LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Nowe
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
MACIEJ IWAŃSKI
247 artykułów
Powiedzieli pod szatniami
30 maj 2009
Piotr Rocki: Na pewno było sympatycznie zagrać dzisiaj ostatni raz w barwach Legii. Na dodatek przy takim dopingu. Szkoda tylko, że nie było tej Żylety z meczu ze Śląskiem czy sprzed lat, na której siedziałem jako dzieciak. Na pewno było przyjemnie słyszeć skandowanie kibiców, którzy chcieliby mnie oglądać jeszcze w kolejnym sezonie, ale cóż... O wszystkim dowiedziałem się przedwczoraj i momentalnie najważniejszym stało się to, żeby wystąpić przeciw Ruchowi. Dziękuję trenerowi za danie mi szansy.
Powiedzieli po meczu
23 maj 2009
Jakub Rzeźniczak: Wracamy do Warszawy z niedosytem, bo chyba każdy widział jak wyglądał mecz. Stworzyliśmy tak wiele sytuacji, że powinniśmy strzelić kolejne bramki i prowadzić ze 3-0. W drugiej połowie Śląsk przeprowadził jedną akcję i strzelił kontrowersyjną bramkę. Tym bardziej, że Gancarczyk przyznał się po meczu, że dotknął piłkę ręką. Sędziowie tego nie zauważyli i to jest dla mnie niewytłumaczalne. Nie myślałem, że mój gol może dać Legii mistrzostwo. Szczerze mówiąc wolałbym nie zdobyć gola do końca sezonu, bylebyśmy mogli cieszyć się z tytułu
Powiedzieli po meczu
16 maj 2009
Adrian Paluchowski: Cieszę się, że trener mi zaufał i dał mi kolejną szansę. Mam nadzieję, że ją wykorzystałem. I oby tak dalej. Cieszę się z bramki z 4. minuty, bo to przecież mój debiutancki gol w Ekstraklasie. A radość jest tym większa, że szybko strzelony gol pozwala na spokojniejszą grę. Poczułem się pewniej i grało mi się lepiej. Teraz czuję, że wszedłem w zespół. Nie wiem czy zagram w następnym meczu we Wrocławiu. Najbliższy tydzień o tym zadecyduje.
AD · aktualnosci-inline-1
Eksperci bronią Chinyamy
13 maj 2009
"Z Chinyamy sobie żartujemy, choć tak naprawdę należy mu się szacunek za to, co zrobił wcześniej. Gdyby nie jego gole, to Legia już dawno straciłaby szanse na tytuł" - mówi w dzisiejszym wydaniu "Polski" Grzegorz Mielcarski. Futbolowi eksperci bronią napastnika Legii po spotkaniu z Wisłą Kraków, w którym zmarnował stuprocentowe sytuacje.
Odczarować Kraków
9 maj 2009
Choć Legia nie wygrała ligowego meczu na stadionie Wisły od 1997 r., to legioniści zapowiadają, że pod Wawel jada po zwycięstwo. "Oczywiście, że do Krakowa jedziemy, żeby wygrać. Bo Legia zawsze walczy o całą pulę" – przyznaje Maciej Iwański. Jak więc zdobyć stadion "Białej Gwiazdy"? "Musimy zagrać agresywnie. Jeden będzie walczyć za drugiego, bo inaczej nie da się wygrać w Krakowie" – przedstawia receptę na sukces Ariel Borysiuk.
Iwański: Sędzia nas prowokował
7 maj 2009
"Co można powiedzieć po takim meczu? My mieliśmy akcje, a Ruch strzelał gole. Gdyby nasza skuteczność była lepsza, to my byśmy dzisiaj awansowali do finału. Ruchowi należą się jednak gratulacje za to co osiągnął" - powiedział po spotkaniu z Ruchem Maciej Iwański. "Mecz był bardzo brutalny. Nie może jednak być tak, że nasz rywal za ostrą grę nie dostaje nawet żółtych kartek, a Piotrek Rocki dostaje czerowną, za to, że protestuje, iż był kopany po nogach. W drugiej połowie od pewnego momentu sędzia zaczął nas prowokować a gwizdać to co dzieje się na boisku. Niepotrzebnie się odzywał wrzucając swoje jakieś dziwne docinki" - dodał Iwański.
Chinyama na ławce, Iwański w pierwszym składzie?
7 maj 2009
Na wczorajszej konferencji prasowej Jan Urban przyznał, że skład na dzisiejszy mecz z Ruchem postara się ułożyć tak, by miał jak najmniejszy wpływ na niedzielny mecz z Wisłą. Prawdopodobnie w podstawowej jedenastce zabraknie Takesure'a Chinyamy, który narzeka na bóle w kolanie. Jego miejsce, podobnie jak w przypadku meczu w Warszawie może zająć Piotr Rocki lub Adrian Paluchowski. W meczu przeciwko ŁKS-owi, w wyjściowym składzie zabrakło Macieja Iwańskiego, co było sporą niespodzianką. Czy zobaczymy go dzisiaj na boisku?
Urodziny Iwańskiego
7 maj 2009
28. urodziny obchodzi dzisiaj Maciej Iwański. Pomocnik trafił do Legii latem 2008 r. z Zagłębia Lubin. W barwach warszawskiego zespołu wystąpił dotychczas 36 razy (26 w lidze, 3 w Pucharze polski, 3 w Pucharze Ekstraklasy, 1 w Superpucharze i 3 w eliminacjach do Pucharu UEFA). Strzelił 7 bramek. Jest jednym z pewniaków zespołu Jana Urbana. Jeśli Legia wygra dzisiaj w Chorzowie i awansuje do finału Pucharu Polski, powód do świętowania będzie podwójny. Z okazji urodzin najlepsze życzenia zdrowia, pomyślności i sukcesów. Sto lat!
AD · aktualnosci-inline-1
Mucha i Iwański: Nie składamy broni
29 kwi 2009
Jan Mucha: Podobno był faul na Marcinie Komorowskim, ale to nie ma znaczenia, bo poszła akcja dwóch na jednego. Sam nie wiem czy to był strzał czy dośrodkowanie Wojciecha Grzyba. Po prostu piłka po mojej ręce wpadła do bramki. Na pewno mogłem lepiej się zachować i ją wybić. Powinienem to wybić. Nie udało się, trudno - taka jest piłka. Mieliśmy okazje ale ponownie ich nie wykorzystaliśmy. Nie graliśmy tego co powinniśmy, ale w rewanżu nie jest nic straconego. Możemy odrobić tę jednobramkową stratę i awansować do finału. Pilarz dziś bardzo dobrze bronił.
Komisja Ligi anulowała kartkę Iwańskiego
29 kwi 2009
Wczoraj informowaliśmy, że Legia odwoła się od kartki Macieja Iwańskiego. Przypomnijmy, że pomocnik Legii ukarany został żółtą kartą w 42. minucie niedzielnego meczu z Lechem Poznań. Paweł Gil ukarał legionistę za rzekome celowe zagranie ręką, podczas przyjmowania piłki. Dziś Kolegium Sędziów PZPN zapoznało się z zapisem wideo z meczu Legia - Lech i postanowiło karę dla Iwańskiego anulować. Jak poinformowała Komisja Ligi, kartka ta nie będzie wliczana do rejestru napomnień.
Iwański's card annulled
29 kwi 2009
We informed you a few days ago that Legia was going to appeal against the yellow card, which was shown to the midfielder of Warsaw club, Maciej Iwański, by the referee Paweł Gil. Special commission of referees examined the videotape of the Sunday's game yesterday. Its representatives decided to cancel the card and it won't be taken into consideration in further matches.
Legia is going to appeal against Iwański
28 kwi 2009
During the match against Lech on Sunday Maciej Iwański was punished with a yellow card due to his alleged intentional hand move while he was trying to get the ball. "Even if he had played with a hand, he couldn't have tried to cheat somebody. He got the ball while he was running. That's why I was furious. We are going to appeal against this decision, because every card is very important at the end of the league. I don't like basketball-like-referees, who blow their whistles for every foul" – said Jan Urban in the interview for "Polska".
Legia odwoła się od kartki Iwańskiego
28 kwi 2009
W niedzielnym meczu z Lechem Maciej Iwański ukarany został żółtą kartą za rzekome celowe zagranie ręką przy przyjęciu piłki. "Nawet jeśli Iwański zagrałby ręką, nie chciał nikogo oszukać. Przyjął piłkę w biegu. Wściekłem się. Będziemy reklamowali tę decyzję, bo każda kartka w końcówce ligi jest ważna. Nie lubię sędziów "koszykarskich", którzy gwiżdżą każdy faul" - mówi na łamach Polski Urban.
