LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
KĄTEM OKA
261 artykułów
Kątem oka - 1. tydzień z głowy
10 sty 2011
Smakowicie zaczął się nam rok 2011. Ledwo zdążyliśmy wrócić do rzeczywistości po sylwestrowych szaleństwach, a już dał o sobie znać niezawodny dyrektor sportowy i ze swymi wytycznymi w sprawie polityki transferowej już teraz może śmiało kandydować do tytułu: absurd roku. Tak sobie myślę, że pion sportowy w Legii przyciąga wyjątkowych ludzi. Wyjątkowych inaczej. Mądrych inaczej. Skutecznych inaczej. Jak nie Trzeciakiem w nas, to Jóźwiakiem. Jak nie Jóźwiakiem, to Miklasem czy innym Bednarzem.
Kątem oka - rok z głowy czyli NAJ, NAJ, NAJ!
31 gru 2010
Świecka tradycja nakazuje, by na koniec roku przyznać wyróżnienia. Kandydatur jak zwykle nie brakowało. Niestety, mimo szczerych chęci, nie można obdarować wszystkich. Jak co roku, mamy jedenaście kategorii. Zatem do dzieła, zgodnie z mottem "Nieco zgryźliwie, szyderczo, ale zawsze zgodnie z rzeczywistością".
Kątem oka - 49. tydzień z głowy
14 gru 2010
Bywały już tygodnie ciekawsze, no, ale cóż. Z braku laku można by uroczyście obchodzić okrągły jubileusz KO. Jakiś czas temu bowiem stuknęło nam sto odcinków na liczniku. Ale oczywiście wraz z naczelnym przegapiliśmy okazję do świętowania. Może kiedy indziej? Na razie pozostaje nam śnieżna rzeczywistość. Legioniści odpoczywają na urlopach i tylko Borysiuk z Rybusem musieli poudawać, że jeszcze się starają na zgrupowaniu reprezentacji. Na szczęście coraz bliżej święta!
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 48. tydzień z głowy
7 gru 2010
Jak jest zimno, to... wiadomo co. A jak jeszcze dosypie śniegu, to grać się nie da. Ekstraklasa SA. odwołała ostatnią kolejkę jesienną, która i tak była pierwszą wiosenną. Czyli de facto wszystko wróciło do normy. Nienormalność w naszej lidze stała się wszak już normą. Nie pograliśmy sobie więc z Cracovią na wyjeździe. Nie od dziś w końcu wiadomo, że aura zawsze była raczej przeciwko nam. Może to i lepiej? Legia ostatnio nie prezentowała się zbyt wybornie. Co ja gadam! Kiedy ostatnio oni w ogóle grali naprawdę dobrze?!
Kątem oka - 47. tydzień z głowy
30 lis 2010
Jak tu rozprawiać o Legii, kiedy w głowie siedzi mistrzowski mecz wielkiej Barcelony i zmiażdżenie Realu? Spotkanie, które elektryzowało cały świat, było okrutnie jednostronne, ale – z drugiej strony – oglądając grę Katalończyków nie sposób było się nie zachwycać. Piszę o tym wyrażając swój podziw dla FCB, ale też dlatego, że z naszych graczy miała być kiedyś druga, taka mała, lokalna "Barca".
Kątem oka - 46. tydzień z głowy
22 lis 2010
Tak mnie zatkało po porażce z Wisłą, że puściło dopiero po ograniu Arki. Dlatego też ominęło Was podsumowanie 45. tygodnia, które musiałoby być jednak dość nieprzyjemne, więc może to i dobrze? Teraz niby było lepiej, bo w końcu wysoko ograliśmy gdynian. Legia zanotowała kolejny paradoksalny mecz. O ile z Wisłą chłopaki nie zasłużyli na takie baty, o tyle 3-0 przeciwko Arce osiągnęli po BEZNADZIEJNEJ grze. Duże brawa dla sędziego i bramkarza z Gdyni. Dzięki chłopaki, w piątek byliście z nami!
