O grze mistrza Polski w Białymstoku trzeba szybko zapomnieć. Legioniści zdobyli cenny punkt, dzięki któremu w tabeli utrzymali status quo. Zapraszamy do naszej oceny zawodników warszawskiej Legii w meczu z Jagiellonią.
Plusy i minusy po meczu z Jagiellonią
Michał Pazdan 
Arkadiusz Malarz – choć utrzymał czyste konto, to nie było to wybitne spotkanie w jego wykonaniu. Przydarzało mu się sporo niedokładnej gry nogami. Nie mógł pokazać nam swoich pięknych parad z powodu małej liczby akcji drużyny z Białegostoku.
Inaki Astiz – Przeciętny występ Hiszpana. Jego celność podań stała na bardzo niskim poziomie i zaliczył też wiele strat. W 17. minucie pokazał swoje doświadczenie rzucając się pod nogi Bejaka, dzięki czemu wybił piłkę. W 29. minucie skutecznie przerwał dobrze rozwijającą się akcję Jagiellonii.
Adam Hlousek – Nienajgorszy mecz w jego wykonaniu. Dobrze i pewnie grał w obronie, jednak - tak jak w każdym meczu - jest za bardzo przewidywalny przy podłączaniu się do akcji ofensywnych. Dużo celnych podań, jednak nie udało mu się wykonać żadnego udanego zwodu. Jak co mecz miał najwięcej sprintów i był najszybszym legionistą na boisku.
Domagoj Antolić – Za pierwszą połowę Chorwatowi należał się minus. Ciągle tracił piłkę i grał ewidentnie za wolno. Na drugą połowę wyszedł zdeterminowany. Częściej widzieliśmy go w akcjach ofensywnych. W 60. minucie wraz z Sebastianem Szymańskim stworzyli najgroźniejszą akcję drużyny z Warszawy. Domagoj został nastrzelony futbolówką przez Ivana Runje, piłka przeleciała obok słupka.
Marko Vesović 
Sebastian Szymański 
Kasper Hamalainen 
Michał Kucharczyk 
William Remy 
Jarosław Niezgoda 
Zmiennicy:
Chris Philipps – Wszedł na boisko w miejsce Jarka Niezgody. Dał Legii dużo świeżości w środku pola, jednak często popełniał wręcz podwórkowe błędy. Najczęściej dobre zagrania przeplatał z fatalnymi. Szukał podaniami „Kuchego”, niestety nie stworzyły one żadnej groźniej sytuacji.
Miroslav Radović – Dostał od trenera 18 minut. Wniósł do gry Legii trochę spokoju, jednak brakowało z jego strony ofensywnych rajdów. Dużo celnych podań.
Eduardo – Wszedł na murawę w 80. minucie, było to za mało czasu aby cokolwiek pokazać. Nie miał żadnej akcji ofensywnej, raczej pomagał kolegom z defensywy.
