Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Plusy i minusy po meczu z Metalistem

czwartek, 23 października 2014 19:16
Legionisci.com
QbasLegionisci.com

Legia wygrała 8 raz z rzędu w europejskich pucharach i praktycznie zapewniła sobie awans z grupy Ligi Europy. Na drodze mistrzów Polski stanął tym razem ukraiński Metalist, ale i gracze z Charkowa nie byli w stanie zatrzymać świetnie dysponowanych „wojskowych”. A jak wypadli poszczególni zawodnicy z Warszawy?

Kilku piłkarzy zagrało na europejskim poziomie, ale najlepsze wrażenie pozostawił po sobie Ondrej Duda

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
. Słowak rozgrywał kapitalną I połowę, był dokładny, szybki, pomysłowy w ofensywie, a do tego ciężko pracował wspierając kolegów w grze defensywnej. Duda ma niesamowitą swobodę grze, jest pewny swych umiejętności i to wszystko pokazał w Kijowie. Ukoronowaniem jego nietuzinkowej gry była piękna bramka po wspaniałej wymianie podań z Kucharczykiem. Po zmianie stron Ondrej był już mniej widoczny, a nade wszystko znacznie mniej precyzyjny. Wciąż jednak mocno walczył w środku pola.


Michał Kucharczyk

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
praktycznie robił co chciał, a to czego chciał było najczęściej najlepszym rozwiązaniem dla zespołu w ofensywie. Oprócz tego, że w brazylijskim stylu rozegrał piłkę z Dudą podczas akcji bramkowej, to co rusz urywał się przeciwnikom, ogrywał ich, obiegał. W 51 minucie wywalczył rzut karny, który zmarnował Vrdoljak. Po godzinie gry Legia przestawiła się głównie na grę z kontry, a to była prawdziwa woda na młyn dla Michała. Świetny występ, ale największą wartością jest mądrość w grze „Kuchego”.


W środku pola orał Tomasz Jodłowiec

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
. „Jodła” był tym razem skałą, o którą rozbijała się masa ataków Ukraińców. Tomek odbierał wiele piłek, inicjował groźne ataki, a do tego niezwykle trudno było mu odebrać futbolówkę. Brakowało jedynie dokładności w rozegraniu i mielibyśmy kompletnego pomocnika.


Dusan Kuciak

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
właściwie przez cały mecz był bezrobotny, bo gospodarze jeśli już przedostawali się pod bramkę Legii, to niemiłosiernie pudłowali. Ale Dusan pozostał skoncentrowany. W kluczowym momencie dla losów spotkania obronił rzut karny, co przydarzyło mu się po raz pierwszy w naszych barwach. W I połowie raz niedokładnie wybijał piłkę i mogło zrobić się groźnie, ale jego błąd naprawił Guilherme.


I właśnie Guilherme

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
był największym wygranym spotkania przeciwko Metalistowi. Brazylijczyk wystąpił na lewej obronie i radził sobie nadspodziewanie dobrze. Owszem, zdarzyły się mu pewne błędy w ustawieniu, ale w pojedynkach wypadł doskonale. Był zdecydowany i dokładny. „Gui” skupiał się jedynie na swoich obowiązkach defensywnych i właściwie nie widywaliśmy go na połowie gospodarzy.


Świetnie spisał się duet naszych środkowych obrońców Jakub Rzeźniczak

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
i Inaki Astiz
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
. Przede wszystkim znakomicie ze sobą współpracowali. Byli skoncentrowani, mądrze się ustawiali i wygrywali wszystkie pojedynki. Nie do przejścia. „Rzeźnik” też błysnął, gdy minutę przed golem Dudy dwukrotnie w jednej akcji kasował natarcie przeciwników.


Orlando Sa

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
zagrał tak, jak powinien napastnik – walczył z obrońcami, skupiał na sobie ich uwagę, robił miejsce kolegom i dochodził do sytuacji strzeleckich. Miał przynajmniej trzy okazje, ale żadnej z nich nie wykorzystał. Szkoda zwłaszcza tej z początku I połowy. I tego trafienia zabrakło, by w pełni pochwalić Portugalczyka.


Łukasz Broź

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
również nie błyszczał w ofensywie, ale za to był niezwykle efektywny w destrukcji. Grał twardo i zdecydowanie, dzięki czemu nie miał większych kłopotów z przeciwnikami. Irytowały za to jego niedokładne podania, zwłaszcza w I połowie.


Jakub Kosecki

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com
zagrał i dobrze, i źle. Dobrze, bo jednak był w grze, przeciwnicy często go faulowali, swą grą wiązał ich uwagę. W 39 minucie pięknie przedarł się prawą stroną w pole karne i z linii końcowej wyłożył piłkę Sa, który spudłował. W doliczonym czasie gry „Kosa” zmarnował też sytuację sam na sam. Imponował szybkością, dynamiką i rozmachem. Nie zapominał przy tym o obowiązkach defensywnych. Musi jednak poprawić efektywność swojej gry.


Ivica Vrdoljak znów zmarnował rzut karny i sprokurował „jedenastkę” dla przeciwników. I są to największe zarzuty względem naszego kapitana. Niemniej, w środku pola też nie rozgrywał najlepszych zawodów. Zgodnie z koncepcją Berga, na początku mecz często cofał się do linii obrony. Nie był wsparciem dla „Jodły” i parę razy odpuścił przeciwnikom. Słabo.


Zmiennicy:


Marek Saganowski - wszedł na 15 minut i niczym się nie wyróżnił.


Średnia ocen redakcji Legioniści.com (skala 1-6)


Dusan Kuciak – 5

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Ondrej Duda – 5
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Guilherme – 4,5
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Łukasz Broź – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Jakub Rzeźniczak – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Inaki Astiz – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Jakub Kosecki – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Tomasz Jodłowiec – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Orlando Sa – 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Kucharczyk - 4
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Ivica Vrdoljak – 3
Zmiennicy:


Marek Saganowski – 3,5

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com


UWAGA! Średnia ocen wystawionych przez redakcję nie musi być spójna z treścią "Plusów i minusów" i stanowi niezależną część tej publikacji.

+

fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

-
fot. Legionisci.com
fot. Legionisci.com

Udostępnij