Legia dość gładko, choć bez fajerwerków, ograła chwalony ostatnio Ruch i zachowała trzypunktową przewagę nad Górnikiem. „Wojskowi” w końcu zagrali mądrze - mając dobry wynik do przerwy, po zmianie stron umiejętnie z niego korzystali. Nie poszli na wymianę ciosów, a wpuścili gości na swoją połowę i kontratakowali. Biorąc pod uwagę fazę sezonu, kontuzje i zmęczenie piłkarzy, Jan Urban może być bardzo zadowolony z występu swych podopiecznych.
Plusy i minusy po meczu z Ruchem Chorzów

W formie jest również Miroslav Radović, który nadawał tempo akcjom zespołu, rozrywał szeregi obronne gości, szukał gry i podaniami odnajdywał kolegów. Najlepiej zachował się w 63 minucie, gdy kapitalnie rozegrał dwójkową akcję z Ojamąą, którą zakończył genialną asystą przy golu Estończyka. „Rado” wydaje się mieć sporo chęci do gry. Oby dociągnął tak do końca tegorocznych rozgrywek.
Dobre spotkanie rozegrał w końcu Jakub Wawrzyniak. Nasz lewy obrońca nieźle podłączał się do akcji ofensywnych, choć nic z tego nie wynikało, a w obronie spisał się bez zarzutu. 13 razy odbierał piłkę rywalom. Najwięcej w zespole.
Bartosz Bereszyński, drugi z bocznych obrońców, uwagę są skoncentrował głównie na grze obronnej. Brakuje mu przebojowości z wiosny, ale ze swych obowiązków defensywnych wywiązuje się rzetelnie. I właśnie ta rzetelność wystarczyła na Ruch.
Przyzwoicie wypadł tym razem Ivica Vrdoljak, który wprawdzie nie był zbyt widoczny, zdarzało się, że tradycyjnie odpuszczał, ale też i 9 razy odbierał piłkę, a tylko dwa razy stracił. Dwukrotnie też uderzał na bramkę rywali. W I połowie starał się podłączać w ataki zespołu. Po przerwie skupił się na destrukcji, choć z przeciętnym skutkiem.
Tomasz Brzyski po dobrym meczu przeciwko Pogoni rozegrał kolejne nijakie spotkanie. Niby był w grze, walczył, ale jakoś nie potrafił znaleźć pomysłu na przeciwników, był niedokładny i kiepsko wykonywał stałe fragmenty gry, choć to po jego zagraniu z rzutu rożnego doszło do zamieszania w polu karnym Ruchu, po którym wyszliśmy na prowadzenie.

Helio Pinto szukał sobie miejsca na boisku, szukał długo, ale nie znalazł. Nie umiał wziąć na siebie odpowiedzialności za grę zespołu, przegrywał pojedynki fizyczne z pomocnikami Ruchu. Nic nie pomógł drużynie.
Wladimer Dwaliszwili zagrał bardzo źle. Kolejny raz był niewidoczny, a gdy już dostawał piłkę, to albo niecelnie podawał, albo bezmyślnie uderzał. Nie rozumiał się z kolegami, nie radził z obrońcami. Wszystko na nie.
Na prawej pomocy drugi raz z rzędu zagrał Łukasz Broź, i o ile przeciwko Podbeskidziu JAKOŚ to jeszcze wyglądało, to przeciwko „niebieskim” gra zupełnie mu nie wychodziła. Niedokładny, bez pomysłu i bez dynamiki. Maleńki plusik za strzał lewą nogą zza pola karnego na samym początku meczu. Zmieniony w przerwie.
Zmiennicy:
Henrik Ojamaa - zdobył bramkę po pięknej akcji z „Rado”, wcześniej parokrotnie się zerwał, ale wciąż grał egoistycznie, a po golu całkiem zgasł.
Patryk Mikita - ponownie wniósł sporo ożywienia, ale nie wykorzystał też stuprocentowej okazji, a kilkukrotnie podejmował złe decyzje na rozwiązanie ataku.
Dominik Furman - 3 odbiory w kwadrans to niezły wynik. Dużo biegał.
Średnia ocen redakcji Legioniści.com (skala 1-6)
Dusan Kuciak - 4,0
Miroslav Radović - 4,0
Tomasz Jodłowiec - 3,6
Bartosz Bereszyński - 3,5
Inaki Astiz - 3,5
Jakub Wawrzyniak - 3,4
Tomasz Brzyski - 3,1
Ivica Vrdoljak - 2,9
Helio Pinto - 2,9
Łukasz Broź - 2,6
Wladimer Dwaliszwili - 2,1
Zmiennicy:
Henrik Ojamaa - 3,8
Patryk Mikita - 3,1
Dominik Furman - 3,0
UWAGA! Średnia ocen wystawionych przez redakcję nie musi być spójna z treścią "Plusów i minusów" i stanowi niezależną część tej publikacji.