AD · aktualnosci-inline-1
Legioniści o PP: Ruch jest najsłabszy
28 kwi 2009
Tuż po losowaniu par półfinałowych Pucharu Polski legioniści niechętnie wypowiadali się o dwumeczu z Ruchem. "Jeszcze będzie czas. Teraz najważniejsza jest liga" - mówił LL! Maciej Iwański. Krzysztof Ostrowski przyznał jednak, że "Niebiescy" to najsłabszy przeciwnik ze wszystkich drużyn, które znalazły się na tym etapie rozgrywek o PP. "Mobilizuje nas perspektywa gry w finale na Stadionie Śląskim" - dodał "Ostry".
Powiedzieli po meczu
17 kwi 2009
Tomasz Jarzębowski: Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, bo wiedzieliśmy jak zagra Piast. Przecież Lech Poznań zapewnił sobie tutaj wygraną dopiero w ostatnich sekundach. Panowaliśmy na boisku i szkoda, że zmarnowaliśmy tyle sytuacji. Gospodarze zagrozili nam może dwa razy po kontrach. No ale potem przyszło fantastyczne zagranie Rogera i jeszcze lepsze zachowanie Chinyamy. Po tej bramce nasza przewaga stała się jeszcze bardziej wyraźna.
Powiedzieli pod szatniami
12 kwi 2009
Piotr Giza (Legia Warszawa): W pierwszej połowie zagraliśmy nieźle piłką, co jest zasługą również i tego, że boisko jest niemal idealne i futbolówka nie przeszkadza nam w grze. Można pograć z pierwszej piłki i te akcje zupełnie inaczej wyglądają. Przez pierwsze 45 minut dominowaliśmy na murawie, stwarzaliśmy dużo sytuacji, trzy z nich wykorzystaliśmy i w zasadzie mecz się skończył. Po takich spotkaniach przychodzi pewność siebie i wiara w umiejętności. Do tego dochodzi mobilizacja, że możemy sięgnąć po mistrzostwo Polski. Wiemy doskonale jak radzą sobie nasi rywale, więc musimy zrobić wszystko, żeby nam nie odskoczyli. I tak właśnie robimy.
Legioniści o meczu
4 kwi 2009
Tomasz Jarzębowski: Mecz był bardzo ostry, a dla mnie skończył się kontuzją kości piszczelowej. Mam jednak nadzieję, że to tylko stłuczenie. W środę powinienem być gotowy do gry. Co do meczu, to w pierwszej połowie zagraliśmy całkiem nieźle. Dobrze, że naszą przewagę potwierdził Takesure Chinyama, strzelając gola. Przed przerwą Arka w ogóle nie potrafiła nam zagrozić. Po przerwie też zaczęliśmy całkiem dobrze, ale później niepotrzebnie się cofnęliśmy. Arka uwierzyła wtedy w szansę na korzystny wynik. My nastawiliśmy się na kontry i przynajmniej jedną z nich powinniśmy zamienić na bramkę.
Iwański: Legia jest za grzeczna
1 kwi 2009
Oceniając grę legionistów w obecnej rundzie można oczywiście narzekać na skuteczność czy też na brak koncentracji. Aczkolwiek równie mocno w oczy rzuca się fakt, iż w zespole Jana Urbana brakuje zawodnika, który w trudnym momencie pociągnąłby za sobą drużynę. Typowego zadziornego walczaka, który swym charakterem zarówno na, jak i poza boiskiem, scalałby zawodników w zgraną grupę. W wywiadzie dla „Piłki Nożnej” pomocnik Legii, Maciej Iwański przyznaje, że nie grał jak dotąd w tak grzecznej drużynie.
AD · aktualnosci-inline-1
Iwański: Problem tkwi w psychice
30 mar 2009
Rozgrywający Legii, Maciej Iwański w rozmowie z Polską próbuje wytłumaczyć słabe wyniki Legii na wiosnę. "Najprościej można by odpowiedzieć, że mecz z GKS-em ustawiła czerwona kartka dla Inakiego Astiza. Prawda jest jednak taka, że sami jesteśmy sobie winni, bo powinniśmy do przerwy prowadzić większą liczbą goli. Graliśmy dobrze, nic nie wskazywało, że sytuacja na boisku może się tak nagle zmienić" - mówi Iwański, który uważa, że drużyna na zgrupowaniu wyglądała zgoła odmiennie. "Graliśmy dobrze w sparingach i wszyscy byli optymistami. Zaczęła się runda wiosenna i nagle zapomnieliśmy to, co tam ćwiczyliśmy" - mówi.
