Spotkanie z Arką nie było wielkim widowiskiem, ale pokazało, że forma Legii poprawia się z meczu na mecz. Trzecia ligowa wygrana z rzędu pozwoliła "Wojskowym" awansować na pozycję wicelidera, a być może już wkrótce podjąć próbę awansu na czoło ligowej tabeli. W niedzielę na boisku nikt nie zawiódł, a kilku zawodników wyróżniło się na plus.
Plusy i minusy po meczu z Arką
Michał Pazdan 
Guilherme 
Adam Hlousek 
Michał Kucharczyk 
Arkadiusz Malarz 
Tomasz Jodłowiec 
Jarosław Niezgoda - Ostatnio daliśmy Jarkowi plusa za strzelenie gola w meczu z Wisłą, ale zauważyliśmy, że był on nieco naciągany. Tym razem mecz rozgrywany był na własnym boisku i poprzeczkę zawiesiliśmy nieco wyżej. Wprawdzie Niezgoda zdobył gola (choć trafił w piłkę bardzo nieczysto), ale by było na tyle jeśli chodzi o jego występ w niedzielę. Z 9 pojedynków z rywalami wygrał zaledwie jeden. Ani razu nie poradził sobie z obrońcami próbując ograć ich ziemią. Nie wykonał żadnego udanego zwodu. W tym wypadku sam gol, to jednak trochę za mało na plusa.
Krzysztof Mączyński - Nie był tak widoczny jak "Jodła", ale także rozegrał poprawne zawody. Zanotował ładną asystę z rzutu wolnego przy trafieniu Jarosława Niezgody. Wygrał jednak tylko dwa pojedynki i nie zaliczył żadnego odbioru piłki. Kilka razy jego podania były zdecydowanie niedokładne (za mocne lub za lekkie).
Kasper Hamalainen - Poprawny mecz Fina. "Hama" od przyjścia Romeo Jozaka wszystkie mecze ligowe rozpoczyna w pierwszej jedenastce. To wyraźnie dodało mu pewności siebie i luzu w poczynaniach na murawie. Potrafi wykonać ładny zwód i widać, że piłka przy nodze mu nie przeszkadza. W spotkaniu z Arką nominalnie zagrał na skrzydle, ale częściej przebywał w środkowej strefie boiska. Zanotował ładne wejście w pole karne i dobrze wyłożył piłkę do Guilherme.
Łukasz Broź - Dobrze ale bez fajerwerków. Z plusów: bardzo ładnie dośrodkował do Guilherme, a także przeprowadził odważną akcję prawym skrzydłem, którą jednak zakończył niecelnym uderzeniem. Zdecydowanie za często zdarza mu się nie opanować łatwej piłki - brak koncentracji? Jeden taki przypadek na mecz to chyba standard ;)
Inaki Astiz - Niezbyt udany mecz w wykonaniu stopera Legii. W obronie radził sobie nieźle, ale zanotował też sporo niedokładnych zagrań - wygrał tylko 64% pojedynków z rywalami. W drugiej połowie bliski był zdobycia przypadkowej samobójczej bramki.
Zmiennicy:
Armando Sadiku - Wszedł na boisko w 66. minucie. Sporo walczył i ta walka dała efekt pięć minut przed końcem spotkania. Dobrze opanował piłkę, wygrał starcie z obrońcą i idealnie wyłożył ją Michałowi Kucharczykowi, który ustalił wynik spotkania.
Cristian Pasquato - Na murawie pojawił się kwadrans przed końcem spotkania. Włoch dał niezłą zmianę i był bliski strzelenia bramki - jeden z jego strzałów został zablokowany, a drugi był niecelny.
Michał Kopczyński - Grał zbyt krótko by go ocenić.
