W niedzielnym meczu nie było niespodzianki. Legia pewnie i wysoko ograła Piasta, choć nie rozegrała wyjątkowego meczu, a do tego tuż po przerwie na kwadrans straciła prowadzenie. Po godzinie gry pole karne gliwiczan przeszedł jednak krótki acz niszczycielski tajfun. W ciągu 5 minut zostali oni rozstrzelani przez mistrzów Polski, którzy zdobyli 3 bramki.
Plusy i minusy po meczu z Piastem Gliwice

W końcu formą zaimponował też Wladimer Dwaliszwili, zdobywca dwóch goli i asystent przy jednym, choć przypadkowy. To był Gruzin, jakiego pamiętamy z kwietnia – szybki, przebojowy, piekielnie silny, a do tego zabójczo skuteczny. W niedzielę nie tylko dobrze się zastawiał i chronił futbolówkę, ale i z łatwością odjeżdżał rywalom. Nie brakowało mu sił, mimo, że szarpanina z obrońcami z pewnością kosztowała go dużo zdrowia.
Przebudził się także Helio Pinto, który potwierdził, że ostatnie przebłyski niezłej formy były dobrym zwiastunem. Przeciwko Piastowi zdobył ważnego gola na 2-1, długimi okresami był w grze, rozsądnie rozdzielał podania, a co najważniejsze, robił to precyzyjnie. Mógł jeszcze dwukrotnie wpisać się na listę strzelców w I połowie. Szkoda zwłaszcza tej drugiej szansy, gdy po jego strzale zza pola karnego zabrakło z pół metra, by zdobył efektowną bramkę.
Jakub Rzeźniczak do tego sezonu strzelił we wszystkich swych występach w Ekstraklasie 3 bramki. No to teraz dołożył drugie tyle. Co by nie mówić, to jesień 2013 r. w Legii należy do „Rzeźnika”. Udowodnił to także w niedzielę. Zagrał tym razem na prawej obronie i choć można mieć zastrzeżenia do jego zaangażowania w grę ofensywną, to zrobił nawet więcej niż można było oczekiwać – w obronie był niemal nie do przejścia, a do tego strzelił gola. Pokazał też charakter, gdy doszło do spięć z Podgórskim. Cały „Rzeźnik”.
Dobrze wypadł też duet środkowych pomocników Ivica Vrdoljak i Dominik Furman. Obaj imponowali spokojem, ciężko pracowali w środku pola, ale też obaj zagrali otwierające podania (Ivo przy golu na 2-1, a Furman asysta przy bramce Rzeźniczaka). Wydaje się, że „Furmikowi” wróciła swoboda w grze, pewien luz. Ivica zaś poczuł się tak pewnie, że parokrotnie próbował dryblingu ruletą. Ostatnia z nich zakończyła się skręceniem stawu skokowego, co stawia pod znakiem zapytania jego występ przeciwko Trabzonsporowi i Lechowi.
Nie można mieć większych zastrzeżeń do gry Wojciecha Skaby. Znów nie miał wiele pracy, ale w I połowie popisał się fantastyczną paradą przy strzale z dystansu i kilkoma pewnymi interwencjami również po przerwie. Przy bramce był zasłonięty. Na minus – niepotrzebne wyjście za pole karne na początku spotkania.
Trudno jednoznacznie ocenić Jakuba Wawrzyniaka, który przede wszystkim zanotował asystę przy otwierającej wynik bramce i bardzo dobrze współpracował w ofensywie z Brzyskim. Gorzej wyglądało to w tyłach, gdzie Kuba kilkukrotnie nie zdążył z powrotem. W sytuacji poprzedzającej gola dla Piasta „Wawrzyn” wyszedł za wysoko i naszą lewą flanką poszedł atak, który dał gościom wyrównanie.
Pewnością w grze nie imponowali nasi środkowi obrońcy Tomasz Jodłowiec i Dossa Junior. Niby wszystko było, jak należy – wielokrotnie kasowali ataki Piasta, przejmowali piłki, nieźle rozpoczynali akcje, ale w sytuacjach kryzysowych popełniali błędy, zwłaszcza w ustawieniu. W efekcie również ich pomyłek goście zdobyli bramkę.

Zmiennicy
Jakub Kosecki i Michał Żyro zostali posłani na ratunek wyniku i to był doskonały ruch pana Janka. Skrzydła Legii od razu dostały mocy, a obaj zawodnicy raz po raz rozrywali obronę gliwiczan. W efekcie Żyro zaliczył asystę przy golu Rzeźniczaka, a „Kosa” parokrotnie „depnął” do dechy. Bardzo obiecujące pół godziny obu piłkarzy w kontekście nadchodzących spotkań.
Daniel Łukasik miał pomóc zapewnić spokój w tyłach w końcówce. I pomógł.
Średnia ocen redakcji legioniści.com (skala 1-6)
Wladimer Dwaliszwili – 4,8
Tomasz Brzyski – 4,5
Jakub Rzeźniczak – 4,4
Helio Pinto – 4,3
Dominik Furman – 4,1
Ivica Vrdoljak – 4,0
Wojciech Skaba – 3,8
Dossa Junior – 3,8
Tomasz Jodłowiec – 3,8
Jakub Wawrzyniak – 3,8
Henrik Ojamaa – 2,9
Zmiennicy:
Michał Żyro – 4,3
Jakub Kosecki – 4,0
Daniel Łukasik – 3,4