Legioniści wykonali pierwszy krok w walce o Ligę Mistrzów. Podczas meczu w Irlandii „Wojskowi” zwyciężyli 1-0, we wtorek w Warszawie udało im się wygrać pewnie 3-0. Zapraszamy na nasze oceny zawodników mistrza Polski oraz do wystawiania własnych not.
Plusy i minusy po meczu z Cork City
Cafu 
Jose Kante 
Mateusz Wieteska 
William Remy 
Arkadiusz Malarz 
Marko Vesović – Był to zupełnie inny mecz w jego wykonaniu niż spotkanie o Superpuchar. W pojedynku z Cork City Marko grał agresywnie i bezpiecznie w defensywie, nie popełniał wielu błędów, jednak zdecydowanie było go za mało w ofensywie. Czasami był za łatwo ogrywany przez Barry'ego McNamee'a. Jedyną akcję bramkową miał w 76. minucie. Czarnogórzec dostał świetne podanie od Cafu, jednak z pojedynku z bramkarzem nie wyszedł zwycięsko.
Krzysztof Mączyński – Grał dobrze w defensywie, pewnie i odważnie. Często pokazywał się do gry środkowym obrońcom, sam dużo razy szukał prostopadłych piłek do napastników. Wykonał sporo rzutów rożnych, z których stwarzaliśmy sobie groźne sytuacje, jak np. strzał Kante z 7. minuty. Przez cały mecz mocno pracował w pressingu.
Miroslav Radović – W pierwszej połowie był najgorszym zawodnikiem wśród „Wojskowych”. Często gubił piłkę i symulował, co w żaden sposób nie pomagało zespołowi. Podczas drugich 45. minut wyglądało to zdecydowanie lepiej. W 72. minucie został sfaulowany w polu karnym. Sam ustawił piłkę na 11 metrze i pewnie podwyższył prowadzenie. Trzy minuty później wykreował akcję Cafu, jednak Portugalczyk niedokładnie zagrał do Domagoja Antolicia, który wychodził oko w oko z golkiperem. W 89. minucie zaliczył asystę przy golu na 3-0. Podał piłkę do Carlitosa, a resztą zajął się Hiszpan.
Inaki Astiz – Zdecydowanie najsłabszy środkowy obrońca Legii w meczu z Cork. Grał nierówno, często gubił krycie czy podawał niedokładnie, jednak miał też dobre interwencje. W 70. minucie wślizgiem przeciął podanie do wychodzącego na czystą pozycję snajpera. Hiszpan musi udowodnić trenerowi, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie, tym bardziej, że do treningów wracają Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk.
Michał Kucharczyk – Był to znacznie lepszy mecz w jego wykonaniu niż sobotnie spotkanie z Arką. Nie popełniał tylu błędów i dobrze odcinał od gry skrzydłowego. Grał jednak za defensywnie, przez co miał tylko jedną akcję bramkową. W 9. minucie najpierw uderzył w plecy rywala, następnie poprawił strzałem, który przeleciał obok słupka. Po tej okazji „Kuchy” nie zapędzał się do przodu. Nie wyszedł na drugą połowę.

Zmiennicy:
Carlitos 
Adam Hlousek - Wszedł na boisko na całą drugą połowę. Zmiana nie dała dużo jakości. Widzieliśmy mało akcji po lewej flance w wykonaniu Czecha, trzeba jednak powiedzieć, że pracował mocniej niż w meczu z Arką. Kilka razy odbierał futbolówkę groźnie rozpędzonym rywalom, jednak nadal brakuje od Adama skutecznego podłączania się do akcji brakowych.
Domagoj Antolić – Wszedł w 69. minucie. Była to zmiana wymuszona z powodu kontuzji Mateusza Wieteski. Sam Chorwat mówi, że nie jest jeszcze gotowy na grę na 100%. Miał dużo strat i niedokładnych podań, trzeba jednak pamiętać, że Domagoj leczył kontuzję przez kilka tygodni.
