Ostatni ligowy wyjazd wypadł nam w tym roku do Białegostoku. Nasi działacze zachowali się tak jak zwykle - nie zamówili dla nas biletów, bo przecież piłkarze Jana Urbana dopingu nie potrzebują. Co innego co prawda mówi sam trener, ale w klubie nikt tym się przejmować nie zamierza. Na stadionie Jagiellonii stawiła się spora grupa legionistów, która od 30 minuty prowadziła niezły doping. Warszawiacy mieli przygotowaną odpowiedź na oprawę białostoczan, a po przerwie sami zaprezentowali efektowną choreografię. Sporo kontrowersji wzbudził transparent wywieszony przez "Jagę", skierowany do jednego z piłkarzy Legii, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo. Relacja z trybun
Relacja z trybun: Białostocka błazenada
czwartek, 8 maja 2008 11:06
Bodziachźródło: własne
