Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Plusy i minusy po meczu z Jagiellonią

poniedziałek, 7 maja 2018 12:19
Plusy i minusy po meczu z Jagiellonią
fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Maciek FrydrychLegionisci.com

O grze mistrza Polski w Białymstoku trzeba szybko zapomnieć. Legioniści zdobyli cenny punkt, dzięki któremu w tabeli utrzymali status quo. Zapraszamy do naszej oceny zawodników warszawskiej Legii w meczu z Jagiellonią.

Michał Pazdan

+
– Dobry występ w wykonaniu stopera. Jako jedynemu zawodnikowi w naszym bloku defensywnym nie przydarzyło się oddawanie piłki pod nogi przeciwnika. Miał najcelniejsze podania w zespole „Wojskowych”. Nie stracił piłki ani razu, a odzyskał ją 10 razy. Trzeba wspomnieć, że dzięki jego interwencjom Jagiellonia nie stworzyła sobie wielu sytuacji bramkowych.


Arkadiusz Malarz – choć utrzymał czyste konto, to nie było to wybitne spotkanie w jego wykonaniu. Przydarzało mu się sporo niedokładnej gry nogami. Nie mógł pokazać nam swoich pięknych parad z powodu małej liczby akcji drużyny z Białegostoku.


Inaki Astiz – Przeciętny występ Hiszpana. Jego celność podań stała na bardzo niskim poziomie i zaliczył też wiele strat. W 17. minucie pokazał swoje doświadczenie rzucając się pod nogi Bejaka, dzięki czemu wybił piłkę. W 29. minucie skutecznie przerwał dobrze rozwijającą się akcję Jagiellonii.


Adam Hlousek – Nienajgorszy mecz w jego wykonaniu. Dobrze i pewnie grał w obronie, jednak - tak jak w każdym meczu - jest za bardzo przewidywalny przy podłączaniu się do akcji ofensywnych. Dużo celnych podań, jednak nie udało mu się wykonać żadnego udanego zwodu. Jak co mecz miał najwięcej sprintów i był najszybszym legionistą na boisku.


Domagoj Antolić – Za pierwszą połowę Chorwatowi należał się minus. Ciągle tracił piłkę i grał ewidentnie za wolno. Na drugą połowę wyszedł zdeterminowany. Częściej widzieliśmy go w akcjach ofensywnych. W 60. minucie wraz z Sebastianem Szymańskim stworzyli najgroźniejszą akcję drużyny z Warszawy. Domagoj został nastrzelony futbolówką przez Ivana Runje, piłka przeleciała obok słupka.


Marko Vesović

-
– Jego podania były bardzo niedokładne. Miał dużo strat pod własnym polem karnym, które mogły zakończyć się golem dla Jagiellonii. Przebiegł najmniej z zawodników grających od pierwszej do ostatniej minuty. Nie widzieliśmy go w akcjach ofensywnych, grał zachowawczo.


Sebastian Szymański

-
– Mało dryblingów oraz wygranych pojedynków. Nie było u niego widać szybkości, która jest jego dużym atutem. Sam szukał uderzenia w 54. minucie, jednak został skutecznie zablokowany przez obrońcę „Jagi”. W 60. minucie dograł piłkę do Domagoja, jednak świetną interwencją popisał się Runje.


Kasper Hamalainen

-
– Dużo strat i niecelnych podań. Często za długo przytrzymywał piłkę co powodowało jej stratę. Szukał prostopadłych zagrań, lecz wszystkie były przerywane. Przez większość spotkania niewidoczny. Zszedł w 71. minucie.


Michał Kucharczyk

-
– Kolejny mecz w którym był mało widoczny. Próbował rozgrywać piłkę w ciekawy sposób, jednak najczęściej ją tracił. Nie wykonał żadnej próby dryblingu i strzału. Zszedł z murawy w 80. minucie.


William Remy

-
– Grał na pozycji środkowego defensywnego pomocnika. Specyfika tej pozycji jest taka, że musisz często odbierać piłkę i jak najmniej razy ją tracić. On w meczu z Jagiellonią stracił futbolówkę 5 razy i ani razu jej nie odzyskał. W jego grze było dużo nerwowości.


Jarosław Niezgoda

-
– Grał jedynie przez pierwszą połowę. Przez cały czas spędzony na boisku piłki do niego nie dochodziły. Kolejny zawodnik w drużynie mistrza Polski, który był niewidoczny. Zszedł do szatni po pierwszych 45. minutach z powodu kontuzji.


Zmiennicy:


Chris Philipps – Wszedł na boisko w miejsce Jarka Niezgody. Dał Legii dużo świeżości w środku pola, jednak często popełniał wręcz podwórkowe błędy. Najczęściej dobre zagrania przeplatał z fatalnymi. Szukał podaniami „Kuchego”, niestety nie stworzyły one żadnej groźniej sytuacji.


Miroslav Radović – Dostał od trenera 18 minut. Wniósł do gry Legii trochę spokoju, jednak brakowało z jego strony ofensywnych rajdów. Dużo celnych podań.


Eduardo – Wszedł na murawę w 80. minucie, było to za mało czasu aby cokolwiek pokazać. Nie miał żadnej akcji ofensywnej, raczej pomagał kolegom z defensywy.

Udostępnij