Wyjazdy do Wodzisławia wśród kibiców nigdy nie cieszyły się większym zainteresowaniem. Nie dość, że odległość spora, to jeszcze na miejscowym stadionie trudno stworzyć "gorącą atmosferę". Mimo to 470 legionistów w pogodną niedzielę wybrało się na drugi koniec Polski, by wspierać swój ukochany klub. Po kolejnej stracie punktów przez nasz zespół fani przypominali, że Żyleta jest zawsze z nimi. "Wy to zawsze za nami jeździcie..." - powiedział dość dziwnym tonem jeden z piłkarzy Legii podchodząc po meczu do kibiców. "Przepraszamy" - usłyszał w odpowiedzi. Relacja z trybun
Relacja z trybun: Wy to zawsze za nami jeździcie...
poniedziałek, 24 sierpnia 2009 13:35
Bodziach