Kibicowski
Kątem oka - 44. tydzień z głowy
9 lis 2010
Po wygranej z Jagiellonią pierwszy raz w tym sezonie możemy głośno powiedzieć: Yes, we can! Na rozkładzie mamy już mistrza, wicelidera i lidera rozgrywek. Pozostaje ograć w Krakowie Wisłę i będzie śliczny komplecik. Łatwo powiedzieć? Może i tak. Wiadomo jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i jeżeli mamy kiedyś wykorzystać słabość "Białej gwiazdy", to właśnie teraz nadarza się wspaniała okazja.
Kątem oka - 43. tydzień z głowy
2 lis 2010
Skoro pewne rockowe radio w Warszawie reklamuje się jako „bezkompromisowi”, to co powiedzieć o Legii? Nie ma żadnych szeptów. Albo wygrywamy, albo zbieramy razy. Przyznacie, że 6 zwycięstw i 5 porażek to niecodzienny bilans. Zwłaszcza, zważywszy na ostatnie lata, gdzie nędznych remisów było bez liku. Tak na zdrowy rozsądek, gdyby teraz trenerem był Jan Urban, to mielibyśmy pewnie niewiele lepszą pozycję w tabeli i o jakieś 3 punkty więcej. Zamiast tych 5 przegranych byłyby może dwie i trzy remisy.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 42. tydzień z głowy
27 paź 2010
Piękny był ten ubiegły tydzień. Legia zlała kielczan niczym ojciec fikającego dzieciaka. Ten się wierzgał, próbował kluczyć i uniknąć kary, ale był zbyt słaby, by się skutecznie przeciwstawić. To właśnie słabość gospodarzy i siła gości sprawiły, że Korona łyknęła wynik 1–4. Nie doszło do żadnego wypaczenia wyniku przez sędziego, o czym bredził na pomeczowej konferencji trener Sasal. A Legia wreszcie zagrała skutecznie, znów z zębem i z... odrobiną szczęścia.
Kątem oka - 41. tydzień z głowy
19 paź 2010
Te nasze chłopaki to są. Tak wziąć i wyrwać Widzewowi 3 punkty… Ho, ho… Legia rzeczywiście zagrała dobre pół godzinki meczu w Łodzi. Jak na dłoni widać było jednak, że największym naszym problemem nie jest nieskuteczność, brak kreatywności w ofensywie czy obsada bramki. Nie mamy przede wszystkim ławki rezerwowych. Na szczęście RTS okazał się papierowym tygrysem, a wszystkie ich przed i pomeczowe napinki można zbyć śmiechem. Trener Skorża może odetchnąć z ulgą. Udało się po raz kolejny zamazać obraz legijnej nędzy.
Kątem oka - 40. tydzień z głowy
12 paź 2010
Tydzień, jak mało który, obrodził triumfami, nagrodami, podarunkami i innymi błyskotkami. W środę "wojskowi" zdobyli puchar Mazur(a) po efektownym rozgromieniu Mazura Ełk, a już w niedzielę cieszyli się statuetkami po ograniu zaprzyjaźnionej ekipy z Hagi. Zawsze to przyjemnie wygrać dwa puchary w 4 dni.
Kątem oka - 39. tydzień z głowy
5 paź 2010
Przed wyborami prezydenckimi rozdawano ulotki z wdzięcznym hasłem „Przebrała się miarka, głosuj na Jarka”. Rymowanka zgrabna. Ja wolę inną: „Ostatnia umiera nadzieja, ale już pora na Leszka, Jarka, Marka i Macieja”. Od dawna piszę, że nasz najdroższy na świecie Skorża odejść musi, ale odpowiedzialność za fatalne wyniki ponosi cały pion sportowy. Nie można wiecznie dawać ludziom drugiej szansy. Ktoś musi ponieść konsekwencje tego, że byle kto leje nas, jak chce. Nie wiem czy to coś da, czy zmieni, bo może naprawdę mamy za słabych piłkarzy. Jednak za błędy trzeba płacić. Pan Leszek, pan Jarek, pan Marek i pan Maciek popełnili ich za dużo. Adios, pomidory!
