Ostatni mecz w tym roku wypadł wyjątkowo późną jesienią. Legia podejmowała zabrzańskiego Górnika, ale na Łazienkowskiej kompletu nie było. Przez większość spotkania na głośne wsparcie mogli liczyć piłkarze z Zabrza. Fani Legii dopingowali zaledwie kilkanaście minut, jednak czynili to z takim zaangażowaniem, że ciarki mogły przejść po plecach. Szkoda, że długo na tej trybunie nie zagości równie fanatyczny śpiew. ITI może kupić akcje klubu i klubowych najemników. Fanów jednak nie kupi. Relacja z trybun
Relacja z trybun: Burzcie co chcecie...
niedziela, 9 grudnia 2007 10:11
Bodziach
