Takie mecze, kiedy drużynie zupełnie nie idzie, ale przez cały mecz wspierają ją kibice i po latach mówi się, że to oni wygrali mecz, nie zdarzają się często. Świadkami takiego widowiska byliśmy w poniedziałkowy wieczór na Łazienkowskiej. "Jazda, mega miazga, jak przed laty na Żylecie" - krzyczał do kilkutysięcznego młyna "Szczęściarz". Udało się. Fani Legii stworzyli kapitalna atmosferę i w dużej mierze dzięki nim Legia zdobyła trzy punkty... Relacja z trybun
Relacja z trybun: Jazda, mega miazga!
wtorek, 17 sierpnia 2010 07:14
Bodziach
