LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
KĄTEM OKA
261 artykułów
Kątem oka - 17. tydzień z głowy
6 maj 2010
Z głowy mamy kolejny zwyczajny tydzień. Taka już nasza norma, że najczęściej w bólach wygrywamy ze słabszymi, by w najważniejszych spotkaniach, gdy otwiera się furtka do sukcesów, obchodzić się smakiem. Co z tego, że wygraliśmy w Kielcach? Co z tego, że ta sama Korona następnie zwyciężyła Wisłę, skoro w momencie, gdy mogliśmy złapać kontakt z Wisłą, przegrywamy w Chorzowie? Te 7 ostatnich dni to taka kwintesencja wiosny: coś tam wygrywamy, by następnie w kluczowych rozgrywkach zaprzepaścić wszystko.
Kątem oka - 16. tydzień z głowy
27 kwi 2010
Zrobiło się nam całkiem wiosennie. Bywa i słonecznie, i deszczowo, czyli zupełnie tak, jak na Legii. Niby ostatnio wygrywamy, ale fatalny początek rundy sprawia, że niczego przyjemnego nie możemy się już spodziewać. O ile nie jesteśmy minimalistami, bo jak rozumiem, niektórych zadowala 3. miejsce w tej śmiesznej lidze. W każdym razie po krótkiej serii zwycięstw, przykra porażka z Lechem poszła w niepamięć. Do samej gry możemy mieć dużo zastrzeżeń, ale wreszcie zaczęło funkcjonować coś, co do czasów przyjścia Stefana Białasa leżało i kwiczało.
Kątem oka - 15. tydzień z głowy
21 kwi 2010
W cieniu smoleńskiej tragedii i żałoby narodowej minął nam kolejny tydzień. W związku z tymi wydarzeniami postanowiliśmy nie opisywać tygodnia nr 14. Chyba nikomu z nas nie było do śmiechu. Życie jednak toczy się dalej, a do tego nie znosi próżni. Wraz z końcem żałoby wracamy do normalności, choć w przypadku Legii, trudno o niej mówić. 7 minionych dni emanowało spokojem i zadumą, ale doszło także do wyjątkowego wydarzenia. Jak zapowiadaliśmy już jakiś czas temu, z funkcją prezesa pożegnał się Leszek Miklas, a jego następcą został Paweł Kosmala.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 13. tydzień z głowy
8 kwi 2010
Z lekkim poślizgiem, ale jednak powstało „KO”. Na Legii wszystko po staremu. Gdy musimy wygrać, to przegrywamy. Oczywiście szczęśliwa (bo niewysoka) porażka z Lechem jakąś wielką klęską nie jest, ale przy obecnym układzie tabeli sprawia, że o mistrzostwie możemy już zapomnieć. Trudno jednak było o nim marzyć po stracie punktów z prawie wszystkimi zespołami dolnych rejonów tabeli.
Kątem oka - 12. tydzień z głowy
30 mar 2010
Za nami fajny, naprawdę fajny tydzień, jakby powiedział Kazimierz Węgrzyn. Działo się sporo złego i dobrego, ale przede wszystkim byliśmy świadkami historycznych wydarzeń. Po raz pierwszy nowe trybuny naszego stadionu partycypowały w radości piłkarza po zdobyciu bramki. Bartkowi Grzelakowi nie przeszkadzało nawet to, że nikogo na nich nie było. Gdy „Grzeluś” cieszył się jak głupi do sera, machając do pustych sektorów, Maciek Iwański postanowił dać upust swemu rozgoryczeniu i pokazał wała w stronę kibiców Legii, nieustannie wyszydzających jego boiskowe wyczyny.
Kibicowski
Kątem oka - 11. tydzień z głowy
23 mar 2010
Smakowity tydzień za nami. Legia, już pod wodzą trenera Stefana Białasa, wzięła dwukrotnie w ryj, bo remis z beznadziejnym Śląskiem nie jest niczym innym, jak haniebną porażką. Sam szkoleniowiec tymczasem sprawia wrażenie mocno stremowanego, a jego lapsusy językowe, takie jak zapowiedzi zdobycia Pucharu Francji czy opowieści o jeździe na tym samym koniu, stają się obiektem nieśmiałych, na razie, drwin. Oby panu Stefanowi udało się zamknąć usta wszystkim prześmiewcom, choć patrząc na przygotowanie fizyczne naszych graczy, nawet najwięksi optymiści tracą nadzieję.
