, inni muszą tyrać ;-) Ale nie ma co narzekać, bowiem minione 7 dni były prawdziwą perełką wśród monotonii przerwy między rozgrywkami. Byliśmy świadkami spektakularnych transferów, dramatycznych pożegnań, gorączkowych negocjacji i zaskakujących zwrotów akcji. Jakby tego było mało, zrobiło się również niezwykle romantycznie, bo na ślubnym kobiercu stanął Bartek Grzelak. Jeśli dorzucimy do tego parę miłych niespodzianek ze strony klubu, to z czystym sumieniem możemy orzec, że miniony tydzień był jednym z najbardziej optymistycznych w tym roku. Oby takich więcej, że pozwolę sobie na wakacyjny entuzjazm.
Kątem oka - 23. tydzień z głowy
16 cze 2009
"Jaki tu spokój, na na na na/ Nic się nie dzieje, na na na na/ Nikt się nie bawi, na na na na/ Wszyscy się nudzą, na na na na" – że pozwolę sobie zacytować tekst znanej piosenki. Uff, za nami naprawdę ciężki tydzień, w którym praktycznie nic ciekawego się nie wydarzyło. Jeżeli może być dla kibica coś gorszego niż przerwa między rozgrywkami, to jedynie świadomość, że nikt znaczący nie wzmocni jego zespołu w okienku transferowym. A na to zanosi się właśnie w Legii. Oby pozory myliły, bo same powroty z wypożyczeń nie załatają dziur w drużynie. W czasach wielkiej Legii połowy lat 90–tych, Radosław Michalski mawiał "Mamy świetną drużynę, tylko nie ma komu biegać".
Kątem oka - 21. i 22. tydzień z głowy
10 cze 2009
Oj, złapaliśmy solidne opóźnienie i z różnych przyczyn w minionym tygodniu musieliście obejść się bez "Kątem oka". Jak ładnie mawiał Andrzej Lepper w kampanii wyborczej: przepraszam, dziękuję, proszę. Patrząc na wyniki wyborów, okazuje się, że nawet te magiczne słówka na niewiele się zdają, dlatego przejdę od razu do rzeczy. A jest o czym pisać, bo wbrew pozorom przy Łazienkowskiej działo się sporo. Najpierw wygraliśmy z Ruchem Chorzów i zostaliśmy wicemistrzem, a Takesure Chinyama, trafiając dwukrotnie do siatki gości, dogonił Pawła Brożka w klasyfikacji snajperów i może dumnie dzierżyć berło króla strzelców.
Kątem oka - 20. tydzień z głowy
26 maj 2009
No i po mistrzostwie. Najgorszym uczuciem na świecie jest mieć rację wówczas, gdy wcale jej mieć się nie chce. Gdy pisałem przed meczem z Lechem, że do mistrzostwa konieczna jest wygrana, to wielu reagowało z oburzeniem. "Wcale nie jest, mamy jeszcze sporo kolejek, wystarczy nie przegrać w Krakowie" i inne takie bla bla. Potem naraziłem się na krytykę, gdy mówiłem, że to Wisła jest w najlepszej formie i idzie na mistrza. Jak ja chciałbym w obu tych przypadkach nie mieć racji... Ale cóż, miałem i po raz trzeci z rzędu przerżnęliśmy mistrzostwo.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 19. tydzień z głowy
20 maj 2009
"Paluch" po dwakroć, na tablicy 3-1 i nadzieja umiera ostatnia! Niewątpliwie 22-letni napastnik był bohaterem ubiegłego tygodnia. Adrian zastąpił kontuzjowanego "Tejksia" i wielu wieszczyło totalną klapę, bo Legia bez Chinyamy to jak czołg bez lufy. Tymczasem człowiek, który jeszcze niedawno nie mieścił się na ławce rezerwowych, nagle zaliczył najlepszy występ w życiu. Rywalom z Bytomia zaaplikował dwie bramki i dorzucił do tego asystę przy trafieniu Piotrka Gizy. Prawdziwy "Paluch show". Niestety, jego wysiłek może nie wystarczyć, bo skutecznością błysnął także Paweł Brożek i jego Wisła rozbiła jakże pomocny nam do tej pory ŁKS.
Kątem oka - 18. tydzień z głowy
12 maj 2009
W futbolu w dużym stopniu rządzi przypadek, ale to nieprzypadkowo zespoły grają dobrze lub źle. Los może jedynie zmienić wynik, bo akurat komuś wyjdzie strzał życia, a ktoś inny popełni mega błąd. Jeżeli jednak chodzi o Legię, przypadku być nie mogło. Właściwie przez całą rundę wiosenną zespół gra słabo, osiągając w ostatnich tygodniach apogeum nijakości. To musiało się wreszcie odbić na wynikach. Odpadliśmy w półfinale Pucharu Polski, nie dając rady słabemu Ruchowi, by po paru dniach przegrać arcyważny mecz z przeciętną Wisłą.
Kątem oka - 17. tydzień z głowy
5 maj 2009
Nie ma to jak nasza Legia. Liga wchodzi w decydującą fazę, ważą się losy finału Pucharu Polski, a milusińscy z Łazienkowskiej zachowują stoicki spokój i usilnie próbują nie zdobyć czegokolwiek. Najpierw porażka z Ruchem, a potem ogromne męki z ŁKS – em każą przypuszczać, że forma to najbardziej poszukiwana rzecz w klubie. Choć może to tylko taki styl „na żółwia” – nieważne jak, byleby doczłapać zwycięsko do mety, ciułając skrupulatnie punkciki. Oby! Swoją drogą ten ŁKS to nasi prawdziwi przyjaciele i robią dosłownie wszystko, by to Legia została mistrzem.
Kątem oka - 16. tydzień z głowy
29 kwi 2009
Tydzień z głowy i obawiam się, że z głowy mamy też mistrzostwo. Tydzień temu pisałem, że aby wygrać ligę, konieczne jest zwycięstwo z Lechem. Pojawiły się głosy, że wcale nie, bo i tak wciąż będziemy mieli szansę. Jasne... Legia nie poradziła sobie ze mizernym "kolejorzem", to jak ma wygrać w Krakowie i Wrocławiu? Możliwe, że tym razem niektórym zawodnikom przeszkadzał zbyt duży harmider panujący na trybunach. Piłkarze najwyraźniej doznali szoku z opóźnionym zapłonem, bo po 30 minutach niezłej gry postanowili zrobić sobie wolne. Parę dni wcześniej "kibolszczyzna" wstępnie i warunkowo dogadała się z "ITIowskim okupantem". Tylko czy naprawdę potrzeba żmudnych negocjacji do tego, by kibice robili to, co najbardziej lubią?
Kątem oka - 15. tydzień z głowy
22 kwi 2009
Legia jest jak wiosna. Z początku jest słabo, potem coraz lepiej. Zdarzają się przedwczesne burze,nigdy nie wiadomo czy nie będzie załamania pogody. Do tego niby ostatnio jest ładna pogoda, słonko przebija, ale jakoś tak to powietrze zimne i nie można pełną piersią napawać się zapachem wiosny. I tak dalej można by podeliberować w stylu słynnego redaktora Marcina "spadł mi kapeć" Kality, patrząc na to jak grają nasi milusińscy. Wyniki świetne, ale gra czasem taka, że bolą zęby. Legia męczyła się w Gliwicach i choć przez cały mecz była stroną przeważającą, to do pewnego momentu wynik niebezpiecznie oscylował w okolicach remisu. No, ale może my zbyt wiele wymagamy? Niech po prostu wygrywają. Nieważne jak, ważne by ze wszystkimi. Najbliższa okazja już w niedzielę.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 14. tydzień z głowy
15 kwi 2009
Świątecznie minęło nam ostatnich 7 dni. I nie chodzi tu tylko o Wielkanoc. Swoje święto mieli w Sanoku, bo nie dość, że gościli "wielką" Legię, to jeszcze lokalna Stal zdołała nie przegrać z potentatem, grając chwilami jak równy z równym. Na szczęście w sobotę to my mieliśmy powody do zadowolenia. Dobrze i pomysłowo grający "wojskowi" nie dali szans ekipie Cracovii, wygrywając 4-0. Tym razem nie przeszkadzały już piłki czy brak dopingu (choć ten przebijał się coraz śmielej, brawo!). Goście zagrali w Warszawie otwartą piłkę i... powinni się cieszyć, że skończyło się tylko na bagażu czterech bramek, które musieli zabrać pod Wawel.
Kątem oka - 13. tydzień z głowy
6 kwi 2009
Nigdy nie wierzyłem w przesądy, gusła czy inne krasnoludki, dlatego zupełnie nie pomyślałem, że 13 tydzień może okazać się dla Legii pechowy. Ba, tu i ówdzie głosiłem swe prognozy o możliwym zwycięstwie w Gdyni nad Arką. Wierzyłem w trenerski talent Jana Urbana, ale jeszcze bardziej w zbawienną moc przerwy na mecze reprezentacji. To zawsze dobry czas by ulepszyć grę zespołu. Na to mocno liczyłem. No i się przeliczyłem. Wprawdzie odnotowaliśmy progres w postaci korzystnego (wreszcie!) wyniku, ale już sam styl był tym do którego wciąż nie możemy się przyzwyczaić. Grunt jednak, że coś drgnęło i chyba w ostatniej chwili legioniści wrócili do gry o mistrzostwo. Tej wersji więc się trzymajmy. Cały tydzień był dość spokojny choć zakończył się mało przyjemnym zgrzytem w Gdyni.
Kątem oka - 12. tydzień z głowy
1 kwi 2009
Ubiegły tydzień to prawdziwe katharsis. Wreszcie udało się nieco odsapnąć i choć na parę dni zapomnieć o cyrku z siedzibą na Łazienkowskiej 3. Niestety, błogostan nie trwał zbyt długo. Piłkarze postanowili bowiem o sobie przypomnieć w najgorszy z możliwych sposobów - przegrywając w Pucharze Ekstraklasy z GKS Bełchatów. Tym razem naszych wirtuozów z równowagi wyprowadziła tysięczna publiczność. Efekt? 1-2 i koniec starań dublerów o "puchar śmietnika". Jednak to nie piątkowy mecz był najważniejszy. Spotkanie z Irlandią Północną miało być kluczowe dla dalszych losów reprezentacji kraju w eliminacjach do Mistrzostw Świata. No, to było.
Kątem oka - 11. tydzień z głowy
24 mar 2009
Co za tydzień! Sukces goni sukces! Piłkarze grają w lidze wspaniale i wciąż wywierają presję na liderów z Poznania, utrzymując 3 punkty straty, trener obiera właściwą taktykę, a dyrektor sportowy cieszy się, że zimowe transfery wypaliły. Do tego, po wspaniałym meczu przeciwko niezwykle groźnej ekipie Stali Sanok, legioniści mają niemalże w kieszeni awans do półfinału Pucharu Polski. Słowem idylla, istny tydzień dobrych wiadomości. Na tym pięknym obrazie pojawiają się tylko dwie, wprawdzie mało istotne, ale jakże drażliwe ryski. Po pierwsze nie wiedzieć czemu wyniki nie są najlepsze, choć przecież zespół gra świetnie.
Kątem oka - 10. tydzień z głowy
17 mar 2009
Po zeszłotygodniowym "Kotzg" i włożeniu, za pomocą kilku zdań, kija w mrowisko nadszedł czas na kolejny odcinek Waszego najbardziej lubianego i najmocniej znienawidzonego cyklu. Ostatnio na zakończenie padły słowa o tym, że takie mecze jak z „Jagą” po prostu trzeba wygrywać, jeśli chce się zdobyć mistrzostwo. Tymczasem w Białymstoku spotkało nas wielkie rozczarowanie. Legia przegrała z bardzo przeciętnie grającymi gospodarzami i tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności liczy się jeszcze w walce o mistrzostwo. W trzech wiosennych meczach straciliśmy aż 5 punktów!
Kątem oka - 9 . tydzień z głowy
11 mar 2009
"Czwórka do zera, trafiła Legia frajera!" – trafna jak nigdy przyśpiewka była hitem po niedzielnym spotkaniu "wojskowych" z Odrą Wodzisław. Trafna, bo dawno na Łazienkowskiej nie widzieliśmy tak beznadziejnej drużynki z tak bezradnym trenerkiem, jak przybysze spod czeskiej granicy. Nasi zawodnicy nie zagrali najlepiej, ale to wystarczyło by stuknąć rywalom 4 gole i to mimo solidnego osłabienia. Poza tym po meczu doczekaliśmy się premierowego zakazu stadionowego dla osobnika intonującego "ITI spier...". Dwóch współsprawców otrzymało na razie ostrzeżenia.
Kątem oka - 8. tydzień z głowy
5 mar 2009
Ostatnie dni lutego to była naprawdę solidna dawka tematów do spojrzenia kątem oka. Najpierw przyjechał na testy Nikita Andriejew. Minęły 72 godziny i został pogoniony, podobnie jak testowany od miesiąca Method Mwanjali. Potem okazało się, że w derby nie zagra kontuzjowany Dickson Choto, aż wreszcie doszło do samego meczu. Spotkanie na Konwiktorskiej nie warte byłoby nawet splunięcia, gdyby nie fakt, że nareszcie błysnął Piotr Giza, występujący w nowej dla siebie roli obrońcy. Kibice tymczasem odsłonili na Podzamczu pomnik widelca, na pamiątkę wiadomych wydarzeń. Inicjatywa godna pochwały, jak każdy happening, choć z małym „ale”.
Kątem oka - 7. tydzień z głowy
24 lut 2009
Na zewnątrz kupa śniegu, temperatura w okolicy 0 stopni Celsjusza, ale mamy za sobą inaugurację piłkarskiej wiosny w wykonaniu Legii! Wprawdzie mecz w Pucharze Ekstraklasy to jeszcze nie to, na co z wytęsknieniem wyczekujemy od prawie 3 miesięcy, ale nie ma co wybrzydzać. Zwłaszcza, że przed nami prawdziwe emocje w derbowym spotkaniu z Polonią. Małym paradoksem jest fakt, że dla większości wieloletnich graczy naszego piątkowego rywala będzie to dopiero drugie starcie o prymat w stolicy. Wcześniej, reprezentując ten sam klub, mogli co najwyżej powalczyć o wygraną w quasi derby Wielkopolski. To jednak dopiero za parę dni, a za sobą mamy kilka ciekawych wydarzeń z ubiegłego tygodnia, w tym jeden prawdziwy hit.
Kątem oka - 5. tydzień z głowy
10 lut 2009
Ani się obejrzeliśmy, a już mamy za sobą kolejny jakże zabawny tydzień. Mimo że liga nie gra, to jednak nie brakuje tematów. Z jednej strony to cieszy, ale z drugiej martwi. Martwi dlatego, że wciąż w naszym klubie nie jest do końca normalnie, mimo usilnych starań niektórych osób. Ubiegły tydzień stał pod znakiem transferów i prób transferowych. I w sumie bilans wychodzi chyba jednak na plus. Tydzień rozpoczął się jednak od wielkiej wtopy.
Kątem oka - 3. i 4. tydzień z głowy
2 lut 2009
Rok 2009 nabiera rozpędu i za nami już cztery tygodnie. W Legii ostatnie 14 dni stało pod znakiem zgrupowania w hiszpańskim Mijas i wiążących się z nim historii i historyjek. Nie samym zgrupowaniem jednak kibic żyje. Pojawiło się bowiem kilka ciekawych informacji, do których warto się ustosunkować – klubowe plany powrotu do najpiękniejszego herbu na świecie, kolejne odcinki serialu "Niewiarygodne przygody Krzysztofa Ostrowskiego", zaskakujące odejście Kuby Wawrzyniaka i bardzo intrygujące odpowiedzi prezesa Leszka Miklasa na równie wymyślne pytania, stawiane mu rzekomo przez kibiców na stronie oficjalnej.
Kątem oka - 2. tydzień z głowy
17 sty 2009
Drugi tegoroczny tydzień nie należał do najlepszych. Działo się w nim na tyle niewiele, że trudno tak naprawdę podsumować minione dni kątem oka. A to oficjalna prezentacja Tomka Jarzębowskiego, a to konferencja prasowa Jana Urbana czy mało ekscytujące i czasem mało prawdopodobne spekulacje transferowe. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Na szczęście w legijnym świecie nie sposób się całkowicie nudzić i trafiło się parę kwiatków godnych wspomnienia. Zatem nie ma co tracić czasu, do dzieła!
Kątem oka - 1. tydzień z głowy
9 sty 2009
No i wypełniły się wszelkie przepowiednie. Po roku 2008 zgodnie z oczekiwaniami przyszedł nowy – 2009. Wraz z nim nowe wieści z wesołego, legijnego świata. Jak zwykle nie zabrakło paradoksów, złotych myśli, nagłych zwrotów akcji i zabawnych zdarzeń. Do tego odnotowaliśmy wreszcie hit transfer z prawdziwego zdarzenia, tyle że z, a nie do klubu. A wszystko to na przestrzeni raptem pierwszych 7 dni. Zaczęło się jednak podniośle.
‹
1
…
7
8
9
›
Newsy
Terminarz
Tabela
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl