Mecz z Odrą nie wzbudził większego zainteresowania wśród legijnej publiczności. Na trybunach było podobnie jak do tej pory, z jedną różnicą. Zamiast dopingu słychać było muzykę dochodzącą spod Torwaru, przy której legioniści bawili się cały czas. W przerwach śpiewano pieśni o właścicielu klubu - "Stary Walter mocno śpi". 15 minut przed końcem usłyszeliśmy głos z zaświatów. To "Staruch" przejął stery na scenie pod Torwarem i pokazał jak bardzo brakuje go na gnieździe. Relacja z trybun
Relacja z trybun: Jaka to melodia?
piątek, 19 października 2007 22:27
Bodziach