Kątem oka - 38. tydzień z głowy
28 wrz 2010
Dwa zwycięstwa w ciągu jednego tygodnia to coś, czego z pewnością się nie spodziewaliśmy. A jednak „wywiadówka” z udziałem kibiców przyniosła spodziewany efekt. W spotkaniu przeciwko Pogoni widać było przebłyski poprawy, a z Lechem drużyna walczyła już na całego. I o to chodzi! Właśnie tego oczekujemy w pierwszej kolejności: zaangażowania, determinacji, za Legię, za Warszawę! Jako jeden z pierwszych pojął to... Ivica Vrdoljak, a tym samym wyszło na jaw, że z duszą wojownika trzeba się urodzić.
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 37. tydzień z głowy
22 wrz 2010
Przestało być śmiesznie moi drodzy. Nawet nie dlatego, że byliśmy gorsi w beznadziejnym meczu dwóch żenujących drużyn, nie dlatego, że zajmujemy 14. miejsce w tabeli, nie dlatego, że trener i władze klubu karzą piłkarzy, a kibice przeprowadzają z nimi nic nie dające „rozmowy edukacyjne”. Zrobiło się poważnie, bo jak pisałem tydzień temu, znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia. Tak naprawdę nie ma rozsądnej ścieżki postępowania, bo ile razy można wymieniać skład czy trenera? W pierwszej kolejności powinien polecieć trener.
Kątem oka - 36. tydzień z głowy
15 wrz 2010
No to po piątej kolejce mamy 3. porażkę, 10. miejsce i 2. punkty przewagi nad strefą spadkową. A gdzieś w komentarzach wyczytałem, że chcąc walczyć o mistrza (sic!) nie możemy pozwolić sobie na kolejne straty. Wypada pogratulować autorowi optymizmu albo raczej zachęcić do wizyty u lekarza. W każdym razie, leje nas już kto chce i jak chce, nasz najdroższy zupełnie nowy Skorża krytykuje grajków, a ci zaczynają być lżeni przez kibiców. A to dopiero początek zamieszania, bo przecież napięcie będzie wzrastać.
Kątem oka - 35. tydzień z głowy
7 wrz 2010
Wiadomość z ubiegłego poniedziałku zdeterminowała następne dni. Wciąż na wspomnienie o informacji traktującej o przyjściu do Legii Fernando Morientesa niektórzy dławią się śmiechem, a inni nim parskają. Niektórzy oczywiście w to uwierzyli i przekonywali innych, że to prawda. Ze względu na wrodzoną dyskrecję nie wskażę Wam palcem, który to naiwniak. Mogę Wam tylko powiedzieć, że jego inicjały to M.G. i umie bębnić. W każdym razie zamiast Morientesa, mieliśmy Razaka Omotoyossiego z Beninu.
Kątem oka - 34. tydzień z głowy
31 sie 2010
Gdy po porażce derbowej niewinnie wspomniałem o dymisji naszego najnowszego i najdroższego Skorży Macieja, wielu pukało się w głowę. A ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że kultowe hasło "Nie idźcie tą drogą!" nabiera w Legii nowego, dramatycznego wydźwięku. Może za wcześnie na oceny, ale nasz treneiro sam ogłaszał, że efekty jego pracy można będzie zobaczyć dopiero po 3-4 meczach. To akurat z GKS Bełchatów był ten czwarty raz. I co mamy? Obraz nędzy i rozpaczy to mało. Nie ma niczego.