Kątem oka – 10. tydzień z głowy
18 mar 2010
To mamy dublecik! W Legii mamy pierwsze symptomy rewolucji, gdyż okazało się, że nawet cierpliwość Mariusza Waltera ma swoje granice, a tym samym kolejny tydzień został zdeterminowany przez jedno wydarzenie. Za jednym zamachem z klubem pożegnało się dwóch złotoustych ulubieńców warszawskiej publiczności. Odejście Jana Urbana i Mirosława Trzeciaka to symbol klęski sportowej polityki klubu made in Spain, totalnego jej niepowodzenia i bankructwa.
Kibicowski
Kątem oka - 9. tydzień z głowy
10 mar 2010
Presja przygniotła naszych piłkarzy i niestety nie udało się powtórzyć wyniku z pierwszego meczu przeciwko Cracovii. Na szczęście zachowana została ciągłość stylu gry, bo w obu spotkaniach Legia zagrała równie wybitnie. Tym razem jednak zabrakło szczęścia, Odra zagrała mecz życia, murawa była nierówna, piłka za ciężka, kibice nieprzychylni, a do tego ta presja. Perspektywa objęcia prowadzenia w Ekstraklasie po 19. kolejce (WOW!!!) tak zestresowała warszawskich milusińskich, że podczas spotkania z ostatnią drużyną w tabeli nie wychodziło im kompletnie nic.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 8. tydzień z głowy
3 mar 2010
No i mamy przełom. Po raz pierwszy pod wodzą Jana Urbana Legia wygrała na inaugurację rozgrywek po przerwie zimowej. Czyżby to miał być nasz przebiśnieg zwiastujący mistrzostwo? Zwycięstwo, okraszone szczeniackim zachowaniem Dicksona Choto, a także przyprawione żenującymi błędami indywidualnymi oraz całych formacji, było niezwykle szczęśliwe i zostało odniesione w fatalnym stylu, o którym oczywiście nikt teraz na Łazienkowskiej nie chce rozmawiać.
Kątem oka - idziemy na mistrza!
24 lut 2010
A co? Nie stać nas?! Stać! Jak mówi Inaki Astiz, wystarczy tylko wygrać 13 najbliższych meczów ligowych, a berło i korona powrócą na Łazienkowską. Nasz zespół ciężko zasuwał i sumiennie przepracował okres przygotowawczy pod czujnym okiem trenera Urbana. Do tego, warto docenić ogrom wysiłku pana dyrektora sportowego. Czasem aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza Trzeciak Mirosław, dyrektor naszego klubu. A jeszcze inni, niektórzy, wbijają mu szpilki. To nie ludzie, to wilki!
Kątem oka - 6. tydzień z głowy
17 lut 2010
W sumie, jakby się tak przyjrzeć, to w ubiegłym tygodniu działo się niewiele. A to kolejny raz okazało się, że w naszym klubie mamy do czynienia z dziwnym układem, w którym zawodnik dostaje zgodę klubu na testy, ale nie ma na to przyzwolenia trenera, a to SKLW wypociło następne niezwykle pojednawcze pismo „zachęcające” do wspierania wszystkich legijnych sekcji. Do tego, Jan Urban tradycyjnie na zgrupowaniu chodzi wściekły na swych asów i testuje kolejnych nieudaczników.
Kibicowski
Kątem oka - 5. tydzień z głowy
9 lut 2010
Wreszcie, jak przystało na przerwę zimową, mamy za sobą spokojniejszy tydzień. Tym razem obyło się bez szokujących wypowiedzi ludzi związanych z Legią, a do braku spektakularnych transferów do klubu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Zatem mogliśmy nieco odsapnąć, zwłaszcza, że niektórzy mieli tyle na głowie, że nie zdążyli zrealizować swego marzenia i dołączyć do grupy poszukiwaczy przygód, którzy zgłosili się do sportowego wolontariatu przy Łazienkowskiej.