Powiedzieli pod szatniami
20 mar 2009
Miroslav Radović (Legia Warszawa): Nie można złego słowa powiedzieć o Chinyamie, bo to jest nasz najlepszy napastnik. Być może dzisiaj nie miał swojego dnia. Aczkolwiek też walczył, starał, próbował, ale niestety nie udało mu się trafić do siatki. Czego nam brakuje, żeby w końcu dobrze grać? Myślę, że wszyscy wiemy czego nam brakuje, bo myślę, że Legia jest jedyną drużyną w Europie, która cały sezon gra na wyjeździe. Nie rozumiem tego.
Mucha i Iwański: Nie zagraliśmy słabo
13 mar 2009
Jan Mucha: Nie zagraliśmy dziś słabo. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Wiemy, że walczymy o mistrzostwo i każdy mecz powinniśmy wygrać. Okazuje się, że w tym sezonie nie idzie nam na wyjazdach. Powtarzam jednak, że nie zagraliśmy dziś słabo. Wiedzieliśmy, że Polonia przegrała i nastawialiśmy się na wygraną. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy okazji i przegraliśmy. Gdybyśmy strzelili drugą bramkę, to mecz ułożyłby się inaczej. Po raz kolejny potwierdziło się jednak, że nikt nam nie odpuści. Jagiellonia zagrała pressingiem i bardzo utrudniała nam życie. Nie zmienia to jednak faktu, że marnowaliśmy dobre okazje do strzelenia goli.
Roger i Iwański - najlepiej zarabiający piłkarze Legii
11 mar 2009
Jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy Legii był do tej pory Edson da Silva. Po jego odejściu do Brazylii, najwyższe kontrakty w Legii mają pomocnicy Roger Guerreiro i Maciej Iwański. Obaj, według Magazynu Futbol, zarabiają po 300 tysięcy euro rocznie. Wśród obcokrajowców (Rogera ma polskie obywatelstwo), na największe zarobki mogą liczyć Inaki Astiz (250 tys. euro), Dickson Choto (240 tys) i przegrywający na razie rywalizację o miejsce w składzie z Jakubem Rzeźniczakiem, Inaki Descarga.
Tak strzelali legioniści - VIDEO
8 mar 2009
To był mecz do jednej bramki. Legia bez problemu pokonała dziś Odrę Wodzisław, z którą przy Łazienkowskiej nigdy nie grało się nam łatwo. Po skromnej pierwszej połowie i bramce Macieja Rybusa, w drugiej części gry "wojskowi" rozstrzelali się na dobre. Rzut karny wykorzystany przez Iwańskiego oraz gole Gizy i Rogera i Odra nie wstała już z kolan. Zapraszamy do obejrzenia wszystkich czterech bramek przygotowanych przez ekstraklasa.tv, które dziś legioniści strzelili Odrze Wodzisław.
Powiedzieli pod szatniami
8 mar 2009
Maciej Rybus (Legia Warszawa): Na początku nie zanosiło się na taki wynik, a to tylko dlatego, że Odra głęboko cofnęła się pod własne pole karne. W efekcie nie grało nam się łatwo. Na szczęście otworzyłem wynik w pierwszej połowie i już później poszło z górki. Po zmianie stron wodzisławianie się otworzyli, a nam nie pozostało nic innego, jak strzelać kolejne bramki.
Wypowiedzi pomeczowe
27 lut 2009
Wojciech Szala: Kartkę dostałem niesłusznie i z czystym sumieniem mogę iść na Wydział Dyscypliny. Po decyzji sędziego zachowałem się spokojnie, bo moje protesty i tak by nic nie dały. Z drugiej strony, jeśli polonista trzymał się za twarz, to powtórki zweryfikują całą sytuację i pokażą, że takie wydarzenie nie miało miejsca. W takiej sytuacji to nie ja powinienem zostać ukarany. Dziesięć minut wcześniej mówiłem do sędziego, że po zagraniach, gdy poloniści wybijali nam zęby i rozwalali nosy, to ja na pewno dostałbym czerwoną kartkę. Minęło parę minut i tak się stało. Pokrzywdzonym jestem więc ja.
Iwański: Cały czas robimy postępy
20 lut 2009
Maciej Iwański: Czy dziś pokazaliśmy na co Legię będzie stać na wiosnę? Nigdy tak naprawdę nikt nie wie, na ile procent jesteśmy przygotowani. Zawsze dajemy sto procent tego, na co nas stać w danym momencie. Inna sprawa, że dziś te sto procent, jest zdecydowanie inne od tego, które będzie za dwa czy trzy tygodnie. To jednak efekt naszych przygotowań. Musimy trafić z wysoką formą na pierwszy mecz. Przy tak krótkiej rundzie wysoka dyspozycja musi się utrzymać jak najdłużej.
Powiedzieli po meczu z Bayerem
17 lut 2009
Maciej Iwański: Czy przy rzucie wolnym celowałem w okienko? Jakbym nie celował, to sama by chyba nie wpadła. Po to trenuję takie strzały, żeby w czasie meczu nie zadrżała mi noga. Po raz kolejny mamy zabójczą końcówkę. To pokazuje, jak zażarta toczy się walka o miejsce w pierwszy składzie. Mam nadzieję, że w lidze także, będziemy potrafili odrabiać straty. Oczywiście tylko wtedy, gdy zajdzie taka konieczność. Nie przestraszyliśmy się Bayeru, bo trener Urban uczulał nas, że nie można się bać samej nazwy. Jeśli chcemy dorównać najlepszym, to nie możemy się bać nikogo.
Iwański: Na boisku potrzebny jest autorytet
16 lut 2009
"Zaczepił mnie kiedyś nieznajomy na dyskotece. Powiedział mi, że nie powinno mnie tam być, bo mam wiele szczęścia, że gram w piłkę. Problem w tym, że na dyskotece pojawiam się raz na jakieś trzy miesiące. Może gdyby ów nieznajomy częściej odwiedzał boisko a nie dyskoteki, to też byłby na moim miejscu. Ale skoro to ja ponosiłem wyrzeczenia a nie on, to nie ma prawa zwracać mi uwagi" - mówi w rozmowie z LegiaLive! Maciej Iwański. O miłości do piłki, autorytecie wśród piłkarzy i oczekiwaniu na pierwszy wiosenny mecz przeczytacie w wywiadzie, którego pomocnik Legii udzielił LL! W Hennef.
Legioniści o sparingu z Metalurgiem
31 sty 2009
Pance Kumbev: Przez pierwsze 20 - 25 minut Ukraińcy nie istnieli. Potrafili jedynie grać długie piłki do napastników, ale to nie stanowiło dla nas żadnego problemu. Dobrze graliśmy w obronie i długo utrzymywaliśmy się przy piłce. Znacznie gorzej było po przerwie, ale jesteśmy tutaj już 14 dni, mamy za sobą ciężkie treningi i pięć sparingów. Nogi odmawiały posłuszeństwa. Głowa również, dlatego parę razy zagotowało się na boisku. Jak na ostatni mecz było i tak nieźle. Wszyscy czekamy już na powrót do domu. A słabsze mecze przecież się trafiają. Mamy jednak jeszcze miesiąc do ligi i to wtedy wszystko ma funkcjonować. Idziemy w dobrym kierunku.
Legioniści o sparingu z Ukraińcami
26 sty 2009
Jacek Magiera: Wygraliśmy z zespołem wysokiej klasy. Jesteśmy na tym samym etapie przygotowań. Nie można mówić, że my zaczęliśmy treningi wcześniej czy oni później. Oczywiście po pierwszej połowie nie mogliśmy spodziewać się tak wysokiego zwycięstwa. To Kijów grał więcej piłką, my częściej kontratakowaliśmy. Dopiero po przerwie możemy być zadowoleni i z gry, i ze skuteczności. Nie ustrzegliśmy się oczywiście błędów, ale po to też gramy test mecze by je dostrzegać i eliminować. Dzisiejsze spotkanie dużo nam pokazało i dzięki niemu zebraliśmy kolejne doświadczenia, które miejmy nadzieję będą procentować.
‹
1
2
3
4
5
6
7
›
Newsy
Kalendarz
Sekcje
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl