Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Plusy i minusy po meczu z Sheriffem Tiraspol

sobota, 19 sierpnia 2017 16:03
Plusy i minusy po meczu z Sheriffem Tiraspol
Michał Pazdan dobrze sobie radził z Badibangą - fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Filip KaczmarczykLegionisci.com

W spotkaniu z mistrzem Mołdawii celem legionistów było wypracowanie dogodnej zaliczki i poprawa stylu gry. Niestety żaden z nich nie został zrealizowany. W rewanżu podopieczni Jacka Magiery muszą zrobić wszystko, żeby uniknąć blamażu i awansować do Ligi Europy. Poniżej prezentujemy ocenę gry każdego piłkarza stołecznej drużyny.

Guilherme – Od początku spotkania aktywny i waleczny. W 7. minucie strzałem z dystansu postraszył golkipera gości, a kilka sekund później zanotował dobry „wjazd” w pole karne Sheriffa i zagrywał do jednego z kolegów. Niestety w 24. minucie z powodu kontuzji kolana musiał opuścić murawę. To był cios dla zespołu, ponieważ jego gra wyglądała bardzo obiecująco.


Michał Pazdan – Pewny punkt obrony „Wojskowych”. Jego decyzje były zdecydowane i bardzo skuteczne. Już w pierwszej minucie zanotował dobry odbiór, a dwie minuty później dołożył kolejny. Przez całe spotkanie dobrze pilnował Badibangę – belgijski napastnik ani razu nie zdołał mu uciec. Ponadto w całym spotkaniu „Pazdek” zaliczył dziesięć udanych odbiorów i otrzymał żółtą kartkę za taktyczny faul na Badibandze.


Adam Hlousek - Podłączał się do akcji ofensywnych i w efekcie zanotował asystę przy trafieniu Hamalainena. W 32. minucie włączył się w kontratak Legii i dośrodkował piłkę w pole karne gości, co wywołało zamieszanie w ich szeregach. Czech zaciekle walczył z rywalami na swojej stronie i był nieustępliwy. Niestety w piątek okazało się, że Hlousek w trakcie czwartkowego spotkania nabawił się urazu głowy po dwóch starciach powietrznych z rywalem (prawdopodobnie doznał wstrząśnienia mózgu).


Sebastian Szymański – Co prawda nie zachwycał jak w rewanżowym spotkaniu z Astaną, ale miał dobre momenty i walczył na całego. W 12. minucie dobrze znalazł się na lewym skrzydle i mocnym płaskim podaniem obsłużył Krzysztofa Mączyńskiego. Trzy minuty później sprytnie zagrywał do Hlouska, a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy posłał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, po którym Jędrzejczyk był bliski zdobycia gola. W drugiej części gry „Szymi” ponownie był bliski zanotowania asysty, jednak nikt nie wykończył jego sprytnego dogrania na 5 metr. W całym spotkaniu młodzian najczęściej tracił futbolówkę (11 strat), ale po części się zrehabilitował, bowiem zaliczył 6 udanych odbiorów.


Arkadiusz Malarz – Golkiper „Wojskowych” nie napracował się w tym spotkaniu, ponieważ goście oddali tylko jeden celny strzał na jego bramkę, który zamienili na gola. Z jednej strony w sytuacji bramkowej Malarz był bez szans, z drugiej może mógł ryzykować wyjście z linii i piąstkowanie dośrodkowania? Tak czy inaczej nie zdołał zachować czystego konta.


Krzysztof Mączyński

-
– Swoją obecność w ofensywie zaznaczył tylko w końcówce pierwszej połowy, kiedy to oddał silny strzał na bramkę Mikulicia. W drugiej części gry również mało angażował się w rozgrywanie akcji ofensywnych> Nie można mieć do niego zastrzeżeń za pracę w defensywie – zanotował 5 odbiorów i skutecznie przerywał ataki gości. Przez całe spotkanie Mączyński grał na alibi. Cofał futbolówkę do obrońców i nie popisał się żadnym udanym prostopadłym zagraniem.


Dominik Nagy

-
– Brakowało mu pomysłu i błysku w podejmowanych decyzjach. Co prawda zaczął obiecująco: dryblował, walczył, szarżował, ale w ostatniej fazie akcji się gubił. W 67. minucie dobrze prowadził piłkę w polu karnym gości, ale ostatecznie ją stracił. Węgier w całym spotkaniu zanotował 10 strat i 3 odbiory. W 71. minucie opuścił plac gry, a zastąpił go Hildeberto.


Artur Jędrzejczyk

-
– W końcówce pierwszej połowy był bliski zdobycia gola, ale przez całe spotkanie grał bardzo nierówno. „Jędza” zostawiał dużo miejsca swoim rywalom, a także miał udział przy stracie bramki, ponieważ nie przeciął dośrodkowania z rzutu rożnego. Kapitan Legii mało udzielał się w ofensywie – zdecydowanie brakowało jego dośrodkowań z prawej strony i współpracy ze skrzydłowym.


Maciej Dąbrowski

-
– Od początku spotkania grał pewnie i pracował na plusa. Jednak jego błąd przy bramce dla Sheriffa przerodził się w minusa. W pierwszej połowie zanotował kilka ważnych odbiorów i próbował długich zagrań w kierunku swoich kolegów z ofensywy - i były to najlepsze zagrania w porównaniu do podobnych podań kolegów. W 87. minucie popełnił fatalny błąd w kryciu, bowiem w polu karnym Legii nie upilnował filigranowego Cyrilla Bayalę. W tej sytuacji Dąbrowski popełnił juniorski błąd i zaprezentował jak nie powinno się kryć przy stałych fragmentach gry.


Thibault Moulin

-
- Kolejne nieudane spotkanie w wykonaniu Francuza. Zamiast przyśpieszać grę, zdecydowanie ją hamował. Niekiedy jego niedokładne podania narażały legionistów na bardzo groźne kontry. Ponadto zanotował 8 strat i miał bardzo duży problem z kreowaniem gry Legii, a to właśnie od niego wymaga się otwierających, prostopadłych podań. W 80. minucie oddał silny strzał na bramkę gości i to była dobra próba. To i tak za mało, bo zdecydowanie tego zawodnika stać na więcej.


Armando Sadiku

-
– Po jego dobrym występie z Piastem Gliwice wszyscy mieli nadzieje, że ustrzeli coś w spotkaniu z Sheriffem. Jednak były to wygórowane nadzieje, bowiem Sadiku oddał jeden od razu zablokowany strzał na bramkę Mikulicia. Napastnik Legii był zagubiony w ofensywie i kompletnie nie stwarzał żadnego zagrożenia pod bramką gości. Jacek Magiera szybko zareagował na jego nieporadność i Sadiku opuścił plac gry już w 56. minucie.


Zmiennicy:


Kasper Hamalainen

+
– Wszedł na murawę i ożywił grę swojego zespołu. W 76. minucie dobrze znalazł się w polu karnym gości i płaskim strzałem wyprowadził Legię na prowadzenie. Po strzelonej bramce był mało aktywny w ofensywie, jak cały zespół. Pomimo tego zasłużył na plusa.


Hildeberto

+
– Wszedł na boisko i od razu zaczął kręcić rywalami. Miał udział w akcji bramkowej, bowiem to on dobrze zagrywał do Hlouska. W 78. i 80. minucie zaprezentował próbkę swoich możliwości – dobrze utrzymywał się przy piłce na lewej stronie, skupiając przy tym uwagę kilku obrońców.


Michał Kucharczyk

-
– Na murawie pojawił się już w 24. minucie spotkania, ale nie rozruszał gry swojego zespołu. W doliczonym czasie pierwszej połowy posłał dobre dośrodkowanie w pole karne gości, a w 53. minucie skutecznie naciskał swojego rywala i wywalczył futbolówkę. Podczas swojego występu był bardzo niedokładny i zanotował aż 10 strat.

Udostępnij