Legię poznaje się po tym, jak zaczyna i jak kończy. Efektowna wygrana w ostatniej tegorocznej kolejce przywołała wspomnienia z otwarcia ligowego sezonu - zwycięstwa 5-1 z Widzewem. Mistrz Polski udowodnił, że nawet jadąc na oparach jest groźny. Inna sprawa, że trafił jej się idealny rywal, taki, który nie bał się prowadzić gry, co umożliwiało skuteczne punktowanie go w kontratakach, w czym brylowali szybcy Ojamaa i Kucharczyk.
Plusy i minusy po meczu z Cracovią Kraków

Dobrze wypadł Tomasz Jodłowiec, który przede wszystkim skutecznie powstrzymywał rywali. To w dużej mierze jego zasługa, że goście nie byli w stanie na dobre rozwinąć skrzydeł i zdominować środka pola. W ofensywie był mniej widoczny, ale to od niego zaczęła się akcja, po której padł gol na 1-1.
Również dobry mecz ma za sobą Bartosz Bereszyński. „Bereś” skutecznie uprzykrzał życie Ntibazonkizie, dominował nad nim fizycznie i szybkościowo. Saidi uciekł mu raz w II połowie i Bartek ratował się faulem w polu karnym, którego jednak nie wychwycił arbiter. Bereszyński dobrze współpracował z Kucharczykiem, był aktywny w ofensywie (zwłaszcza przed przerwą), choć znów bez efektów.
Średnio wszedł w mecz Jakub Rzeźniczak i nie mógł sobie za bardzo poradzić przy stałych fragmentach gry dla „Craxy”, po których dwukrotnie było groźnie pod bramką Kuciaka. Potem jednak Kuba był już bardzo pewnym punktem zespołu. Liderował w obronie.
Helio Pinto strzelił już 5 gola w lidze, dużo walczył, cofał się głęboko po piłkę, ale nie umiał poprowadzić gry zespołu, znów musieli to robić za niego inni.
Za mało odpowiedzialności na siebie wziął Dominik Furman. O ile bez zarzutu zagrał w destrukcji, to można było się po nim znacznie więcej spodziewać w ataku. Tymczasem nie kreował okazji kolegom. Może zbyt wiele sił poświęcił na grę w obronie?
Solidnie zagrał Jakub Wawrzyniak. W obronie bez błędów, duża aktywność w ofensywie. „Wawrzyn” imponował rajdami, ale z jakością podań było już gorzej, brakowało dokładności, choć to on wypatrzył Ojamęę i dobrze zagrał mu piłkę przy akcji na 3-1.

Wladimer Dwaliszwili znów najniżej, ale warto podkreślić, że Gruzin zagrał znacznie lepiej niż ostatnio. Był aktywny, jakby odzyskał świeżość. Powinien był też zdobyć gola lecz trafił jedynie w słupek. Widać było, jak bardzo mu zależy na bramce i jak na nią pracuje. Może jeszcze w Zabrzu się przełamie?
Zmiennicy
Patryk Mikita - był bardzo aktywny, dwukrotnie, gdyby koledzy podali mu piłkę, mógł trafić do siatki. Raz też za wysoko uderzył na bramkę.
Miroslav Radović - wniósł nieco ożywienia do gry.
Łukasz Broź - zagrał za krótko, by opisać jego występ.
Średnia ocen redakcji Legioniści.com (skala 1-6)
Michał Kucharczyk - 5,6
Henrik Ojamaa - 5,1
Tomasz Jodłowiec - 4,3
Bartosz Bereszyński - 4,1
Inaki Astiz - 4,0
Jakub Rzeźniczak - 3,9
Helio Pinto - 3,8
Dusan Kuciak - 3,7
Jakub Wawrzyniak - 3,6
Dominik Furman - 3,5
Wladimer Dwaliszwili - 3,0
Zmiennicy:
Patryk Mikita - 3,1
Miroslav Radović - 3,3
Łukasz Broź - 3,0
UWAGA! Średnia ocen wystawionych przez redakcję nie musi być spójna z treścią "Plusów i minusów" i stanowi niezależną część tej publikacji.