Kątem oka - 33. tydzień z głowy
24 sie 2010
Jakby tak oceniać tylko ubiegły tydzień, to był on z pewnością wyjątkowy. Dwa zwycięstwa na przestrzeni kilku dni, w tym spektakularny sukces w postaci trzech punktów zdobytych we Wrocławiu. Nie od dziś przecież wiadomo, że „Wrocław jak zawsze poddaje się ostatni”. Cieszy powrót Dicksona Choto, bo od razu nie straciliśmy gola. Zastanawia, że „Dixie” nie grał poważnie w piłkę trzy miesiące, nie wziął udziału w przygotowaniach i niejako z marszu był najlepszy na boisku…
AD · aktualnosci-inline-1
Kątem oka - 32. tydzień z głowy
17 sie 2010
Za nami prawdziwy dzień, a raczej tydzień, świstaka. Przez gapiostwo niżej podpisanego pismaka, pomieszana została numeracja kolejnych tygodni. Nie pozostaje nic innego, jak podziękować spostrzegawczym i przeprosić tych, którym to przeszkadzało. Ale do rzeczy, bo za nami całkiem smakowity tydzień. Takiego trenerskiego debiutu w lidze nie pamiętają najstarsi patolodzy z „Żylety”.
Kątem oka - 32. tydzień z głowy
11 sie 2010
A jak 32 to oczywiście nasz redakcyjny pupil Miro Radović! Choć to nie on został bohaterem tygodnia. Co tam, najważniejsze, że jest dobra okazja, by o nim wspomnieć. Choć i on miał w ubiegłym tygodniu swoje pięć minut. Przede wszystkim jednak było wiadomo co, wiadomo gdzie i wiadomo z kim. Ale co najważniejsze, było wiadomo jak! Wróciła atmosfera w najlepszym legijnym wydaniu i miejmy nadzieję, że nic się w tym zakresie już nie zmieni.
Kątem oka - 31. tydzień z głowy
3 sie 2010
No to mamy jubileusz i to okrągły - 31 odcinków na koncie w 2010 r. Okazja do świętowania przypadła na niezwykły czas. W minionym tygodniu oficjalnie potwierdzono podpisanie porozumienia między klubem a SKLW, odbył się dzień otwarty na stadionie i doszło do zdarzenia bez precedensu. Po bilet na mecz Legii stało się w wielogodzinnych kolejkach i wszystkie wejściówki zostały wyprzedane na pniu! Zresztą po karty kibica i karnety też trzeba było swoje odstać. Wygląda na to, że po zawarciu układu w kibiców wstąpił, nie widziany od dawna, duch optymizmu. Nareszcie wraca moda na Legię?
Kątem oka - 30. tydzień z głowy
28 lip 2010
Minione dni stały pod znakiem świeżutkiego, jeszcze ciepłego porozumienia zawartego przez klub i Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa. Obie strony rozprawiły się z gangreną, trawiącą trybuny naszego (już nowego) stadionu od 3 lat. Podpisanie pokoju między walczącymi oddziałami zasługuje na osobne potraktowanie, że pozwolę sobie na stylizację retoryki prezesa Kosmali. Ale w „KO” trzeba siać i zająć się cotygodniową młócką, bo nasi milusińscy nie zwalniają tempa przygotowując się w znoju, pocie i łzach do nowego sezonu.
Kątem oka - 29. tydzień z głowy
21 lip 2010
Wygląda na to, że doczekaliśmy czegoś, co jeszcze parę miesięcy temu wydawało się niemożliwe – wiadomego porozumienia. Wprawdzie nikt jeszcze niczego nie podpisał, ale pewne rzeczy są już przesądzone. Nareszcie. Trzy lata poszły praktycznie na marne i zaczynamy wszystko od nowa. Najważniejsze jednak, że zaczynamy. A to, kto tu jest bardziej winny, kto wygrał, a kto przegrał, zostawmy miłośnikom rozliczeń. Cieszmy się tym, co nadchodzi.
Kątem oka - 28. tydzień z głowy
13 lip 2010
Wsi spokojna, wsi wesoła – w takim klimacie upływają nam kolejne dni przygotowań Legii do nowego, super udanego sezonu. Jego zwiastunem są niebywale udane mecze sparingowe z wybitnymi rywalami. Jedna porażka w grach przeciwko takim tuzom jak Ruch Wysokie Mazowieckie, Stilon Gorzów czy słynny Dolcan Ząbki, że o zawsze groźnym Widzewie nie wspomnę, nastrajają niezwykle optymistycznie. Ten sezon musi być nasz!
Kątem oka - wakacyjnie
3 lip 2010
Pora wrócić do orki na tym legijnym ugorze. Jak mawia pewien pan, będący z zawodu księdzem, trzeba siać, siać. Urlop przeminął i trzeba skończyć. Od razu dementuję wszystkie plotki – brak "KO" nie był spowodowany zawieruchą organizacyjną w LegiaLive! Skoro w słońcu byczył się naczelny, to mogłem i ja. W każdym razie na Legii wreszcie wszystko szło dobrze.
Kątem oka - 22. tydzień z głowy
8 cze 2010
Faktem stały się ploteczki ostatnich miesięcy. Mamy wreszcie nowego, odświeżonego, naszego własnego Macieja Skorżę w roli trenera. Mamy też odwieszenie "zakazów" klubowych, co zapowiadaliśmy już parę tygodni temu. Jednak biznes jest biznes, rachunek musi się zgadzać, bez względu na uprzedzenia. Stadion trzeba zapełnić za wszelką cenę – nawet "kolaboracji" z "bandytami". Mniejsza jednak z powodami, najważniejszy jest efekt. A ten jest taki, że powolutku, krok po kroku, zmierzamy do bardzo szeroko rozumianej normalności. Obyśmy się na tej drodze już nie zatrzymali.
Kątem oka - 21. tydzień z głowy
1 cze 2010
Tak! To już dziś, moje drogie dzieciaki! W dniu naszego święta na konferencji prasowej poznamy Macieja Skorżę. Już nawet widzę oczyma wyobraźni jak rzecznik prasowy Michał Kocięba uśmiecha się nieśmiało i powiada, że szkoleniowcem Legii zostanie ten, którego wszyscy się spodziewaliśmy. Już słyszę reakcje i te leciutkie śmiechy ostrych jak brzytwa dziennikarzy, wyobrażam sobie nagłówki w gazetach o nowym otwarciu w szeregach "wojskowych".
Kątem oka - 20. tydzień z głowy
25 maj 2010
A jednak sezon nie tak całkiem stracony! Legia przywiozła brązowe medale z turnieju Sister Cities Cup w Chicago! Nasi milusińscy pokazali charakter przez duże CeHa i na sam koniec rozgrywek zdołali wyjść z twarzą. Jesteśmy z Was dumni, chłopcy! Dzięki temu sukcesowi końcowa ocena sezonu 09/10 w sondzie na LL! podskoczyła z niedostatecznej na dopuszczającą z minusem. Serdeczne gratulacje! I ten wojaż do USA. Wydawało się, że jest całkiem bez sensu, ale za karę to kazałbym im zagrać jeszcze ze 3 takie turnieje.
Kątem oka - 19. tydzień z głowy
18 maj 2010
No nareszcie! Skończyła się liga i można powoli wracać do równowagi psychicznej. To był wprawdzie krótki sezon, ale dał nam w kość, jak mało który. Zbieranina reprezentująca nasz klub w Ekstraklasie zanotowała najgorszy wynik od czasów wejścia ITI. Znamienne dla tego sezonu, że "wojskowi" "walczący" o puchary, haniebnie polegli w derbach Warszawy, a potem nie potrafili nawet wygrać z grającym o pietruszkę GKS-em Bełchatów.
Kątem oka - 18. tydzień z głowy
10 maj 2010
„Coście skurwysyny uczynili z tą drużyną?!” – że pozwolę sobie sparafrazować Kazimierza Staszewskiego. Tak, jak pisałem jakiś czas temu w felietonie „Pajacyki” – jesteście najgorsi. Zaryzykuję tezę, że nigdy w historii Legii nie było bardziej upokarzającego meczu, nie licząc tych ustawionych. Nigdy też zbieranina pseudo-zawodowców nie dała tak klarownie do zrozumienia gdzie ma klub, który przyszło im reprezentować. Te piłkarskie zera powinny odejść precz już dawno temu z powodu nikczemnej fuszerki, jaką prezentują od lat.
‹
1
…
5
6
7
…
9
›
Newsy
Terminarz
Tabela
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl