„Puchar jest nasz!” to zdanie mogliśmy usłyszeć z ust kibiców i piłkarzy po ostatnim gwizdku sędziego. „Wojskowi” wygrali w finale z Arką Gdynia i to był pierwszy krok w ich wykonaniu do zdobycia wymarzonego dubletu. Zapraszamy na nasze oceny gry legionistów.
Plusy i minusy po meczu z Arką
Jarosław Niezgoda 
Cafú 
Domagoj Antolić 
Marko Vesović 
William Remy 
Radosław Cierzniak – Dużo dobrych interwencji na przedpolu. W 34. minucie wykazał się czujnością i z łatwością obronił strzał Mateusza Szwocha. Jak co mecz ma dużo błędów podczas wprowadzania piłki wynikających z małej ilości minut na boisku. Przy bramce dla Arki był bez szans.
Michał Pazdan – Był to solidny mecz w jego wykonaniu. Dużo dokładnych podań. W 34. minucie nie upilnował Mateusza Szwocha, który znalazł się w dogodnej sytuacji. W pierwszej połowie dobrze radził sobie z Maciejem Jankowskim, jednak w drugiej części spotkania nie zawsze dobrze krył Rafała Siemaszko. Przy bramce dla gdynian stał za daleko od Dawida Sołdeckiego, który skierował piłkę do siatki. Takie błędy nie powinny zdarzać się Michałowi.
Adam Hlousek – Świetnie radził sobie w defensywie, przez co zawodnicy Arki mieli mało sytuacji bramkowych. Ma niesamowitą kondycję, co pozwalało mu często podłączać się do akcji ofensywnych, jednak kończyły się one niecelnymi podaniami lub stratą. Chcemy widzieć więcej dokładnych dośrodkowań w jego wykonaniu.
Michał Kucharczyk – Pierwsza połowa w jego wykonaniu znacznie lepsza od drugiej. Przez cały mecz mało widoczny, jednak dało się zauważyć częste podłączanie się do akcji ofensywnych. Wiele razy szukał Jarka dośrodkowaniami, jednak nieskutecznie. Zszedł z murawy w 89. minucie.
Chris Philipps – Kolejny przeciętny mecz w jego wykonaniu. Rażą w oczy jego straty na własnej połowie i częsta nerwowość przy wyprowadzaniu piłki. Przy bramce dla Arki przegrał pojedynek główkowy z Marcusem da Silvą, przez co Dawid Sołdecki znalazł się w dogodnej sytuacji.
Miroslav Radović – Dostał szansę od trenera Deana Klafuricia, jednak nadal nie jest to taki „Rado” jakiego chcemy oglądać. Dużo start i niedokładnych zagrań. Trzeba go pochwalić za rozpoczęcie obu akcji bramkowych dla legionistów, regulowanie tema gry, jednak sam nie znalazł się ani razu w dogodnej sytuacji aby oddać strzał. Poza tym przez większość meczu niewidoczny, zszedł w 65. minucie.
Zmiennicy
Sebastian Szymański 
Kasper Hamalainen – Zmienił na boisku Jarosława Niezgodę. Nie wniósł tyle do gry Legii co Sebastian, ale z pewnością nie była to zmiana zła. Grał mądrze i długo utrzymywał się przy piłce, co dało nam cenne sekundy w końcówce meczu.
Eduardo – Na boisku zjawił się w 89. minucie. Popisał się świetnym dograniem do Domagoja Antolicia, którego Chorwat nie zamienił na bramkę.
