Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Relacja z trybun: Doping zdecydowanie poniżej naszego poziomu

wtorek, 16 września 2025 13:00 galeria wideo
Relacja z trybun: Doping zdecydowanie poniżej naszego poziomu
fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com

Po dwutygodniowej przerwie, spowodowanej meczami reprezentacji, wróciliśmy na trybuny. W niedzielę przy Ł3 rozgrywany był mecz przyjaźni z Radomiakiem. Radomianie, tak jak na wszystkich dotychczasowych meczach na nowym stadionie, zajęli miejsca pośród nas na Żylecie. Trzeba przyznać, że tego dnia nasz doping był wybitnie przeciętny... a biorąc pod uwagę nasze możliwości - słaby.

 

Spotkanie rozgrywane było w obiadowej porze - w niedzielę o 14:45, do czego ostatnimi czasy nie przywykliśmy. Choć oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie dla naszej słabszej dyspozycji wokalnej. Oczywiście w wielu miejscach tzw. "umacnianie zgody" trwało już od piątku. W niedzielę deszczowa aura nie sprzyjała do melanżu w plenerze, ale i tak wielu fanów z Radomia przed meczem odwiedziło Źródełko.
Na samym stadionie na dolnej kondygnacji Żylety wywieszone zostały same flagi RKS-u. Od lewej: Radomiak, Warchoły, Ultras, Radomscy Chuligani, Radomiak, Ś.P. Gacek (na gnieździe), Radomiak, Legia i Radomiak. Na gnieździe, obok Kamila, pojawił się także gniazdowy Radomiaka. Wśród bębniarzy był także reprezentant naszych radomskich przyjaciół. Warto wspomnieć, że tego dnia na gnieździe debiutowały dwa nowe bębny... Choć pewnie ich "potencjał" będzie można ocenić po meczu, kiedy nasze zaangażowanie będzie zdecydowanie lepsze.

 

Na trybunie Deyny wisiał transparent zachęcający do licznego wyjazdu w grudniu do Erywania ("Wszyscy do... Armenii! 11.12.25"). Dotychczas mobilizowaliśmy się do licznych eskapad do Wrocławia, czy Gdańska, teraz chcemy w jak najlepszej liczbie udać się do Armenii, gdzie czeka na nas 900 biletów. Daleko? Drogo? Jest jeszcze bardzo dużo czasu na organizację wyjazdu tak, by nie zbankrutować.

Legia Warszawa - Radomiak Radom transparent Armenia
fot. Mishka / Legionisci.com

W trakcie pierwszej części spotkania fani Legii odnieśli się także do obiecywanej od trzech lat (!) hali dla naszych koszykarzy, wywieszając transparent "Nowa hala? Cóż szkodzi obiecać!". Obiekt na Skrze obiecał prezydent Rafał Trzaskowski w 2021 roku, po zdobyciu przez "Zielonych Kanonierów" wicemistrzostwa Polski. Kiedy koszykarska Legia w czerwcu tego roku wywalczyła tytuł mistrza Polski (pierwszy od 1969 roku!), prezydent Warszawy obiecał, że wszelkie formalności zostaną dopięte do końca wakacji, a niedługo później ruszy budowa (projekt jest już wykonany, finansowanie hali zabezpieczone).
Tak jak ma to miejsce na meczach przyjaźni - tego dnia było wiele wspólnych, zgodowych pieśni. Śpiewaliśmy także pieśni z repertuaru naszego, jak i naszych przyjaciół. Z obowiązkowym "Gdzieś na końcu świata, gdzie Wareckie piwo jest...". Nie mogło oczywiście zabraknąć "Ole ole, ole ola, Radomiak Radom, Legia Warszawa", "A melanż trwa... Radomiak, Legia Warszawa". Ponadto w pierwszej połowie Kamil próbował przypomnieć stosunkowo rzadko obecnie śpiewaną pieśń "Do końca moich dni, w mym sercu tylko Ty...", która swego czasu regularnie pojawiała się w naszym repertuarze, szczególnie wraz z drugą zwrotką poświęconą ITI-patataj.


Legia Warszawa - Radomiak Radom transparent hala koszykówka
fot. Mishka / Legionisci.com

W przerwie meczu na murawie pojawili się przedstawiciele wielu legijnych sekcji (tydzień temu organizowały one IV Igrzyska Legii) - mamy nadzieję, że ich reprezentanci odnosić będą jak najwięcej sukcesów we wszystkich dyscyplinach. Jako, że wiele sekcji posiada obecnie jedynie młodzieżowy narybek, powitały ich okrzyki z Żylety - "Uczcie się dzieci, Polonia k...y i śmieci". 
Na murawie długo była kopanina, do której niestety zdążyliśmy już przywyknąć, ale w drugiej połowie legioniści wykorzystali kilka sytuacji i ostatecznie wynik meczu jest na pewno o wiele bardziej okazały aniżeli sama gra. W II części spotkania śpiewaliśmy m.in. na dwie strony "Legia i Radomiak, Radomiak i Legia". Poziom decybeli podkręciliśmy m.in. około 70. minuty, kiedy zarzucona została pieśń "Gdybym jeszcze raz...". To zdecydowanie najgłośniejszy moment tego dnia. Na koniec śpiewaliśmy, jak na każdym meczu przyjaźni - "Legia, Radomiak, niech ta przyjaźń wiecznie trwa". Stadion opuszczaliśmy w zupełnie różnych nastrojach - nasi przyjaciele z Radomia na pewno nie mieli powodów do zadowolenia - na wygraną swojej drużyny czekają od 3 sierpnia.
Przed nami sobotni wyjazd do Częstochowy, na który jak zwykle mamy garstkę biletów... W niedzielę, 21 września o 15:00 przy Łazienkowskiej odbędzie się mecz przyjaźni Legia II - Olimpia. Serdecznie zapraszamy na trybuny wszystkich fanatyków. Do stolicy przyjedzie liczna grupa naszych przyjaciół z Elbląga i mamy nadzieję wspólnie stworzyć niezapomnianą atmosferę. Nie zastanawiajcie się ani chwili - wpadajcie koniecznie!
P.S. Na trybunie rodzinnej obecna była liczna grupa kibiców z Góry Kalwarii z malowanym transparentem "Góra Kalwaria" z herbem naszego klubu.
Frekwencja: 27 019
Kibiców gości:
Flagi gości: 6
Autor: Bodziach

 
 
 
 

Udostępnij