Kątem oka - 3. tydzień z głowy
26 sty 2010
Z przykrością trzeba stwierdzić, że nasz ulubiony serial „Moda na Muchę” dobiegł końca. Jan Mucha podpisał kontrakt z Evertonem Liverpool i od lipca będzie trenował przy Goodison Park, ba, a może nawet i grał? Słowak przechodzi do Anglii na zasadzie wolnego transferu, bowiem w czerwcu kończy mu się kontrakt z Legią. Z tego powodu podniosło się larum - jak on śmiał zrobić nas tak w bambuko? Obiecał przecież, że jeśli odejdzie to klub na nim zarobi, bowiem w Warszawie się wypromował, trafił do kadry i takie tam.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 2. tydzień z głowy
20 sty 2010
Przeglądając doniesienia z ubiegłego tygodnia doszedłem do wniosku, że w Polsce wystarczy być Muchą, by nie schodzić z pierwszych stron. Najpierw Anna Mucha gościła niemalże wszędzie, atakując swą urodą i wdziękiem. Teraz pismaki dostały biegunki z powodu domniemanego transferu Jana Muchy. I tak dzień w dzień ciągnie się ta legijna „Moda na sukces”, choć na szczęście już blisko jej końca (chyba). Przy okazji niejako zaczęły się przymiarki do potencjalnego kandydata, który mógłby zastąpić Słowaka.
Kątem oka - 1. tydzień z głowy
13 sty 2010
Jeden z czytelników przy okazji Nowego Roku życzył jak najmniej tematów do opisywania w "KO". I kto by pomyślał, że słowo stanie się ciałem tak szybko? Pierwszy tydzień 2010 roku był nudny jak flaki z olejem. Wprawdzie władzom Legii udało się doprowadzić do kilku niezmiernie udanych posunięć transferowych, ale do tego akurat zdążyliśmy się już przyzwyczaić, prawda? Żadna nowość.
Kątem oka - rok z głowy
2 sty 2010
Uff, można wreszcie odsapnąć po szaleństwach sylwestrowej nocy. Przez kilkadziesiąt godzin kac zelżał, a Adam Małysz zaliczył dwa równe skoki w Garmisch Partenkirchen. Zatem pełni optymizmu możemy rozpocząć rok 2010... podsumowaniem roku minionego. Pozostając w zgodzie ze świecką tradycją (dobre imię dla dziewczynki) zapraszam do lektury 11. wyróżnień przyznanych demokratycznie przez niżej podpisanego ludziom Legii i z Legią związanymi. Oto nasze naj, naj, naj Anno Domini 2009.
Kątem oka - 49. tydzień z głowy
16 gru 2009
I po wszystkim. Dla naszych ligowców skończył się niewątpliwie trudny rok. Trzeba było nagrać się tyle meczów, że nikt normalny by tego nie zniósł. Dość powiedzieć, że z 5 razy w tym okresie musieli grać co trzy dni, nie licząc już wyjazdów niektórych na reprezentację. Na szczęście zlikwidowano Puchar Ekstraklasy i było nieco spokojniej. Jak to dobrze, że w PZPN są tacy dobrzy dziadkowie, a i wujkowie z Ekstraklasy SA są niczego sobie. Ale już jest dobrze, święty spokój i miesiąc wolnego. Zasłużony urlop dla rodzimych magików futbolu.
Kątem oka - 48. tydzień z głowy
8 gru 2009
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami i przy tej okazji dzieje się tyle, że w nawale obowiązków uciekło nam 47. Kątem oka, za co zdeklarowanych czytelników uprzejmie przepraszam. Tymczasem za nami tydzień pełen wydarzeń i emocji, niekoniecznie tych pozytywnych. To, co najważniejsze miało miejsce w Lubinie i... brak słów, by opisać kolejny fatalny występ Legii. Przeraża, że z 4. ostatnimi drużynami w tabeli straciliśmy aż 10 punktów. I jakoś niewiele pociesza komplet punktów z pozostałymi ekipami czołowej siódemki ligi. Ewenement?
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 46. tydzień z głowy
24 lis 2009
Nie wiem jakimi słowami określić piątkowe "derby", bo ich po prostu nie obejrzałem. Mając jednak w pamięci styl, w jakim nasi ulubieńcy wywalczyli wygraną z Wisłą, dokładając do tego fatalną murawę, przetasowania w składzie, a także ostatnie pojedynki "derbowe", jestem w stanie wyobrazić sobie, jak fatalną grą legioniści uraczyli nieszczęśników, którym przyszło oglądać ich wygibasy. Od razu zaczął się lament i zgrzytanie zębów, że wygrane z Lechem, Wisłą i innymi zespołami z czołówki zdadzą się psu na budę, jeśli będziemy tracić punkty z ogórkami wiadomego pokroju.
Kątem oka - 45. tydzień z głowy
18 lis 2009
Listopadowa aura nie pomagała znieść ubiegłego tygodnia. Albo padało, albo było mgliście, albo... padało. Rozgrywki stanęły na całe dwa tygodnie, bo PZPN zakontraktował niezwykle prestiżowe towarzyskie mecze kadry z Rumunią i Kanadą. Ten pierwszy na naszym placu budowy i murawie, na którą "Dziadinho" Benhałer nie wypuściłby swojego psa.
Kątem oka - 44 tydzień z głowy
11 lis 2009
To było to! Wygrana z Wisłą na wyjeździe nie przydarzyła nam się od 12 lat. Nie wiem czemu, ale akurat doskonale pamiętam tamten mecz i wygraną 3-1 po bramkach Czykiera, „Kucharza” i Bednarza (kolejność była chyba inna, ale mniejsza). Po polskich boiskach biegały wówczas m.in. takie wynalazki jak Udebuluzor czy choćby Grzegorz Wódkiewicz, znany obecnie bardziej jako Grzegorz W. Wisła dołowała, a Legia walczyła o mistrza. Świat był piękny do 18 czerwca 1997 r. … Liczy się jednak tu i teraz.
Kątem oka - 43. tydzień z głowy
2 lis 2009
Trudno podsumować tydzień, gdy jedno wydarzenie zdeterminowało z ogromną mocą spojrzenie na resztę. Podczas meczu z Ruchem na naszym stadionie znów doszło do skandalu ze "Staruchem" i ochroną w roli głównej. Jego efektem było zatrzymanie gniazdowego przez policję, a dodatkowo zanosi się na kilkadziesiąt zakazów stadionowych. A wszystko w atmosferze zadumy i wspomnień związanych ze Świętem Zmarłych. Idealny czas na pogrzeb kibicowskiego ruchu na Legii.
Kątem oka - 42. tydzień z głowy
28 paź 2009
5-2 z Koroną powinno mówić samo za siebie. Mecz wygrany – tydzień udany. I generalnie tak było. Niestety, u nas zawsze jest jakieś „ale”. Najpierw odnotowaliśmy niezwykle jednoznaczne pomruki niezadowolenia dobiegające z gabinetów prezesów Legii, potem oglądaliśmy kolejny odcinek telenoweli ITI-owskiej produkcji pod tytułem „Szczęściarz - do trzech razy sztuka”, w którym praworządny szeryf, choć o nieco zabrudzonym życiorysie, próbuje zaprowadzić ład i porządek, bezwzględnie walcząc z najmniejszymi przejawami działań naruszających tę harmonię.
Kątem oka - 41. tydzień z głowy
20 paź 2009
Kompromitacja, katastrofa, klęska, wstyd, żenada – oto komentarze dominujące po meczu Piast Gliwice – Legia Warszawa (1-1). A przecież, najzwyczajniej w świecie, niespodzianki nie było. Legia to w chwili obecnej przeciętna drużyna, z przeciętnym trenerem i bezmyślnym dyrektorem sportowym. W wyniku ich wytężonej pracy po 10. kolejkach mamy 18 punktów (21, 24 – to bilans punktowy po 10. seriach w poprzednich sezonach pracy Urbana). Oznacza to tyle, że wygraliśmy tyle samo meczów, co nie wygraliśmy. Bomba.
Kątem oka - 40. tydzień z głowy
13 paź 2009
W ubiegłym tygodniu uwaga wielu z nas była skupiona na wydarzeniach politycznych. Tu afera, tam skandal, gdzie indziej dymisja itd. Stołek stracił m.in. minister sportu Mirosław Drzewiecki, który mniej więcej rok temu wprowadził kuratora do PZPN. Odnosząc się wówczas do tamtych wydarzeń pisałem tak: „Tak na marginesie warto zauważyć, że dwaj poprzedni ministrowie, którzy rozpoczęli otwartą wojnę z PZPN, skończyli marnie. Jacek Dębski został zamordowany, a Tomasz Lipiec przesiedział prawie rok w areszcie. Strach pomyśleć co się stanie z Drzewieckim”. Przypadek?
Kątem oka - 39. tydzień z głowy
6 paź 2009
No to już po euforii. Było parę dni radości po meczu z Lechem, ale teraz wróciliśmy do szarej rzeczywistości. Mamy za sobą kolejną kompromitację, a tuż po niej "od dawna zaplanowane balety" w Warszawie, na które "przypadkiem" trafili fotoreporterzy gazety na literkę "F". Właściwie nie warto w ogóle o tym pisać, ale kronikarski obowiązek nie pozwala przejść obojętnie obok ubiegłego tygodnia, który nie zaczął się przecież wcale tak najgorzej – wygraną 2-0 w Gorzowie.
Kątem oka - 38. tydzień z głowy
1 paź 2009
Jak to miło przekonać się o swej mylności, a jednocześnie jak łatwo z marazmu przejść w stan euforyczny (albo odwrotnie). Cóż można napisać po tak kapitalnym tygodniu? Legia ograła Lecha 2-0, trener Urban wreszcie zaskoczył obserwatorów taktyką, składem oraz trenerskim nosem, no a sami piłkarze zagrali naprawdę przyzwoite spotkanie, choć strach pomyśleć co byłoby, gdyby Miro Radović stwierdził, że przytulony do słupka głupio wygląda i opuścił posterunek, a piłka po strzałach Lewandowskiego wpadłaby do siatki.
Kątem oka - 37. tydzień z głowy
22 wrz 2009
"We are the champions!" – tak, tak, tak! Wygraliśmy z potężną Lechią i to dwiema bramkami! W pojedynku owadów, Mucha lepszy od pary Bąków! Czarodzieje z Łazienkowskiej znów w wysokiej formie i tylko złośliwi mogą czepiać się fatalnych dwudziestu minut spotkania, serii dziecinnych błędów lechistów przy pierwszej bramce oraz strzałów w kierunku robotników pracujących na górnych partiach rosnących jak na drożdżach trybun.
Kątem oka - 36. tydzień z głowy
15 wrz 2009
Kolejny trudny tydzień za nami. Trudny rywal, trudny mecz i generalnie trudne jest życie trenera i piłkarzy przy Łazienkowskiej. Szkoda tylko, że Legia nie jest trudna dla swoich przeciwników. Okazuje się, że nie tylko Kuranty i Wosie radzą sobie z wiecznie walczącymi o mistrzostwo „wojskowymi”, ale też niewiele lepsze Wołczki, Szewczuki czy inne Dudki potrafią skutecznie pozbawić ich złudzeń. Właściwie to powinniśmy podziękować władzom klubu i trenerowi Urbanowi za dbałość o nasze zdrowie. Oglądając mecz nie musimy się już denerwować wynikiem jaki osiągną nasi milusińscy.
Kątem oka - 35. tydzień z głowy
8 wrz 2009
Czas leci tak szybko, że ani się obejrzeć, a będziemy mogli lizać rany po kolejnej nieudanej rundzie, licząc brakujące punkty do Wisły i łudząc się, że my na wiosnę, my na pewno i w ogóle. Przez szybki upływ dni zabrakło podsumowania 34. tygodnia, co jak donoszą pragnący zachować anonimowość informatorzy z kręgów zbliżonych do wiadomych źródeł, zostało gdzieniegdzie przyjęte z ulgą. To miłe. W każdym razie czas wziąć się za pisanie i mieć z głowy tydzień nr 35.
‹
1
…
6
7
8
9
›
Newsy
Terminarz
Tabela
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl