Spotkanie 1/2 finału Pucharu Polski przy Łazienkowskiej nie wzbudziło żadnego zainteresowania ze strony kibiców. Na pomeczowej konferencji prasowej rozwodził się o tym trener Jan Urban. Jak na razie wszyscy widzą winę po stronie kibiców. Szkoda, że tylko nieliczni dziennikarze potrafią zauważyć przyczynę problemu i... winę drugiej strony. We wtorek na Łazienkowskiej miały miejsce dziwne rzeczy. Samochody piłkarzy i wszystkich pracowników klubu były dokładnie sprawdzane. Przeszukiwano je, aby zapobiec prezentowaniu haseł niewygodnych dla właścicieli klubu. Relacja z trybun
Relacja z trybun: Studio nStefa prezentuje
wtorek, 22 kwietnia 2008 22:24
Bodziachźródło: własne
